Realme C11 - test. Tani i dobry smartfon

Realme C11 – test. Dobry smartfon za 500 zł

W dzisiejszych czasach producenci telefonów większość uwagi skupiają na wyścigu zbrojeń, czyli pojedynku między smartfonami z wyższej półki. To sprawia, że rywalizacja tanich urządzeń, czy tych ze średniej i niskiej półki, nie jest skupiona tylko wokół najbardziej popularnych marek. Zabłysnąć mogą tutaj takie firmy jak Realme. Marka chce zbudować swoją pozycję na rynku oferując więcej za mniej. To właśnie dzięki smartfonom, takim jak testowany Realme C11 może zyskać wielu fanów. Jak sprawdza się testowany model? Czy rzeczywiście jest to dobry smartfon za 500 zł? Przekonajcie się sami.

Realme C11 – specyfikacja techniczna

  • wymiary: 164.4 x 75.9 x 9.1 mm
  • waga: 196 g
  • sieć: Dual SIM (Nano-SIM, dual stand-by), 4G LTE
  • wyświetlacz: 6.5 cala o rozdzielczości 720 x 1560 pikseli (~270 ppi)
  • procesor: MediaTek Helio G35 (12nm) Octa-core 2.3 GHz Cortex-A53
  • karta graficzna: IMG PowerVR GE8320
  • pamięć: 2 GB RAM/32 GB pamięci wbudowanej
  • aparaty: 13 MP, f/2.2 i 2 MP, f/2.4
  • kamera selfie: 5MP, f/2.4, 27mm
  • video: 1080p@30fps
  • system: Android 10
  • audio: gniazdo jack 3.5mm
  • łączność: Bluetooth 5.0
  • port: microUSB 2.0, USB On-The-Go
  • bateria: pojemność 5000 mAh

Zawartość opakowania

W opakowaniu, oprócz Realme C11, znajdziemy 10 W ładowarkę i kabel microUSB 2.0. Producent załączył oczywiście instrukcję oraz „igłę” potrzebną do otworzenia tacki na kartę. Telefon dociera do nas z naklejaną przez producenta folią ochronną ale bez obudowy, która zazwyczaj dodawana jest teraz do smartfona. Jednak przy szacowanej cenie danego modelu można to wybaczyć. Tak jak się spodziewałem, zawartość opakowania jest dość skromna.

Zawartość opakowania Realme C11

Realme C11 – wygląd zewnętrzny

Wygląd Realme C11 jest jedną z jego największych zalet. Moim zdaniem telefon wygląda świetnie. Szczególnie w testowanej wersji kolorystycznej. Wyciągając go z opakowania widzimy naprawdę dobrze wykonany produkt. Na przodzie znajdziemy mały notch i dla jednej osoby może być to wada, a dla drugiej zaleta. Małą wadą jest jednak to, że ekran nie sięga dolnej krawędzi telefonu. Współczynnik powierzchni ekranu do całkowitej powierzchni telefonu znacznie przez to ucierpiał i wynosi około 82%. Podsumowując, przód telefonu wygląda dobrze, ale mógłby wyglądać lepiej.

Ogromne wrażenie za to robi tył telefonu. Wygląda świetnie! Duże, aczkolwiek nieprzesadnie rzucające się logo producenta, brak zbędnych napisów, prosty i elegancki projekt. Czego chcieć więcej? Dodatkowo układ aparatów również można uznać za zaletę. Wyspa nie jest za duża i praktycznie wcale nie wystaje. Plecki nie palcują się i telefon trzyma się w ręce bardzo pewnie, mimo dość dużej wagi urządzenia. Swoją drogą, wspomniana wyspa z obiektywami nie przypomina Wam tej, znanej z Apple iPhone 11?

Po prawej stronie znajdziemy wszystkie przyciski: odpowiedzialne za blokadę i regulację głośności. Nie ukrywam, te, które odpowiadają za głośność są trochę za wysoko. Dlatego wolałbym by znalazły się jednak po lewej stronie Realme C11. Tam znajduje się tylko slot na kartę micro USB. Na dole znajdziemy mikrofon, głośnik, gniazdo jack 3.5 mm oraz micro USB 2.0.

Realme C11 – aparaty, czyli jakie robi zdjęcia ten tani smartfon?

Tutaj nie ma co się dużo rozpisywać, ponieważ nie jest to telefon dla osób, które planują robić dużo zdjęć. W tym przedziale cenowym aparat jest przyzwoity, ma ładne kolory, ale sztucznie wygładza fotografowane obiekty. Podczas robienia zdjęć w moim ogródku często miałem wrażenie, że liście za bardzo zlewają się ze sobą i przez to ciężko zobaczyć szczegóły. Może to być jednak wina oprogramowania, które zostanie ulepszone wraz z nadchodzącymi aktualizacjami. Brakuje aparatu szerokokątnego, ale za tą cenę było to raczej oczywiste. 13 MP, f/2.2 i 2 MP, f/2.4 dają radę i nie można od nich oczekiwać zbyt wiele. 5 MP w przednim aparacie też nie zachwyca, ale jako osoba, która nie używa przedniego aparatu zbyt często, nie spędziłem dużo czasu testując jego możliwości. Na koniec przypomnę jeszcze, że jest to budżetowy model, więc takowe aparaty wcale nie dziwią, a mogą jedynie zaskoczyć na plus.

Realme C11 posiada z tyłu obiektywy 13 MP, f/2.2 i 2 MP, f/2.4

Krótko o video

Jedyną opcją video jest 1080p@30fps i nie powinno to być problemem. Nie ma co oczekiwać 60 fps w takim modelu. Na plus kolory, a minusem jest stabilizacja obrazu podczas nagrywania.

