Paulo Sousa nowym trenerem Reprezentacji Polski

Nieoczekiwany zwrot akcji w sprawie Paulo Sousy! Zostanie bez pracy?!

Okres swiąteczny miał być dla wielu z nas odpoczynkiem od problemów. Na pewno nie był taki dla prezesa PZPN, Cezarego Kuleszy. Musiał poradzić sobie z wiadomością, że Paulo Sousa odchodzi ze swojego stanowiska selekcjonera reprezentacji Polski. Okazuje się, że plany Portugalczyka mogą lęgnąć w gruzach!

Portugalczyk rezygnuje z posady trenera kadry

Wiadomość o tym, że Paulo Sousa odchodzi ze swojego stanowiska pierwszego trenera reprezentacji Polski spadła na wszystkich kibiców, piłkarzy i pracowników PZPN, jak grom z jasnego nieba. To, co na początku było tylko niewinną plotką, stało się rzeczywistością. Prezes PZPN, Cezary Kulesza kategorycznie nie zgodził się na rozwiązanie kontraktu pomiędzy portugalskim szkoleniowcem a Polskim Związkiem Piłki Nożnej.

Przeczytaj także: Kim będzie kolejny selekcjoner? Jest kandydat, którego dobrze znamy!

Paulo Sousa zanim jednak udał się do prezesa PZPN na rozmowę, ustalił już warunki kontraktu z Flamengo, czyli najpopularniejszym klubem piłkarskim w Brazylii i całej Ameryce Południowej. Portugalczyk spotkał się z ogromną krytyką, która oczywiście jest uzasadniona. Może się jednak okazać, że plan Sousy nie wypadli.

Paulo Sousa zostanie na lodzie? Nagły zwrot akcji!

Pamiętacie tą kultową scenę z Cezarym Pazurą w filmie „Chłopaki nie płaczą”, kiedy to grany przez niego Fred wypowiada słowa „chcieliście wydymać Freda, to teraz Fred wydyma was”? Słowa te można powiązać z tym, co zrobił Paulo Sousa. Okazuje się bowiem, że Portugalczyk może pozostać bez pracy. Wszystko za sprawą zwolnienia Jorge Jesusa, który po kilku latach pracy postanowił opuścić Benfikę Lizbona.

To właśnie Jorge Jesus był pierwszym wyborem brazylijskiego klubu. Jednak kiedy okazało się, że do porozumienia nie dojdzie, ci zwrócili się w stronę trenera reprezentacji Polski. Po kilku dniach okazało się, że Jorge Jesus odchodzi z portugalskiego klubu. Czy właśnie tak działa karma? Paulo Sousa chciał uciec z jednej pracy na rzecz innej, a teraz okazuje się, że może zostać na lodzie. Chyba nikt sobie nie wyobraża, że po takiej „szopce” wróci on do trenowania kadry.

Zdjęcie: Internet