„To mój ostatni sezon w F1”. Legendarny kierowca kończy karierę!

Kimi Raikkonen to jeden z najlepszych kierowców Formuły 1 w historii tego sportu. Fin w królowej motosportu występuje od 2001 roku. Po 20 latach przyszła pora na odłożenie kierownicy na półkę. Raikkonen za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych ogłosił, że obecny sezon jest jego ostatnim.

20 wspaniałych lat jazdy w F1

Pierwszy raz Kimi Raikkonen pojawił się na torach F1 w 2001 roku. To własnie wtedy młody Fin zasiadł za kierownicą bolidu zespołu Red Bull Sauber Petronas. Swój debiutancki sezon skończył na 10. pozycji w klasyfikacji generalnej, a jego najlepszym miejscem była czwarta pozycja, którą uzyskał dwukrotnie – podczas GP Austrii i GP Kanady. W kolejnych latach szło mu już zdecydowanie lepiej. Po roku w RBS Petronas przeniósł się do West McLaren Mercedes i w drugim roku współpracy z tym zespołem sezon zakończył na drugim miejscu w klasyfikacji generalnej. Sztukę tę powtórzył w 2005 roku.

Przeczytaj także: Robert Kubica załamany. Od zwycięstwa w Le Mans dzieliły go 3 minuty…

Na swój pierwszy i, jak się okazało, ostatni tytuł musiał poczekać do 2007 roku. W barwach Scuderia Ferrari Marlboro wywalczył sobie tytuł najlepszego kierowcy sezonu. Po tym sezonie jego najlepszą lokatą na zakończeniu sezonu było trzecie miejsce. Udało mu się je wywalczyć w 2008, 2012 i 2018. Na przestrzeni lat reprezentował barwy takich zespołów jak RBS Petronas, West McLaren Mercedes, Scuderia Ferrari Marlboro, Lotus F1 Team, a obecnie jest kierowcą Alfa Romeo Racing Orlen.

Kimi Raikkonen odchodzi z F1. Tym razem na dobre

Kierowcą jest się przez całe życie i na pewno Kimi Raikkonen nie przejdzie na pełną emeryturę. Jest to drugie odejście od F1 Fina. Od 2010 do 2011 roku Raikkonen był kierowcą rajdowym WRC. Podyktowane było to w dużej mierze komplikacjami kontraktowymi z zespołami F1. Kierowca chciał powrócić do F1, ale tylko w przypadku, kiedy kontrakt zaproponuje mu Ferrari. Tak się nie stało i został on zawodowym kierowcą rajdowym. Do F1 wrócił w sezonie 2012.

Teraz jednak pożegnanie z F1 wygląda na ostateczne. Kimi Raikkonen za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych poinformował, że jego przygoda z królową motosportu dobiega końca. Jak zdradził, decyzję podjął już zeszłej zimy. Fiński kierowca podziękował swojej rodzinie, wszystkim zespołom, których barwy reprezentował i przede wszystkim fanom, którzy wspierali go przez te wszystkie lata. W pożegnaniu możemy przeczytać, że czas na nowe wyzwania, więc jesteśmy pewni, że o Icemanie usłyszymy jeszcze nie raz!