Test Motorola razr 40 ultra - stylowy, ale czy coś więcej?
135
Views

Składane smartfony na stałe wpisały się do kanonu nowoczesnych urządzeń mobilnych, dlatego też co raz więcej producentów wprowadza do swojej oferty tego typu modele. Motorola była jedną z pierwszych marek, które zaprezentowały takie urządzenie. Jakim smartfonem jest flagowy składak Motoroli? Czy warto go kupić? Szczególnie w tym nowym kolorze z palety Pantone. Sprawdźcie test Motorola razr 40 Ultra.

Pachnąca i stylowa. Taka jest Motorola razr 40 Ultra

Motorola razr 40 Ultra to flagowy składany smartfon tego producenta. Od premiery pierwszego modelu “razr” wiele się zmieniło, jednak jedna rzecz pozostała taka sama – z pewnością mamy tutaj do czynienia z bardzo ładnym, stylowym smartfonem, który kusi wielu potencjalnych klientów kładących nacisk na kwestie wizualne.

Plecy, a raczej ich połowa, została pokryta wegańską skórą. Testowany przez nas model to połączenie złotego obramowania oraz skóry w kolorze moreli – PANTONE Peach Fuzz. Po rozłożeniu telefonu środkowa ramka smukło chowa się w szczelinę pomiędzy skórzanym tyłem a mniejszym ekranem, co jest bardzo satysfakcjonujące. Wszystko jest tutaj spasowane wzorowo, a masywny zawias daje poczucie solidnego, a tego przecież chcemy w składanych smartfonach.

Przeczytaj także: Smartfon przyszłości? Motorola zmiotła mnie tym z planszy!

Oprócz anten umieszczonych na wszystkich aluminiowych krawędziach telefonu znajdziemy tutaj port USB typu C, przycisk zasilania, który działa również jako czytnik linii papilarnych oraz te odpowiadające za regulację głośności. Na obudowie ulokowano mikrofon, a także tackę na kartę SIM. Czy telefon posiada tylny aparat? Zależy, jak na to patrzymy. Jeśli jest złożony to nie, jeśli rozłożony to tak. Niemniej jednak, producent umieścił tutaj podwójny obiektyw, który wbudowany jest w zewnętrzny ekran.

Co ciekawe, Motorola razr 40 Ultra pachnie tak, jak zawartość zestawu. To za sprawą perfumowanego pudełka. Skórzany element plecków “przeszedł” przyjemnym zapachem, którego nie jestem w stanie dobrze określić. Tak samo jest w przypadku tekturowej tacki na telefon znajdującej się w opakowaniu, pudełeczku na dokumentację oraz papierowych ochronek na przewód i ładowarkę, która zaskakująco znajduje się w zestawie! Nie jest to pierwszy tego typu ruch Motoroli i jest on bardzo “przyjemny dla nosa”.

Po co jeden, skoro można mieć dwa ekrany

Jak przystało na składane smartfony, Motorola razr 40 Ultra została wyposażona w dwa ekrany. Może zacznijmy od tego mniej “imponującego”. Główny ekran składaka Motoroli ma przekątną 6,9-cala, wykorzystuje panel OLED, wyświetla obraz z rozdzielczością 1080 x 2640 pikseli i obsługuje maksymalne odświeżanie na poziomie 165 Hz. Telefon jest wąski, dlatego też bardzo dobrze leży w dłoni, co jest kluczowe dla żeńskiego grona odbiorców. Jeśli chodzi o bruzdę w miejscu składania, to jest ona w dalszym ciągu wyczuwalna i widoczna pod odpowiednim kątem, jednak po czasie po prostu się do niej przyzwyczajamy i nie zwracamy na nią uwagi.

