Lexus ES 300h – gdy nudzą Cię europejskie limuzyny

Lexus ES czyli następca legendarnego GS właśnie zagościł w naszej redakcji. Bardzo trudnym wyzwaniem jest zaprojektowanie auta które może być jeszcze lepsze niż poprzednik. Japoński producent przyzwyczaił nas do niespotykanej wręcz jakości swoich samochodów lecz czy zastąpiony model sprosta oczekiwaniom klientów? Postaram się przedstawić wady i zalety nowego auta i odpowiedzieć na pytanie do kogo tak naprawdę Lexus ES jest skierowany. Zapraszam.

Projekt kokpitu nie do końca mi się podoba

Zasiadając za kierownica odnosiłem jednak wrażenie, że środek został zaprojektowany nieco pośpiesznie. Brak tu efektu “wow”, który towarzyszył mi w GS. Konsola centralna została maksymalnie uproszczona, lecz jej zarys przypominał mi Toyotę Camry. Czyżby to był celowy zabieg? Lexus ES ma być taką luksusową odmianą Toyoty?

W modelu GS interfejs nie stał na wysokim poziomie i niestety w tej kwestii niewiele się tutaj zmieniło. Od lat wygląd oprogramowania pozostaje niezmieniony, a szkoda bo w Mercedesie czy BMW wygląda o niebo lepiej. Po prostu bardziej nowocześnie. Producent obiecuje jednak zmiany i w niedalekiej przyszłości można spodziewać aktualizacji systemu.

Lexus ES 300h - gdy nudzą Cię europejskie limuzyny

Reklama

Podsumowując, wewnątrz jest naprawdę sporo miejsca. Fotele są świetne, a bogate wyposażenie oraz bardzo dobre wykończenie sprawia, że daleka podróż to czysta przyjemność. Wszystko to pod warunkiem, że nie będziemy pędzić na łeb na szyję, bo ES 300h po prostu nie lubi wysokich prędkości. No i oczywiście jak to w Lexusie, polecam nagłośnienie Mark Levinson, bo według mnie to najlepszy zestaw audio wśród wszystkich producentów premium. Gra REWELACYJNIE!

Lexus ES 300h - gdy nudzą Cię europejskie limuzyny

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama