spacex starship sn10

SpaceX Starship SN10 wystartowała, wróciła na ziemię i… wybuchła.

Lot testowy SpaceX Starship SN10 był sporym wydarzeniem, którym żył praktycznie cały świat. Model , którego zadaniem było wzbicie się na wysokość 10 kilometrów świetnie poradził sobie z tym zadaniem. Rakieta po 6 minutach lotu wylądowała na płycie. Wydawało się, że wszystko zakończy się wielkim sukcesem. Rakieta miała w sobie siłę na jeszcze jeden lot. Niestety, tym razem nieplanowany.

Wielki krok milowy pokonany. Elon Musk może być zadowolony

SpaceX Starship SN10 to prototyp statku, który w przeciągu kilku lat ma zabrać ludzi na Księżyc i Marsa. Dlatego też wczorajszy lot był tak ważnym wydarzeniem. Miał on pokazać, że projekt jest cały czas rozwijany i widać efekty pracy inżynierów marki SpaceX, w której to Elon Musk jest dyrektorem generalnym. Lot testowy był krokiem do przodu, który przybliża nas do najważniejszego etapu całego projektu – pierwszego lotu w kosmos.

Rakietę, której lot odbył się wczoraj wyposażono w nowy system lądowania. Pojazd w czasie powrotu korzysta z jednego silnika. Kiedy rakieta SpaceX StarShipe SN10 znajdowała się w pozycji poziomej włączone zostały trzy silniki. Dwa z nich odpowiedzialne są za manewrowanie i sam proces lądowania. Na kadłubie znalazły się osłony termiczne chroniące go przed wysoką temperaturą powstałą w skutek powrotu na Ziemię.

SpaceX Starship SN10 miała prawie perfekcyjny lot. Prawie…

Pierwszy próbny lot rakiety SN10 został przerwany z powodów technicznych, jednak po kilku godzinach proces startu został wznowiony. Rakieta SpaceX Starship SN10 odbyła lot na wysokość 10 kilometrów i po upływne niespełna sześciu minut powróciła na Ziemię. Pojazd bez problemu osadził sie na płycie ośrodka SpaceX w Boca Chica, w Teksasie. Niestety coś poszło nie tak i po kilku minutach rakieta wybuchła.

Jedną z głównych przyczyn, która spowodowała awarię, była jedna z nóżek, która sprawiła, że rakieta po wylądowaniu było przechylona. Później zaś doszło do pożaru oraz wycieku metanu, który sprawił, że rakieta SpaceX Starship SN10 wybrała się w drugą i ostatnią podróż w swoim żywocie.

Wybuch rakiety nie jest jednak dużą stratą, bo swoje zadanie wykonała. Teraz eksperci muszą pobrać dane pozyskane podczas lotu. Ten proces sprawi, że inżynierowie jeszcze lepiej przygotują kolejny prototyp o oznaczeniu SN11.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ
BMW X1 xDrive25i – najmniejszy z rodziny