Przejdźmy teraz do ekranu zewnętrznego, który jak na standardy “składaków” jest naprawdę spory. Mamy tutaj do czynienia z 3,6-calowym wyświetlaczem OLED z odświeżaniem 144 Hz i maksymalną rozdzielczością 1066 x 1056 pikseli. Wyświetlacz ten został pokryty szkłem Gorilla Glass Victus i pokrywa praktycznie całe skrzydło, przez co jest tak wygodny w użytkowaniu. W jego dolnej części znalazły się wspomniane dwa obiektywy.

Funkcjonalność ekranu zewnętrznego nie ogranicza się jedynie do podglądu selfie, odbierania połączeń czy czytania wiadomości, ponieważ jest on pełnoprawnym wyświetlaczem, na którym możemy robić wszystko to, co na głównym. Motorola razr 40 Ultra pozwala więc na pisanie wiadomości SMS czy korzystanie z innych komunikatorów, oglądanie filmików na YouTube, prowadzenie rozmów wideo, przeglądanie internetu czy nawet granie w zaawansowane gry 3D. Pod tym względem Motorola zmiażdżyła konkurencję.

Podwójny ekran w praktyce

Jak w praktyce korzysta się z ekranów, które zastosowano w Motorola razr 40 Ultra? W tym przypadku chodzi głównie o przechodzenie pomiędzy nimi, jeśli korzystamy z aplikacji. Tutaj appki musimy podzielić na dwie grupy – te które automatycznie przechodzą z jednego ekranu na drugi, kiedy zamkniemy smartfon oraz te, które potrzebują nieco pomocy. Tą pomocą jest szperanie w ustawieniach i udzielenie im pozwolenia na przenoszenie się na zewnętrzny ekran. Mniejszy wyświetlacz obsługuje też gesty, które oferuje oprogramowanie Motoroli.

Test Motorola razr 40 ultra - stylowy, ale czy coś więcej?
Ekran zewnętrzny w modelu razr 40 Ultra jest duży i przede wszystkim funkcjonalny

Zewnętrzny ekran, który tutaj zastosowano bardzo dobrze sprawdza się podczas robienia zdjęć. Kiedy telefon jest złożony dwa obiektywy, odpowiadają za “kamerki selfie”, a to oznacza, że zyskujemy ujęcia w teoretycznie lepszej jakości, ponieważ robione są przecież głównym aparatem. Wystarczy dotknąć ekranu, kiedy aparat jest włączony, co oznacza uruchomienie migawki. Po otworzeniu smartfona pojawi nam się nominalna przednia kamerka. Wydaje mi się, że gdyby jej tam nie było, nie byłby to żaden problem, ponieważ zewnętrzny ekran obsługuje także aplikacje społecznościowe, które umożliwiają robienie zdjęć przy zamkniętej klapce.

Sam mechanizm otwierania smartfona działa dobrze, trzyma dwa skrzydła z odpowiednią siłą, więc nie ma mowy o tym, alb Motorola razr 40 Ultra otworzyła się sama. Możliwe jest także połowiczne zgięcie telefonu, aby ten “siedział”. Otworzenie “klapki” telefonu jedną ręką jest możliwe, aczkolwiek trzeba się trochę pogimnastykować, tak samo, jak przy jej zamknięciu. Muszę jednak przyznać, że takie charakterystyczne chrupnięcie podczas otwierania klapy, wywierało u mnie poczucie niepokoju. Mechanizmy te testowane w fabryce przy niewyobrażalnych obciążeniach i jestem pewien, że nie ma się czego obawiać, jednak wszyscy wiemy, jak jest.

Motorola razr 40 Ultra to nie smartfon gamingowy, a użytkowy

Motorola razr 40 Ultra jest smartfonem, który oferuje dobrą specyfikację. Sprzęt z pewnością poradzi sobie z natłokiem codziennych zadań. Producent zastosował wydajny procesor Snapdragon 8 Gen 1. Nie da się ukryć, że nie jest to najmocniejszy CPU w obiegu, zwłaszcza że na rynku mamy już drugą generację tego procesora, jednak na brak mocy obliczeniowej nie możemy narzekać. Do całości należy dołożyć 8 GB pamięci RAM oraz 256 GB pamięci na dane. W tej kwestii parametrów zbyt dużego wyboru nie mamy, ponieważ jest to jedyna dostępna konfiguracja tego smartfona.

