#CoNaEuro2020. Plan minimum wykonany! Gramy dalej!

Chcieliśmy emocji? To je dostaliśmy! Polska po wyczerpującym meczu zremisowała z Hiszpanią i zachowała szanse na awans z fazy grupowej. Węgrzy zaskoczyli Francuzów, a Niemcy zdemolowali Portugalię! #CoNaEuro2020 to nasz przegląd wydarzeń z boisk Mistrzostw Europy!

#CoNaEuro2020. Węgrzy niespodziewanie remisują z Francją.

Pierwsze sobotnie spotkanie zakończyło się szokującym remisem. Mecz pomiędzy Węgrami i Francuzami rozgrywany był na Puskas Arena w Budapeszcie. Gospodarze ewidentne poniesieni dopingiem pełnego stadionu nie mieli zamiaru podłożyć się Francuzom. I tak rzeczywiście było. Francja mocno napierała na bramkę Gulácsia, jednak ten pozostawał niepokonany. W pierwszych minutach spotkania popisał się dwoma wspaniałymi interwencjami, które uratowały Węgrów przed stratą gola. Pomimo tego, że reprezentacja Francji przeprowadzała atak za atakiem, to pierwszego gola zdobyli Węgrzy. Przy odrobinie szczęścia, Attila Fiola rozpoczął akcję ze środka boiska, a potem popędził na bramkę Llorisa, mając na plecach obrońców. W drugiej minucie doliczonego czasu pierwszej połowy ponad 60 tysięcy gardeł zawyło ze szczęścia! To tylko rozwścieczyło Francuzów, którzy zaczęli grać jeszcze bardziej ofensywnie. Wyrównującego gola w 66. minucie strzelił Antoine Griezmann, który po podaniu Mbappe bez problemów skierował piłkę do bramki Węgrów. Remis sprawia, że Węgrzy w dalszym ciągu liczą się w grze o awans.

Niemcy nie dają szans Portugalii

Meczem dnia zdecydowanie był pojedynek reprezentacji Niemiec i Portguali. Drużyna, na której czele stoi Cristiano Ronaldo była w zdecydowanie lepszej sytuacji. Pierwszy mecz z Węgrami wygrali pewnie 3:0 i do spotkania z Niemcami podchodzili z luźniejszą głową. Zupełnie inaczej było w szeregach Niemiec. Podopieczni Joachima Loewa przegrali swój pierwszy mecz. Po samobójczym golu Matsa Hummelsa przegrali z Francją 0:1. Pojedynek z Portugalią musiał dla nich zakończyć się zwycięstwem. I tak się rzeczywiście stało. Pomimo tego, że pierwszą bramkę po pięknej kontrze zdobyli Portugalczycy, to Niemcy nie dali się zepchnąć i atakowali bramkę Rui Patricio.

Odpowiedź na gola Cristiano Ronaldo padła w 35 minucie. Po dośrodkowaniu z lewej strony piłkę do swojej bramki skierował Ruben Dias. Cztery minuty później wyczyn ten powtórzył Raphael Guerreiro. Tym sposobem Portugalia strzeliła trzy bramki, jednak przegrywała 1:2. W 51. minucie bramkę dla Niemców strzelił Kai Havertz, a wynik na 1:4 podwyższył Robin Gosens, który przypieczętował swój idealny występ. Portugalczykom udało strzelić się drugą bramkę. W 67. minucie, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, Cristiano Ronaldo wycofał piłkę na linie bramkową Manuela Neuera, a piłkę do siatki skierował Diogo Jota.

#CoNaEuro2020. Nasze nadzieje dalej żywe!

Najważniejszym spotkaniem dla polskich kibiców był pojedynek Polski z Hiszpanią. Jakiekolwiek szanse na awans Polaków do następnej rundy dawał nam jedynie awans lub wygrana. Hiszpania rozjuszona remisem ze Szwecją od pierwszej sekundy napierała na bramkę Wojciecha Szczęsnego. Raz po raz Polacy musieli bronić się przed atakami La Furia Roja. Pierwsza bramka padła w 25. minucie, kiedy to po słabym dośrodkowaniu Alvaro Morata wyprzedził Bartosza Bereszyńskiego i pokonał Szczęsnego. Początkowo sędzia pokazał spalonego, jednak VAR potwierdził, że bramka została zdobyta prawidłowo. Polacy podjęli większe ryzyko, które mogło się opłacić. Po przechwycie na 30. metrze Kamil Jóźwiak podał piłkę do Karola Świderskiego, który huknął zza pola karnego. Piłka trafiła w słupek i wpadła pod nogi Roberta Lewandowskiego. Niestety, kapitan reprezentacji Polski trafił futbolówką w bramkarza Hiszpanów.

Przeczytaj także: #CoNaEuro2020. Problematyczna wygrana Szwecji. Szokujące remisy.

W drugiej połowie oglądaliśmy zupełnie inną reprezentację Polski. Polacy konsekwentnie wykonywali założenia taktyczne Paulo Sousy. Dzięki temu, w 54. minucie Robert Lewandowski skierował piłkę do siatki! Jakub Moder pięknie minął trzech obrońców, podał do Mateusza Klicha, który przekazał piłkę wbiegającemu po lewej stronie boiska Jóźwiakowi. Młody skrzydłowy wrzucił piłkę w pole karne, gdzie swoją wyższość pokazał Lewy. Polak jedną ręką odepchnął reprezentanta Hiszpanii i uderzył futbolówkę głową. Unai Simon nie miał szans na obronę tego strzału. Radość z gola mogła trwać jednak krótko, bo po wznowieniu gry Hiszpanie od razu wpadli do naszego pola karnego. Tam sfaulowany został Gerard Moreno. Skrzydłowy reprezentacji Hiszpanii trafił jednak w słupek bramki Wojciecha Szczęsnego, a Alvaro Morata nie trafił dobitki. Emocje trwały do 95. minuty, a po ostatnim gwizdku zarówno piłkarze, jak i fani odetchnęli z ulgą. Remis oznacza, że o awans zagramy ze Szwecją!

Grupa A dziś kończy swoje zmagania. Kto awansuje dalej?

Dziś swoje ostatnie mecze w fazie grupowej rozegrają drużyny z grupy A. Oba spotkania rozegrane zostaną o 18:00. Pewni awansu Włosi zagrają z Walią, która musi powalczyć o awans. W drugi meczu zmierzy się Turcja, która na swoim koncie ma 0 punktów, a także Szwajcaria, która po dwóch meczach uzbierała jeden punkt. Kwestia awansu w grupie A jest jeszcze sprawą otwartą. O wszystkich meczach przeczytacie jutro w naszym podsumowaniu #CoNaEuro2020.