Dwóch fanów NBA z dożywotnim zakazem wstępu na mecze

Głupota nie boli, ale może mieć przykre konsekwencje. Przekonało się o tym dwóch fanów drużyn NBA, którzy już więcej nie zasiądą na trybunach. Rywalizacja rywalizacją, ale są granice, których fani nie powinni przekraczać.

Jeden z fanów NBA obsypał zawodnika jedzeniem…

W NBA trwają Play-Offy. Większa intensywność, emocje i zacięte spotkania udzielają się nie tylko drużynom, ale również i fanom. Podczas drugiego meczu Washington Wizards i Philadelphia 76ers, Russell Westbrook musiał przedwcześnie opuścić spotkanie z powodu urazu. Zawodnik ze stolicy Stanów Zjednoczonych, przy asyście fizjoterapeutów i ochrony wydarzenia udał się do szatni, krocząc w stronę tunelu. Nad wejściem zawsze stoją fani, którzy mają czasem dziwne zachowania.

Przeczytaj także: Kolejny Polak w NBA? Młody zawodnik zgłosił się do draftu!

Kiedy rozgrywający Wizards przechodził pod kibicami 76ers, fan drużyny z Filadelfii rzucił w niego popcornem. Russell Westbrook od razu zareagował, a kilku rosłych ochroniarzy mocno walczyło z zawodnikiem, który raz po raz wyrywał się ich objęciom. Na całe szczęście dla fana, zawodnik został powstrzymany, bo to mogło skończyć się tak jak przed laty w Detroit.

…drugi opluł innego

O ile zachowanie fana Sixers było niezrozumiałe, kibic innej drużyny NBA, New York Knicks posunął się jeszcze dalej. Drużyna z Nowego Jorku powróciła do fazy pucharowej po 8 latach obecności. Można więc zrozumieć ekscytację fanów Knicks. Ekscytację tak, głupoty już nie.

W pierwszej rundzie PO, New York Knicks mierzą się z Atlanta Hawks. Młody rozgrywający i lider drużyny z Atlanty, Trae Young, szybko stał się wrogiem numerem jeden wśród kibiców NYK. Nie dość, że gra bardzo dobrą koszykówkę, to jeszcze zażarcie dyskutuje i prowokuje fanów Knicks. Nie jednak do tego stopnia, by na niego pluć. A tak zrobił właśnie jeden z fanów, gdy Trae Young wznawiał piłkę z boku boiska. Kamery uwieczniły moment, kiedy jeden z fanów opluł gracza Hawks.

Obaj fani nie oglądną już NBA na żywo

NBA, jako liga, jest mocno uczulona na takie akcje. Przed laty do sieci wyciekło nagranie, w którym to ówczesny właściciel klubu Los Angeles Clippers, Donald Sterling, mówił do swojej czarnoskórej partnerki, że nie chce, aby… czarnoskórzy ludzie pojawiali się na meczach jego drużyny. Podejście niewytłumaczalne, zwłaszcza, że większość zawodników Clippers była tego koloru skóry. Liga zareagowała od razu i zmusiła Sterlinga do sprzedania klubu.

NBA
Komisarz NBA, Adam Silver podkreśla, że liga nie ma litości dla takich zachowań.

Teraz o swojej głupocie przekonało się dwóch fanów drużyn NBA. Obaj panowie byli posiadaczami biletów sezonowych, więc mieli wejście na każdy mecz. To już jest przeszłością, ponieważ kluby cofnęły wejściówki. Dodatkowo, fan który rzucił w Westbrooka jedzeniem, został dożywotnio zbanowany z wydarzeń, które będą miały miejsce w hali Wells Fargo Center.

Osobiście rozumiem rywalizację, sam kibicuje Boston Celtics (co prawda zza ekranu) i podczas Play-Offs mi również puszczają nerwy. Jednak rzucać kogoś jedzeniem i pluć? To już jest przesada. Ludzie naprawdę myślą, że ich czyny nie będą miały konsekwencji? Normalny dorosły człowiek się tak nie zachowuje.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ
GMC Syclone to pickup pozbawiony sensu, ale chciałbym go mieć
GMC Syclone to pickup pozbawiony sensu, ale chciałbym go mieć