Kobiety kierowcy w Uberze będą odrzucać zlecenia od mężczyzn
Kobiety kierowcy w Uberze będą odrzucać zlecenia od mężczyzn

Kobiety kierowcy w Uberze będą odrzucać zlecenia od mężczyzn

Jeśli to nie jest dyskryminacja to co to właściwie jest? Kobiety kierowcy w Uberze będą mogły odrzucać zlecenia od mężczyzn. Dlaczego? Bo każdy facet to potencjalny gwałciciel. Jestem zażenowany.

Coraz ciekawsze te wiadomości docierają do nas ze świata. Najpierw znany influencer pokazał przyrodzenie na swoim profilu obserwowanym przez dwieście tysięcy osób. Teraz z kolei wyczytałem, że kobiety oraz niebinarni kierowcy Ubera będą mogli odrzucać zlecenia od mężczyzn, gdyż ma to dać „spokój ducha” kierującym. I to nie jest dyskryminacja, tak? A teraz wyobraźcie sobie, że jakaś firma pozwoliłaby mężczyznom na odrzucanie zleceń, ponieważ dany kierowca uznałby, że kobieta jest brzydka albo, że może go napastować podczas podróży. Rozumiecie to? Jedyne co mi nasuwa się na myśl to słowa piosenki Czesława Niemena „dziwny jest ten świat”.

Kobiety kierowcy w Uberze będą odrzucać zlecenia od mężczyzn
Kobiety kierowcy w Uberze będą odrzucać zlecenia od mężczyzn.

Kobiety kierowcy w Uberze będą mogły odrzucać zlecenia od mężczyzn

Rosalina Pirozzi, prezes Australijskiego Stowarzyszenia Kierowców Ride Share przyznała podczas rozmowy w radio 3AW, że „niezależnie od tego, czy patrzysz na to z perspektywy pasażerów, czy z perspektywy kierowców, może to być nieco seksistowskie z obu stron„. Całkiem słusznie. Wydaje mi się, że jest to jawna dyskryminacja. Fakt, na przykład nietrzeźwi pasażerowie mogą stanowić duży problem dla kobiety kierowcy w Uberze. Ale od razu odrzucać zlecenie od mężczyzny ze względu na płeć jest nienormalne i nie powinno mieć miejsca.

Najlepsze jest to, że pani Rosalina Pirozzi stwierdziła również, że „kobiety kierowcy czułyby się o wiele bezpieczniej podczas wieczornej zmiany, gdyby mogły odbierać tylko kobiety„, jednak po dodała również, że odwrotna sytuacja, by na przykład kierowca – mężczyzna odmówił kobiecie „nie wchodzi w grę„. Ponownie zapytam – czy to nie jest dyskryminacja?

Źródło wiadomości: dailymail.co.uk.