Po wczorajszym incydencie w miejscowości Przewodów, w której wybuchła rakieta wiele osób zastanawia się czy Polska uruchomi Artykuł 4 NATO. Na czym on polega? Co planuje rząd?
W związku z tym, że zginęło dwóch obywateli naszego kraju wiele osób zastanawia się czy Polska uruchomi Artykuł 4 NATO. Rządzący to rozważają, o czym poinformował w nocy rzecznik rządu oraz premier. Mało tego, niektórzy sugerowali, że czas uruchomić Artykuł 5 NATO. Co to oznacza? Czym są wspomniane artykuły?
Ukraińska rakieta uderzyła w polską ziemię?
Zacznijmy od tego, że prezydent USA Joe Biden poinformował G7 i NATO, że wybuch, do którego doszło wczoraj w miejscowości Przewodów wywołała nie rosyjska, jak początkowo przewidywano, a ukraińska rakieta obrony powietrznej. Konkretnie chodzi prawdopodobnie o S-300, a więc system obrony przeciwrakietowej.

Czy Polska uruchomi Artykuł 4 NATO?
Według Piotra Mullera, rzecznika polskiego rządu, zdecydowano by podjąć weryfikacji, czy faktycznie trzeba uruchomić procedury artykułu 4 Paktu Północnoatlantyckiego. Dzięki niemu kraje mogą konsultować się pomiędzy sobą na poziomie ministrów bezpieczeństwa lub przywódców danych państw, jeśli istnieją przesłanki związane z potencjalnym atakiem na jednego z członków NATO.
Według strony NATO, artykuł 4 brzmi:
„Strony będą się wspólnie konsultowały, ilekroć, zdaniem którejkolwiek z nich, zagrożone będą integralność terytorialna, niezależność polityczna lub bezpieczeństwo którejkolwiek ze Stron”.
Czy Artykuł 4 NATO był już kiedykolwiek wykorzystywany? Oczywiście. Dokładnie siedem razy. Ostatnio Polska, jak i inne państwa bałtyckie uruchomiły go końcem lutego bieżącego roku, kiedy to Rosja zaatakowała Ukrainę. Co ciekawe, Polska również w 2014 roku zawnioskowała o jego uruchomienie – również w związku z atakiem Rosji na Ukrainę.
Należy również dodać, że państwa należące do sojuszu NATO, kiedy faktycznie zostanie uruchomiony Artykuł 4 rozpoczynają dyskusje na forum Rady Północnoatlantyckiej.

Czym jest Artykuł 5 NATO?
Przeglądając wczoraj Twittera można było dojść do wniosku, że mamy w Polsce ogromną ilość ekspertów z dziedziny militariów. Bardzo często widziałem wpis, często pochodzący od infuencerów, którzy chcą wybić się na danej informacji, by Polska uruchomiła Artykuł 5 NATO. Byłaby to pochopna decyzja, która tak naprawdę automatycznie „uruchomiłaby” trzecią wojnę światową. W skrócie, jeśli kraje należące do sojuszu NATO zdecydują się uruchomienie Artykułu 5 oznacza to, po prostu, wojnę. Dlaczego?
Artykuł 5 NATO sugeruje wprost: jeśli jeden z krajów należących do sojuszu zostanie zaatakowany, wszystkie inne państwa muszą dołączyć do walki by w formule „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”. Pełna treść brzmi:
Strony zgadzają się, że zbrojna napaść na jedną lub więcej z nich w Europie lub Ameryce Północnej będzie uznana za napaść przeciwko nim wszystkim i dlatego zgadzają się, że jeżeli taka zbrojna napaść nastąpi, to każda z nich, w ramach wykonywania prawa do indywidualnej lub zbiorowej samoobrony, uznanego na mocy artykułu 51 Karty Narodów Zjednoczonych, udzieli pomocy Stronie lub Stronom napadniętym, podejmując niezwłocznie, samodzielnie jak i w porozumieniu z innymi Stronami, działania, jakie uzna za konieczne, łącznie z użyciem siły zbrojnej, w celu przywrócenia i utrzymania bezpieczeństwa obszaru północnoatlantyckiego.
O każdej takiej zbrojnej napaści i o wszystkich podjętych w jej wyniku środkach zostanie bezzwłocznie powiadomiona Rada Bezpieczeństwa. Środki takie zostaną zaniechane, gdy tylko Rada Bezpieczeństwa podejmie działania konieczne do przywrócenia i utrzymania międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa
Na chwilę obecną nie ma przesłanek, by jakikolwiek kraj należący do sojuszu uruchomił Artykuł 5 NATO. Oby tak zostało.
