Wielki wyciek danych w T-Mobile! Trafiły do dark netu!

O wyciekach danych słyszymy coraz częściej! Do grona firm, z których wyciekły dane klientów dołącza niestety T-Mobile. Według informacji do niepowołanych rąk dostało się ponad 100 milionów danych, które trafiły do dark netu! Na szczęście polskich użytkowników dane te pochodzą z amerykańskiego oddziału operatora.

Dane klientów T-Mobile dostały się w ręce hakerów

Wykradanie poufnych danych z serwerów firmy odbija się nie tylko na jej wizerunku, ale także zaufaniu obecnych klientów. Z takim problemem musi mierzyć się teraz T-Mobile! Z serwerów największego operatora komórkowego na świecie wyciekły dane ponad 100 milionów klientów. Jak podaje serwis Gizmodo, amerykański oddział T-Mobile w ostatnim czasie mierzył się z atakiem cyberprzestępców i walkę tę przegrał. Według informacji dane, które wyciekły datuje się nawet na 2004 rok!

Przeczytaj także: Analiza wycieku danych Facebook. Ile z nich należało do Polaków?

Niestety, amerykańscy klienci T-Mobile mają się czym martwić, ponieważ dane, które wykradziono, nie należą do tych błahych. Według raportów hakerzy wykradli poufne dane, takie jak imiona i nazwiska klientów, adresy zamieszkania, numery telefonów, numery IMEI urządzeń, z których korzystali/korzystają i przede wszystkim dane polis ubezpieczeniowych i dane z prawa jazdy.

Co zrobi z tym operator?

Okazuje się, że wykradzione dane z serwerów T-Mobile trafiły do dark netu. W ciemnej stronie internetu na tę chwilę sprzedawana jest cześć wykradzionych informacji. Cena? 6 bitcoinów, czyli około 1,1 miliona złotych. Okazuje się jednak, że osoba lub grupa, która stoi za atakiem, straciła już dostęp do serwerów. W całym jest to dobra wiadomość, ponieważ cyberprzestępcy nie mają dostępu do serwerów operatora.

Niemniej jednak atak i wyciek danych jest sporą rysą na wizerunku operatora. Z serwerów wykradziono poufne dane, a nie tylko np. numery IMEI urządzeń. Dane z polis ubezpieczeniowych czy prawa jazdy są bardzo osobiste i nie powinny trafić w niepowołane ręce. Na tę chwilę operator nie odniósł się do tej sytuacji i nie mamy żadnego oficjalnego oświadczenia. Mleko jednak się już rozlało. Miejmy nadzieję, że T-Mobile umocni swoje zabezpieczenia i nie dopuści ponownie to takiej sytuacji.