Ekran

Zastosowany ekran to 6.5 calowy IPS TFT o rozdzielczości 720 x 1560 pikseli. Ramki urządzenia są spore, ale za to notch na przedni aparat do selfie jest dość subtelny. Odświeżanie na poziome 60 Hz sprawia wrażenie płynnego działania interfejsu, a gęstość na poziomie 270 ppi wystarcza by nie raziły nas w oczy widoczne piksele. Jasność jest na wystarczającym poziomie, by używać C11 w słoneczny dzień, jednak kąty widzenia nie zadowalają. Nawet lekkie przechylenia sprawiają zniekształcenia kolorystyczne.

W menu można włączyć tryb ciemny, czy też tryb komfortu oczu oraz istnieje możliwość dopasowania nasycenia kolorów w interfejsie. Brak funkcji Always on Display nie dziwi. W końcu to nie OLED.

ekran z widocznym notchem na aparat

Podzespoły i płynność działania

Realme C11 napędzany jest przez ośmiordzeniowy procesor Cortex-A53, wspierany 2 GB RAM-u oraz 32 GB pamięci wbudowanej. Sprawia to, że urządzenie nie będzie zapewniało świetnej wydajności, czy tak zwanej wysokiej kultury pracy, jednak w tanim smartfonie są one akceptowalne. Podczas testów Realme C11 miał kilka gorszych momentów, które wpłynęły na komfort pracy. Nie ma co ukrywać, telefon nie należy do super szybkich. Korzystanie z niego nie jest jednak niekomfortowe. Wręcz przeciwnie! Mimo wspomnianych słabszych momentów, miło wspominam te kilka dni testów.

Wyniki z benchmarków:

System i łączność

Realme C11 działa na Androidzie 10 z nakładką UI 1.0. Wchodząc w ustawienia zauważymy wiele funkcji znanych nam z Androida, takich jak podzielony ekran czy liczne gesty i ruchy ułatwiające nam korzystanie z urządzenia. Brak niestety inteligentnego asystenta czy też czujnika linii papilarnych. Telefon odblokowany może być hasłem lub za pomocą twarzy.

Telefon oferuje łączność WiFi 6 (802.11), Bluetooth 5.0 oraz GPS. Nie zauważyłem problemów z łącznością sieci komórkowej, GPS-u, czy też odbieraniem połączeń i wysyłaniem SMS-ów.

Audio

W testowanym modelu znajdziemy tylko jeden głośnik grający dość głośno. Basy zaskoczyły mnie pozytywnie jednak cała reszta… nie do końca. Dźwięk nie należy do najczystszych i czasami usłyszeć można niepożądane szumy. Tony średnie i wysokie nie zadowalają, a ogólne doświadczenie muszę opisać jako minus. W codziennym użytkowaniu nie ma to jednak większego znaczenia i jego działanie wypada całkiem nieźle. Plusem jest to, że telefon posiada złącze Jack 3.5 mm, dzięki któremu, kupując budżetowy telefon, nie musimy wydawać dodatkowych pieniędzy na bezprzewodowe słuchawki. No chyba, że zwykłych też nie posiadamy. W takim wypadku zmuszeni jesteśmy niestety je kupić, ponieważ nie dostajemy żadnych w zestawie od Realme.

Bateria

Realme C11 wyposażony został w ogniwo o pojemności 5000 mAh. Powinno to spokojnie wystarczać na cały dzień użytkowania. Zależy to oczywiście od ilości oraz intensywności zadań wykonywanych z użyciem telefonu. Smartfon nie obsługuje szybkiego ładowania i tym bardziej ładowania bezprzewodowego. W zestawie dostajemy kostkę o mocy 10 W oraz kabel micro USB 2.0.

Realme C11 – odczucia z użytkowania

Telefon nie zawsze zachowywał się jak budżetówka. Warto pamiętać jednak, że to dobry smartfon za 500 zł. Często zaskakiwał na plus. Mam tu na myśli design i jakość ekranu, a także szybkość pracy podczas przeglądania mediów społecznościowych. Ma kilka wspomnianych wcześniej wad, takich jak między innymi waga. Szkoda, że nie został wyposażony w USB typu C oraz nie dostajemy silikonowej obudowy na urządzenie. Pojemność baterii jest świetna. Spokojnie wystarcza na cały dzień użytkowania nawet takim osobom jak ja, które spędzają „na telefonie” większość dnia. Dobrze radził sobie z popularnymi grami, więc podczas czekania na autobus można się rozerwać (jednak nie liczyłbym na te bardziej wymagające tytuły). USB On-The-Go dodatkowo sprawia, że możemy podłączyć do niego np. myszkę, co zaskoczyło mnie dość pozytywnie.

Podsumowanie
Wydaję mi się, że podszedłem do tego testu bardzo rygorystycznie i czasami mogłem oczekiwać od niego zbyt wiele. Ale wcale się temu nie dziwię bo po wyjęciu z pudełka telefon nie sprawia wrażenia budżetówki. Po samym wykonaniu wydawało mi się, że to telefon z co najmniej średniej półki, szczególnie gdy leżał on pleckami do góry. Co chwilę musiałem sprowadzać się na ziemię i przypominać sobie o przedziale cenowym w jakim prawdopodobnie się znajdzie. Chyba nie muszę więcej pisać oraz tłumaczyć dlaczego dostał od nas nagrodę cena/jakość. Niech ocena końcowa was nie myli. Realme C11 to świetny budżetowy smartfon.
Zalety
Design
Wykonanie
Dobrze leży w dłoni
Cena
Wady
Przyciski regulacji głośności zbyt wysoko
Waga
Brak USB typu C
7.2
Wynik
MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ
Złota Caster Semenya