CES 2026 w Las Vegas dopiero się rozkręcił, a MOVA już zdążyła zrobić wokół siebie spore zamieszanie. Marka, znana z inteligentnych urządzeń do sprzątania, przyjechała na targi z hasłem „Move Up, Move Beyond” i… potraktowała je bardzo dosłownie. Bo w tym roku roboty MOVA nie tylko jeżdżą po podłodze, ale też latają, nurkują w basenie i koszą trawniki jak terenówki.

Podczas targów, które odbywają się w dniach 6–9 stycznia w Las Vegas, MOVA zaprezentowała aż 19 linii produktowych oraz cztery zupełnie nowe kategorie. Całość układa się w wizję inteligentnego domu, w którym sprzątanie nie kończy się na salonie, a zaczyna się… właściwie wszędzie.
Robot MOVA, który nie boi się schodów
Jednym z najbardziej widowiskowych rozwiązań był latający moduł Pilot 70. To odpowiedź na problem, który zna każdy właściciel domu piętrowego – czyli schody. Dla większości robotów sprzątających to bariera nie do przejścia. Ale dla MOVA….. już nie.
W Pilot 70 znajdziemy technologię taką jak : czteroosiowy system z sześcioma bezszczotkowymi śmigłami co pozwala unosić się między poziomami i docierać tam, gdzie zwykły robot nie ma szans. Teraz to co kiedyś było niemożliwe, już jest realne. Do tego mamy czujniki przeciwkolizyjne, które gwarantują że nawet spiralne schody nie będą problemem.
I co waże, MOVA zapowiada, że to dopiero początek, bo w planach są kolejne funkcje, w tym mycie okien i integracja z ramionami robotycznymi.
Basen pod kontrolą (i z drinkiem w pakiecie?)
Jeśli ktoś myślał, że roboty basenowe nie mogą już niczym zaskoczyć, MOVA skutecznie wyprowadziła go z błędu. Rover Master to urządzenie wyposażone w bioniczne ramię robotyczne z sześcioma stopniami swobody, które potrafi zbierać z wody większe zanieczyszczenia – od gałęzi po zapomniane zabawki.
Dzięki wymiennym głowicom szczotkującym robot dokładnie czyści narożniki i trudno dostępne miejsca. Ale na tym jego możliwości się nie kończą. Rover Master może wspierać pokazy świetlne, a w trybie mobilnego baru… no cóż…dostarczać napoje gościom pływając po basenie. Sprzątanie i rozrywka w jednym.!
Od strony technicznej urządzenie kontynuuje rozwiązania znane z modelu Rover X10. System 7w1 OMNI odpowiada za czyszczenie powierzchni wody, dna, ścian, narożników, linii wody, schodów i stref płytkich. Całość wspiera mapowanie LiDAR, które radzi sobie nawet w basenach o nieregularnych kształtach i różnej głębokości.

Podłogi też doczekały się rewolucji!
Oczywiście trzeba również wspomnieć, że na CES 2026 zadebiutował robot sprzątający MOVA S70 Ultra Roller. Jego sercem jest technologia HydroForce, czyli czyszczenie pod wysokim ciśnieniem z użyciem bieżącej wody. Zaczynamy od spryskiwania, mopowania, zeskrobywania brudu i natychmiastowego usuwania zanieczyszczonej wody.
Wysuwany wałek mopujący pozwala dokładnie czyścić krawędzie przy ścianach, a system AutoShield wykrywa dywany i chroni je przed zamoczeniem. Z kolei nawigacja radarowa CovertSense umożliwiła zmniejszenie wysokości robota do zaledwie 9 cm, dzięki czemu bez problemu wjeżdża pod niskie meble.
Całość uzupełnia wielofunkcyjna stacja dokująca, która myje wałek w temperaturze 100°C i suszy go gorącym powietrzem o temperaturze 70°C. Sprzątanie bez kompromisów – także po zakończeniu pracy robota.

Inteligencja nagrodzona
Na CES 2026 jednym z wyróżnionych urządzeń był MOVA Mobius 60, który zdobył nagrodę Innovation Award. Jury doceniło przede wszystkim pomysł na sprzątanie dopasowane do konkretnych stref w domu, a nie jeden uniwersalny tryb do wszystkiego. To pierwszy robot sprzątający oferujący dostosowane do stref czyszczenie dzięki stacji MopSwap Hub. System sam rozpoznaje warunki podłogowe i dobiera odpowiednią końcówkę mopa – od kuchennych plam z tłuszczu po delikatne podłogi drewniane.
Do trudnych zabrudzeń służy mop ThermoHold, który wykorzystuje czyszczenie termiczne. Drewniane powierzchnie obsługuje mop pluszowy, a codzienne porządki wspiera uniwersalny mop HyperClean. A co ważne od 8 do 31 stycznia robot będzie dostępny w promocyjnej cenie – 22% taniej od sugerowanej ceny ( 6 399 zł).
Koszenie bez oglądania się na teren
Sprzątanie w domu to jedno, ale MOVA na CES 2026 pokazała też sprzęt do pracy na zewnątrz. Kosiarka MOVA NAVAX AWD została zaprojektowana z myślą o trudnym terenie. Dzięki połączeniu NRTK, AI i LiDAR-u oferuje pozycjonowanie z dokładnością do centymetra i – według testów producenta – jest w stanie skosić do 1,5 akra w ciągu jednego dnia.
Napęd na cztery koła oraz silniki o wysokim momencie obrotowym pozwalają jej poruszać się po stokach o nachyleniu sięgającym 80%. Dodatkowo terenowe opony i zawieszenie pomagają utrzymać stabilność nawet na nierównym podłożu, wśród korzeni czy kamieni.
Równolegle pokazano też bardziej kompaktową serię LiDAX Ultra AWD Flex – pierwszą mini kosiarkę 4WD w ofercie MOVA. Mniejszy rozmiar sprawia, że urządzenie dobrze radzi sobie w wąskich przejściach i na niewielkich działkach, gdzie manewrowanie większym sprzętem bywa problematyczne.

Ekosystem MOVA zamiast pojedynczych urządzeń
Na tle wielu innych wystawców MOVA wyróżniała się także samą formą prezentacji. Marka zdecydowała się na dwa stoiska, na których pokazała pełny przekrój swoich rozwiązań – od robotów sprzątających, przez urządzenia zewnętrzne, po sprzęt związany ze zdrowiem, zwierzętami domowymi i elektroniką użytkową.
To wyraźny sygnał, że marka nie chce być tylko producentem robotów sprzątających, ale graczem, który realnie definiuje przyszłość inteligentnego domu. I patrząc na to, co pokazano w Las Vegas, trudno się z tym nie zgodzić.

Przy okazji sprawdź nasz test MOVA Master 10.