Trzeba jednak zaadresować się do obecnego tutaj kota w worku, ponieważ razr 40 Ultra oferuje taką samą specyfikację, co model, który swoją premierę w 2022 roku. Ewidentnie widać, że Motorola postanowiła ulepszyć smartfon pod względem designu i to oczywiście się udało, jednak w cenie urządzenia premium dostajemy takie same “wnętrzności”, jak w starszym modelu.

Test Motorola razr 40 ultra - stylowy, ale czy coś więcej?
Test Motorola razr 40 ultra – stylowy, ale czy coś więcej?

To, co odróżniało Motorolę od innych producentów to czystość systemu operacyjnego i w modelu Motorola razr 40 Ultra to się nie zmieniło. Urządzenie pracuje na systemie Google Android 13, na którym nie znajdziemy zbędnych preinstalowanych aplikacji, które od momentu uruchomienia smartfona “zaśmiecają” nam ekran główny. Poza aplikacjami Motoroli, Google… no i Facebookiem, nie znajdziecie tutaj zbędnego oprogramowania.

Jak bateria radzi sobie z dwoma ekranami?

Motorola razr 40 Ultra została wyposażona w akumulator o pojemności 3800 mAh, co oznacza wzrost o 300 mAh względem modelu z 2022 roku. Jak taka bateria radzi sobie z obsługą dwóch ekranów i wydajnego procesora? Nie jest źle, ponieważ jeśli korzystamy z urządzenia rozważnie, to jeden dzień pracy na pojedynczym ładowaniu jest czymś, co bez problemu można osiągnąć. Podczas użytkowania 9-10 godzin pracy na jednym naładowaniu to coś normalnego. Co oczywiste, czas ten się zwiększa, kiedy korzystamy z mniejszego ekranu. Mówimy tutaj o wyniku lepszym nawet o 4-5 godzin.

Test Motorola razr 40 ultra - stylowy, ale czy coś więcej?
Test Motorola razr 40 ultra – stylowy, ale czy coś więcej?

Dla wielu bardzo zaskakujące, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, będzie to, że w zestawie znajdziemy ładowarkę, która oferuje moc na poziomie 30 W, co przekłada się na półtorej godziny ładowania telefonu do pełna. Wynik średni, ale też raczej pospolity. Do tego wszystkiego dostajemy także możliwość ładowania smartfona bezprzewodowo z “zawrotną” szybkością 5 W. Raczej w nagłych przypadkach nie będzie to odpowiedni wybór szybkiego podładowania telefonu, jednak ci, którzy lubią ładować telefon przez noc, będą z niego korzystać.

Test Motorola razr 40 Ultra. Aparaty nie zachwycają. Tak po prostu

Największą zaletą telefonów typu puderniczka, jakich przedstawicielem jest oczywiście Motorola razr 40 Ultra, jest fakt, że z głównego aparatu możemy korzystać zarówno jak z kamery selfie, jak i w klasyczny sposób, gdy smartfon jest otwarty. Producent wyposażył ten model w dwa moduły – standardowy, którego rozdzielczość to 12 MP (f/1.5, PDAF, OIS) oraz szerokokątny obiektyw 13 MP z autofocusem (f/2.2, AF). Po rozłożeniu smartfona, w ekranie głównym znajdziemy pojedynczy obiektyw o rozdzielczości 32 MP (f/2.4, FF).

Test Motorola razr 40 ultra - stylowy, ale czy coś więcej?
Test Motorola razr 40 ultra – stylowy, ale czy coś więcej?

