Ferie zimowe trwają, a Polacy coraz chętniej spędzają je poza krajem. Zamiast czekać na wiosnę w zimowej aurze, wybieramy krótkie wyjazdy do miejsc, gdzie jest cieplej, jaśniej i bardziej zielono. Przykładem jest Cypr oraz Malta. Dane sprzedażowe biur podróży jasno pokazują, że zagraniczne podróże zimą to już nie chwilowy trend, lecz stały element turystycznego kalendarza. Co ważne, nie zawsze chodzi o tygodniowe wakacje – na popularności zyskują city breaki, czyli kilkudniowe wypady.

Oferta biur podróży na ferie jest w tym sezonie o około jedną trzecią większa niż rok temu. Rośnie też liczba rezerwacji na krótkie pobyty. Na Malcie wzrost przekracza 20 proc. rok do roku, a Cypr notuje rekordowe zainteresowanie – liczba rezerwacji wzrosła tam o ponad 60 proc..
Podróżujemy częściej i krócej
Styl podróżowania Polaków wyraźnie się zmienia. Coraz częściej łączymy w ciągu roku różne formy wyjazdów – dłuższe wakacje latem, weekendowe wypady jesienią i szybkie city breaki zimą. Krótkie wyjazdy pozwalają odpocząć bez konieczności brania długiego urlopu i dużych przygotowań.
City break w ferie ma kilka mocnych argumentów. Najważniejszy to oszczędność czasu. Dzięki rozbudowanej siatce połączeń lotniczych – także z lotnisk regionalnych – w kilka godzin można przenieść się z zimowej Polski do miejsca z wiosenną pogodą. Krótszy wyjazd to również mniej pakowania i prostsza organizacja.
Istotnym czynnikiem jest też cena. W wyszukiwarce travelplanet.pl 4-dniowy pobyt dla rodziny 2+1 na Malcie można znaleźć już za ok. 2 600 zł, w cenie przeloty, transfery, noclegi i podstawowe ubezpieczenie.

Malta i Cypr – zimowi faworyci
Malta i Cypr to dziś najważniejsze kierunki zimowych city breaków. Temperatury w lutym sięgają tam 15–18°C, co sprzyja zwiedzaniu i aktywnemu wypoczynkowi bez letnich upałów.
Malta wyróżnia się kompaktowym rozmiarem. W krótkim czasie można przenieść się z historycznej Valletty na klify Dingli czy do atrakcji przygotowanych z myślą o dzieciach. To duży plus dla rodzin, które chcą łączyć zwiedzanie z rozrywką. Wyspa oferuje też wyjątkowe walory edukacyjne – zabytki UNESCO i historia Zakonu Maltańskiego sprawiają, że spacery po miastach stają się żywą lekcją historii. Zimą Malta zachwyca zielenią, a atrakcje takie jak Narodowe Akwarium w Qawra czy Popeye Village uzupełniają plan wyjazdu. Dodatkowym atutem jest bardzo dobry stosunek jakości do ceny poza sezonem.
Cypr to największy hit tegorocznych ferii. Wzrost rezerwacji o ponad 60 proc. rok do roku pokazuje, jak dużym zainteresowaniem cieszy się ten kierunek. Regiony takie jak Pafos czy Larnaka oferują rozbudowaną bazę hotelową w znacznie niższych cenach niż latem. Rodziny doceniają hotele z podgrzewanymi basenami, które gwarantują dzieciom wodne atrakcje niezależnie od temperatury morza. Zimą wyspa jest zielona, kwitną migdałowce, a flamingi na jeziorach w Larnace są dodatkową atrakcją. Czterodniowy pobyt dla rodziny 2+1 ze śniadaniami można znaleźć od ok. 4 000 zł.

ZEA dla szukających słońca
Alternatywą dla basenu Morza Śródziemnego są Zjednoczone Emiraty Arabskie. Dubaj i Abu Dhabi oferują zimą temperatury rzędu 24–26°C oraz atrakcje na światowym poziomie – od muzeów po parki tematyczne. To propozycja w wersji premium. Czterodniowy city break dla rodziny 2+1 to koszt od ok. 8 500 zł, z przelotami, noclegami i śniadaniami.
Krótko, ale wartościowo
City break z dziećmi to nie tylko odpoczynek, ale także kontakt z inną kulturą i nauka samodzielności. Różnorodność kierunków, relatywnie niskie koszty i łatwa organizacja sprawiają, że krótkie zimowe wyjazdy zagraniczne coraz mocniej wpisują się w styl życia Polaków – i wszystko wskazuje na to, że zostaną z nami na dłużej.
Sprawdź przy okazji naszą relację z Grand Hotel Palace w Salonikach.