Razer Kraken BT Kitty Edition – Recenzja

Czy słuchawki bluetooth muszą być nudne? Amerykański producent udowadnia, że nie. W ten oto sposób na warsztat wziąłem właśnie dość osobliwe słuchawki – Razer Kraken BT Kitty Edition. Czy poza nietuzinkowym wyglądem wyróżniają się czymś jeszcze? Zapraszam do lektury tekstu!

Wstęp i specyfikacja Razer Kraken BT Kitty Edition

Z pewnością mało kto spodziewał się recenzji takich słuchawek na łamach tego portalu. Postanowiłem jednak sprawdzić czy poza przykuwającym wzrok designem są w stanie zaskoczyć czymś jeszcze. Pierwszy rzut oka po rozpakowaniu pozostawia pozytywne wrażenie, Razer Kraken BT Kitty Edition prezentują się ładnie. Wraz z nimi w pudełku znajduje się instrukcja obsługi, 2 naklejki oraz kabel USB – MicroUSB do ładowania słuchawek. Za chwilę przejdę dalej, jednak zanim to zrobię specyfikacja słuchawek.

  • Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz
  • Impedancja: 32 Ohm
  • Czułość: 96 dB/mW przy 1 kHz
  • Przetworniki: 40 mm
  • Typ słuchawek: Zamknięte, wokół uszne
  • Łączność: Bluetooth 5.0
  • Waga: 298 g
  • Pasmo przenoszenia mikrofonu: 100 Hz – 10 kHz
  • Czułość mikrofonu (@1 kHz): -38dBV/Pa (1 kHz)
  • Bateria: 1000 mAh

Konstrukcja i jakość wykonania

Razer Kraken BT Kitty Edition niemal w całości wykonane zostały z tworzywa sztucznego, łącznie z pałąkiem wewnętrznym. Rodzi to pewne obawy o wytrzymałość słuchawek w perspektywie dłuższego użytkowania. Pomimo, że zdjęcia mogą sugerować inaczej, muszle oraz nausznice są w kształcie elipsy. Ponad to pasują na nie pady od wszelkich słuchawek „cloudo-podobnych”. Ich montaż jak i demontaż jest prosty. Jest to szczególnie ważne, ponieważ domyślnie producent dostarcza pady z eko-skóry.

Razer Kraken BT Kitty Edition

Zarówno muszle jak i uszka są dodatkowo podświetlone, kolor/efekt jest możliwy do zmiany za pomocą aplikacji mobilnej lub za pomocą Razer Synapse z poziomu komputera. Na lewej muszli obecny jest potencjometr, wielofunkcyjny klawisz, który pełni również rolę włącznika/wyłącznika, złącze ładowania MicroUSB, dioda informacyjna oraz otwór mikrofonu. Na prawej zaś nie znajduje się nic.

Razer Kraken BT Kitty Edition

Słuchawki dobrze leżą na głowie, są lekkie i nie uciskają przesadnie (wystarczająco by wygłuszyć, niewystarczająco by spowodować dyskomfort). Minus za brak złącza umożliwiającego pracę przewodowo.

Razer Kraken BT Kitty Edition

Brzmienie Razer Kraken BT Kitty Edition

Słuchawki przetestowałem przy pomocy komputera stacjonarnego z modułem bluetooth oraz smartfona POCO X3.

Nie zadowolą one osób lubujących się w basie. Dołu nie ma tutaj wiele, jest raczej wycofany względem pozostałych pasm. Oczywiście nie oznacza to, że go nie ma. Dobrze wypada góra oraz średnica. Wokale są wyraźne i bliskie, ponad to dobrze wypada separacja. Scena jest dość szeroka, nie brakuje przestrzeni jeśli wziąć pod uwagę że to słuchawki zamknięte. Całkiem nieźle radzą sobie z muzyką metalową/rockową lub taką w której dominuje wokal.

A skoro już jestem przy jakości dźwięku, należy wspomnieć co nieco o mikrofonie. Ten, choć nada się do prostych rozmów, to jednak nic więcej nie zaoferuje. Sam poziom głośności jest dość niski i o ile w cichym pomieszczeniu radzi sobie nieźle, o tyle w hałasie nie sprawdzi się dobrze. Próbka z mikrofonu poniżej.

Bateria

Producent deklaruje 50 godzin pracy bez podświetlenia oraz 20 godzin z podświetleniem. W praktyce nie odbiega to od deklaracji. Nie używając podświetlenia, korzystając z Razer Kraken BT Kitty Edition około 3 godzin dziennie udało mi się wyciągnąć ponad 2 tygodnie bez ładowania. To dobry wynik, za co należy się oczywiście plus.

Oprogramowanie

Jak wspomniałem wcześniej słuchawkami można zarządzać z poziomu aplikacji mobilnej oraz komputerowej. Razer Synapse nie trzeba nikomu przedstawiać. Zunifikowane oprogramowanie do zarządzania wszelkimi peryferiami tego producenta (i nie tylko). Za jego pomocą możliwa jest zmiana podświetlenia, dostosowanie głośności, equalizera a także ustawienia mikrofonu. Umożliwia on także ustawienia oszczędzania energii słuchawek. Pomimo braku języka polskiego, jest on prosty i nie powinien stanowić problemu osobie początkującej.

Mobilnie zaś do czynienia mamy z dwoma aplikacjami – Razer Audio oraz Chroma RGB. Nie trudno się domyślić, iż jedna służy do sterowania podświetleniem a druga do zarządzania dźwiękiem. Obie są proste i intuicyjne, ponad to ustawienia zapisują się w samych słuchawkach. Nie trzeba więc za każdym razem ich ustawiać.

Podsumowanie
Słuchawki brzmią nieźle, bronią się ciekawym designem oraz dobrym oprogramowaniem. Na plus możliwość założenia padów z innych popularnych słuchawek. Kuleje za to jakość wykonania, producent w całości postawił na tworzywo sztuczne i to łącznie z wewnętrznym pałąkiem. Dla kogo więc? Dla osób którym znudził się typowy wygląd słuchawek, szukają czegoś innego, czegoś co wyróżni ich z tłumu. Z tego też tytułu przyznajemy odznakę "Design".
Komfort użytkowania
8.5
Jakość dźwięku
7
Jakość wykonania
5
Wyposażenie
6
Oprogramowanie
9
Zalety
Wygodne
Możliwość swobodnej wymiany padów
Oprogramowanie
Nietuzinkowy design
Przyzwoita jakość dźwięku
Wady
Jakość wykonania
Brak możliwości pracy po kablu
7.1
Wynik