Zdjęcia robione w dzień przy wykorzystaniu Motoroli razr 40 Ultra mają raczej neutralne barwy, choć ma on tendencję do wybielania w niektórych sceneriach. Obiektyw szerokokątny z kolei chwyta cieplejsze kolory, jednak nie jest to różnica, która od razu rzuca się w oczy. Trzeba jednak przyznać, że pomimo tego, że obiektyw szerokokątny w dzień tworzy szczegółowe ujęcia, to w zacienieniach pojawiają się szumy, które są efektem pracy oprogramowania. Ogólnie zdjęcia wychodzą zadowalająco, choć nie jest to topowa półka smartfonów fotograficznych. Standardowy obiektyw również może pochwalić się ostrymi ujęciami i oferuje dobre naświetlenie.

Najgorzej w tym wszystkim wypada cyfrowy zoom, który ma maksymalnie ośmiokrotne przybliżenie. Już przy 5-krotnym przybliżeniu wszelkie detale znikają, a wszystko zlewa się w jedną całość, więc możecie wyobrazić sobie, jak to wygląda przy maksymalnym przybliżeniu. Telefon ten nie jest rewolucyjnym urządzeniem w kwestii fotografii mobilnej, ale z pewnością sprawdzi się u osób, które robią fotki jedynie na serwisy społecznościowe.

Jak telefon radzi sobie w nocy? Jest podobnie, czyli poprawnie. Obiektyw szerokokątny oferuje zdjęcia z dobrym naświetleniem, jednak gubi szczegóły i oferuje dość zimne kolory. Lepiej wypada standardowy moduł, który może pochwalić się większą ilością szczegółów, jednak nie da się oprzeć wrażeniu, że oprogramowanie mocno nad tym pracuje. Tak jak wspominałem, jest to telefon do zdjęć umieszczanych w social mediach, a nie typowo fotograficzny smartfon, który zastąpi nam aparat.

Efekty bokeh działają dobrze w większości przypadków, jednak oprogramowanie ma swoje kłopoty. Kiedy robimy zdjęcia, gdzie wokół przedmiotu, na którym chcemy, aby aparat się skupił, jest dużo szczegółów, gubi on rozmycie. Problemy pojawiają się także w przypadku (moich) krótkich włosów. Widać jednak jak mocno pracuje tutaj oprogramowanie, które miewa problemy, jednak ogólnikowo trzeba przyznać, telefon w tym przypadku radzi sobie dobrze.

A jak z nagrywaniem filmów? Jest nieźle. Motorola razr 40 Ultra może rejestrować obraz w rozdzielczości 4K przy 60 klatkach na sekundę i pochwalić się dobrą szczegółowością obrazu i kolorystyką. Z kolei obiektyw szerokokątny jest w stanie nagrywać w 4K przy 30 fps i w przeciwieństwie do modułu standardowego, gubi on szczegółowość. Nocne nagrania wyglądają jednak blado, ponieważ ani standardowy obiektyw, ani ten szerokokątny nie może pochwalić detalami.

