#CoNaEuro2020. Czy to był najlepszy dzień w historii tego turnieju?

To, co wydarzyło się wczoraj, można opisać tylko jednym słowem – wow. Hiszpanie, po katastrofalnym błędzie swojego bramkarza pokonali w dogrywce Chorwatów, a Szwajcarzy przeszli drogę z piekła do nieba, eliminując Francję! #CoNaEuro2020 to nasz przegląd zdarzeń z boisk Mistrzostw Europy 2020.

#CoNaEuro2020. Hiszpania podnosi się po katastrofalnym błędzie bramkarza

Pamiętacie mecz Polska – Irlandia Północna z 2009 roku? Michał Żewłakow wycofał piłkę do Artura Boruca, a ta podskoczyła centralnie przed nogą naszego bramkarz i wpadła do bramki. To samo wydarzyło się wczoraj Hiszpanom, rzecz w tym, że boisko było gładkie, a Unai Simon po prostu minął się z piłką. Tym oto sposobem pierwszą bramkę w meczu, z połowy boiska strzelił Koke. Na nieszczęście Hiszpanów była to bramka samobójcza. W 38. minucie Hiszpanie trafili jednak do dobrej bramki. Wyrównującego gola strzelił Pablo Sarabia. Po zamieszaniu w polu karnym Sarabia dopadł do odbitej przez bramkarza piłki i skierował ją do bramki. Druga bramka dla Hiszpanii padła w 56 minucie, a strzałem głową po dośrodkowaniu z lewej strony popisał się Cesar Azpilicueta.

#CoNaEuro2020
Alvaro Morata strzelił swojego pierwszego gola na Euro 2020!

Chorwaci po stracie drugiej bramki coraz mocniej napierali na bramkę Unai Simona, jednak ten raz za razem rehabilitował się po katastrofalnym błędzie z pierwszej połowy. W 78. minucie wynik na 3:1 podwyższył Fernan Torres, który dopadł do piłki po tragicznej pomyłce obrońcy Chorwacji. Mogło się wydawać, że nic już nie odbierze zwycięstwa Hiszpanom, jednak przyszło ostatnie 10 minut spotkania. Po wrzucie z autu, piłkę dostał Luka Modrić, który popędził na bramkę Simona. Po zamieszaniu w polu karnym piłkę do bramki z metra trafił Orsić. Nie obyło się bez nerwów, ponieważ sędzia musiał sprawdzić, czy bramka przekroczyła linię bramkową. W 92. minucie przyszła euforia Chorwatów, którzy po kontrataku i strzale głową wyrównali wynik spotkania. Gola zdobył Pasalić. Czekała nas dogrywka.

Hiszpanie dokończyli sprawę w dogrywce

W doliczonym czasie gry obie reprezentacje wymieniały się ciosami, wszystko jednak nie trafiało w światło bramki. W końcu w 100. minucie po świetnej wrzutce w pole karne i fantastycznym przyjęciu, z metra skierował piłkę pod poprzeczkę. La Furia Roja poszła za ciosem i zaledwie trzy minuty później wbili gwóźdź do trumny Chorwatów. Bramkę zdobył Mikel Oyarzabal. Chorwacja 3, Hiszpania 5.

Mistrzowie Świata za burtą! Sensacyjna wygrana Szwajcarii!

Jeśli ktoś myślał, że drugie spotkanie dnia będzie znacznie nudniejsze i nic nie pobije pojedynku Hiszpanii z Chorwatami, to się mocno zdziwił. Francja podejmowała Szwajcarię. Drużyna prowadzona przez Didiera Deschampsa, naszpikowana gwiazdami była zdecydowanym faworytem nie tylko tego meczu, ale również i całego turnieju. Pomimo takich atutów strzelanie rozpoczęli Szwajcarzy. Prowadzenie zapewnił im Haris Seferović, który w 15. minucie po miękkiej wrzutce skierował piłkę głową do bramki Hugo Llorisa. Francuzi przez długo męczyli się z pokonaniem Sommera, więc pierwsza połowa skończyła się jednobramkowym prowadzeniem Szwajcarów.

Przeczytaj także: #CoNaEuro2020. Czesi szokują Holandię. Belgowie eliminują Portugalię

Drugą połowę reprezentacja Francji zaczęła z grubej rury. W 57. minucie wyrównującego gola strzelił Karim Benzema, który po fenomenalnym „zabraniu” się z piłką pokonał Yanna Sommera. Napastnik Realu Madryt swój dorobek podwyższył zaledwie po dwóch minutach. Po kombinacyjnej akcji Mbappe i Grizzmana piłka odbiła się od bramkarza Szwajcarii i poszybowała na równi z poprzeczką bramki. Benzema wygrał pojedynek główkowy z obrońcą i wpakował piłkę do siatki z jednego metra. W 75. minucie mogło wydawać się, że jest już po meczu. Fantastycznym strzałem zza pola karnego prosto w okienko popisał się Paul Pogba.

#CoNaEuro2020
Kylian Mbappe nie trafił karnego, przez co Francja odpadła z turnieju!
Nagły zryw Szwajcarów i katastrofalna w skutkach dla Francuzów seria rzutów karnych

Szwajcaria rzuciła się do odrabiania strat. Minuta za minutą atakowali bramkę Llorisa, jednak bez skutku. Nadzieja powoli opuszczała zawodników Vladimira Petkovicia, ale jak wiemy, nadzieja umiera ostatnia. Gol kontaktowy padł w 81. minucie. Swoją drugą bramkę z głowy w tym spotkaniu strzelił Haris Seferović. W 84. minucie Szwajcarzy mogli zdobyć upragnioną trzecią bramkę, jednak Gavranović skierował piłkę do bramki, będąc na pozycji spalonej. Swoje winy odkupił w 90. minucie, kiedy to po pięknym podaniu przed pole karne, położył obrońcę Francji i pięknym strzałem po ziemi pokonał Llorisa. Kibice szykowali się na drugą dogrywkę tego dnia. Tam Francuzi na wszelkie sposoby próbowali pokonać Sommera i kilka razy im się to prawie udało. Jak się później okazało, niestety dla nich mecz miał zakończyć się w rzutach karnych.

Seria jedenastek to loteria, tak powtarzają osoby, które zawodowo grały w piłkę. Mocno przekonał się o tym Kylian Mbappe. Yann Sommer świetnie wyczuł róg, w który celował Mbappe i obronił jego strzał. Tym sposobem zakończył marzenia Mistrzów Świata o podwójnej koronie. Francja 3, Szwajcaria 3 (4:5 w karnych).

Dziś swoje spotkania rozegrają reprezentacja Niemiec, która na Wembley spotka się z Anglikami. W drugim spotkaniu zagrają Szwedzi oraz reprezentacja Ukrainy. O wszystkich spotkaniach przeczytacie już jutro w naszym zestawieniu #CoNaEuro2020!