Robert Kubica załamany. Od zwycięstwa w Le Mans dzieliły go 3 minuty…

24-godzinny Le Mans to jeden z najbardziej prestiżowych wyścigów w historii motoryzacji. Triumfatorem tego wyścigu marzy być każdy i do tego grona wczoraj mógł dołączyć Robert Kubica. Polak był jednym z trzech kierowców, którzy prowadzili samochód z numerem 41 zespołu WRT Team. Na trzy minuty przed końcem wyścigu, w którym zajmowali pierwsze miejsce, samochód nagle stanął.

WRT Team prowadził w LeMans i nagle stała się katastrofa

Robert Kubica zasiadł za kierownicą samochodu WRT Team startującego w klasie LMP2 podczas legendarnego wyścigu Le Mans. 24-godzinny wyścig wyciska siódme poty nie tylko z kierowców, ale również samych pojazdów. Mocno przekonał się o tym polski kierowca oraz jego dwóch kolegów z zespołu, Szwajcar Louisem Deletrazem i Chińczyk Yifei Ye.

Zespół WRT Team mógł zakończyć wyścig Le Mans z sensacyjnym zwycięstwem w swojej klasie. Bolid, który prowadził m.in. Robert Kubica, na nieco ponad dwie minuty przed końcem, pewnie jechał po zwycięstwo w tym prestiżowym wyścigu. Niestety, kiedy na zegarze wyścigu widniało 23:58:00, samochód prowadzony wówczas przez Yifei Ye nagle zatrzymał się na torze.

Robert Kubica rozczarowany. Co przyczyniło się do awarii?

Zespół, który miał ogromną przewagę nad przeciwnikami i pewnie dążył do wygrania najbardziej prestiżowego wyścigu motoryzacyjnego, nagle spadł z nieba i mocno uderzył o powierzchnie piekieł. Na dwie minuty przed końcem WRT Team stracił pewne zwycięstwo w swoim pierwszym wyścigu Le Mans. Robert Kubica, jak i cały zespół nie ukrywał żalu i bólu po tym ciosie.

Przeczytaj także: Francja w szoku! Kibice zaatakowali drużynę Milika podczas meczu!

Jak podał Mikołaj Sokół, redaktor stacji Eleven Sports, przyczyną, przez którą Robert Kubica oraz #41 WRT Team nie odnieśli zwycięstwa w wyścigu Le Mans była awaria czujnika przepustnicy. Polski kierowca przyznał również, że mechanicy walczyli także z awarią czujnika wydechu. To sprawiło, że samochód jechał na bogatszej mapie, czego przyczyną było większe spalanie paliwa. Klasyfikację w klasie LMP2 wygrał inny samochód WRT Team – auto z numerem 31. Ostatecznie samochód prowadzony przez Polaka, Szwajcara i Chińczyka rywalizację skończył na 45. miejscu. Gdyby udało się zwyciężyć, skończyliby oni wyścig na szóstym miejscu w klasyfikacji generalnej Le Mans.