Podsumowanie

Podsumowanie
4.4 5 0 1
Motorola razr 40 Ultra to stylowy smartfon, który może poszczycić się starannym wykonaniem i nieskazitelnym designem, zwłaszcza jeśli mówimy o pleckach pokrytych sztuczną skórą sygnowaną marką Pantone. Z racji swoich smukłych rozmiarów, telefon bardzo dobrze leży w dłoni, a dzięki zewnętrznemu i niezwykle funkcjonalnemu ekranowi, bez problemu możemy obsługiwać go jedną ręką. To właśnie ten element jest najważniejszym upgradem względem poprzednika. Motorola postanowiła nie tylko zwiększyć jego rozmiar, ale także możliwości. Nie ma co ukrywać, oba ekrany prezentują wysoki poziom i świetną jakość obrazu. Można przyczepić się do starej generacji procesora, jednak w dalszym ciągu jest to niezwykle wydajny chipset, który radzi sobie ze wszystkimi zadaniami. Nie da się jednak ukryć, że w połączeniu z niewielkim akumulatorem osiągnięcie jednego dnia pracy na ładowaniu to coś, co może się udać przy rozważnym użytkowaniu smartfona. Możliwości fotograficzne urządzenia są akceptowalne i spełnią wymagania wszystkich amatorów mobilnej fotografii, jednak Ci bardziej zaawansowani będą chcieli poszukać czegoś innego. Motorola razr 40 Ultra kosztuje obecnie 4999 złotych, co w dzisiejszych czasach jest normalną ceną za telefon, zwłaszcza jeśli mówimy o składanym modelu. Podsumowując, razr 40 Ultra to urządzenie, które przypadło mi do gustu i z którego bardzo dobrze mi się korzystało. Osobiście dalej wole klasyczne smartfony, jednak bez wątpienia jest to telefon godny uwagi i polecenia.
Motorola razr 40 Ultra to stylowy smartfon, który może poszczycić się starannym wykonaniem i nieskazitelnym designem, zwłaszcza jeśli mówimy o pleckach pokrytych sztuczną skórą sygnowaną marką Pantone. Z racji swoich smukłych rozmiarów, telefon bardzo dobrze leży w dłoni, a dzięki zewnętrznemu i niezwykle funkcjonalnemu ekranowi, bez problemu możemy obsługiwać go jedną ręką. To właśnie ten element jest najważniejszym upgradem względem poprzednika. Motorola postanowiła nie tylko zwiększyć jego rozmiar, ale także możliwości. Nie ma co ukrywać, oba ekrany prezentują wysoki poziom i świetną jakość obrazu. Można przyczepić się do starej generacji procesora, jednak w dalszym ciągu jest to niezwykle wydajny chipset, który radzi sobie ze wszystkimi zadaniami. Nie da się jednak ukryć, że w połączeniu z niewielkim akumulatorem osiągnięcie jednego dnia pracy na ładowaniu to coś, co może się udać przy rozważnym użytkowaniu smartfona. Możliwości fotograficzne urządzenia są akceptowalne i spełnią wymagania wszystkich amatorów mobilnej fotografii, jednak Ci bardziej zaawansowani będą chcieli poszukać czegoś innego. Motorola razr 40 Ultra kosztuje obecnie 4999 złotych, co w dzisiejszych czasach jest normalną ceną za telefon, zwłaszcza jeśli mówimy o składanym modelu. Podsumowując, razr 40 Ultra to urządzenie, które przypadło mi do gustu i z którego bardzo dobrze mi się korzystało. Osobiście dalej wole klasyczne smartfony, jednak bez wątpienia jest to telefon godny uwagi i polecenia.
4,4 rating
4.4/5
Wynik
  • Wykonanie
    5,0 rating
    5/5 Wspaniały!
  • Wygląd
    5,0 rating
    5/5 Wspaniały!
  • Funkcjonalność
    5,0 rating
    5/5 Wspaniały!
  • Wydajność
    4,0 rating
    4/5 Dobry
  • Aparaty
    3,0 rating
    3/5 Dostateczny

Plusy

  • Wysokiej jakości wykonanie
  • Znakomity design
  • Bardzo dobre wyświetlacze
  • Niezwykle funkcjonalny ekran zewnętrzny
  • Gesty Motoroli
  • Czysty Android i długie wsparcie producenta
  • Wydajność

Minusy

  • Mimo wszystko procesor starszej generacji
  • Pojemność baterii mogłaby być większa
  • Aparaty mogłyby być lepsze
Kategoria artykułu
Urządzenia mobilne
Karol Snopek

Sport i nowe technologię to dziedziny, w których czuję się najlepiej. Nie widzę świata poza Boston Celtics i tym co dzieje się w NBA. Wielki fan J. Cole i muzyki spod gatunku R'n'B!

Możliwość opublikowania komentarza wyłączona.