Linie wysokiego napięcia

Znowu atakują! Odetną prąd jak nie zapłacisz. To kłamstwo!

Uwaga na wiadomości, które przesyłają cyberprzestępcy. Podszywając się pod PGE sugerują, że odetną prąd jak nie zapłacisz należności. Oczywiście, link kieruje do zawirusowanej strony, przez którą można stracić swoje pieniądze.

Nasuwa się pytanie: ileż można? Okazuje się, że niektórzy cyberprzestępcy mają dużo cierpliwości. Dziś, kolejny raz otrzymałem SMS-a, który brzmi następująco: „PGE: Na dzien 12.05 zaplanowano odlaczenie energii elektrycznej! Prosimy o uregulowanie naleznosci: https://…„. Rzecz jasna, jest to informacja nieprawdziwa, którą najlepiej usunąć i jak najszybciej o niej zapomnieć.

Znowu atakują! Odetną prąd jak nie zapłacisz. To kłamstwo!
Znowu atakują! Odetną prąd jak nie zapłacisz. To kłamstwo!

Znowu atakują! Odetną prąd jak nie zapłacisz. To kłamstwo!

Przede wszystkim, pod żadnym pozorem nie klikajcie w takie linki. Już treść wiadomości powinna wzbudzić Wasze podejrzenia. Dlaczego? Brak polskich znaków, link nie prowadzący do strony PGE, wysłany z jakiegoś losowego numeru. Jeśli faktycznie chcecie się upewnić, że nie ma żadnych zaległości, można zalogować się na stronę bądź zadzwonić na infolinię. Zapewniam, że PGE na pewno takich wiadomości nie wysyła, dlatego tym bardziej powinniście być czujni. Sprawdźmy jednak, co kryje się pod linkiem, który dostałem.

Znowu atakują! Odetną prąd jak nie zapłacisz. To kłamstwo!
Znowu atakują! Odetną prąd jak nie zapłacisz. To kłamstwo!

Jak widać, witryna łudząco przypomina tą, należącą do PGE. Oczywiście, trafiamy jednak na kolejną poszlakę, która powinna dać nam do zrozumienia, że mamy do czynienia z cyberprzestępcami. Zobaczcie jak wygląda adres strony.

svg%3E

Zdecydowanie, nie jest to link prowadzący do PGE, chociaż posiada certyfikat SSL mówiący o tym, że jest to zaufana witryna. Kto by pomyślał. Analizując dalej stronę, możemy zauważyć, że na przykład polityka prywatności prowadzi do strony… Inpost. Jak widać, cyberprzestępcy nie postarali się do końca w kwestii wzbudzenia wiarygodności swojego „przekrętu”.

Tak czy inaczej, stwierdziłem, że dalsze analizowanie strony nie ma sensu. Jest to po prostu „ściema”, która ma za zadanie wyłudzić nasze dane logowania do banku. Potencjalnie niewielka kwota niedopłaty, która może spowodować wyłączenie prądu oczywiście ma za zadanie uśpić naszą czujność. Oj tam, szybko dopłacę te kilka złotych i będzie z głowy. Niestety, to będzie początek problemów, jakie niesie ze sobą podanie tak wrażliwych danych cyberprzestępcy. Wyczyszczenie naszego konta bankowego będzie dla niego tylko „formalnością”. Zalecam więc zachowanie czujności.