Nissan Juke Rally Tribute Concept. Dla Terenwizji i każdego fana off-roadu

Nissan Juke Rally Tribute Concept. Dla Terenwizji i każdego fana off-roadu

Pięćdziesiąt lat temu Datsun 240Z wygrał Rajd Safari. Nissan doszedł do wniosku, że trzeba to upamiętnić i w taki sposób powstał prezentowany Juke Rally Tribute Concept. Wydaje mi się, że takim mocno zmodyfikowanym crossoverem chętnie przejechałby się każdy fan off-rondu. Mało tego, sądzę, że Terenwizja również chciałaby taki pojazd mieć w swojej flocie. W końcu ile można mieć Patroli. Wranglerów nie liczę, bo ich można (a wręcz powinno się) posiadać nieskończenie wiele.

Nissan Juke Rally Tribute Concept – crossover po roku na siłowni

Oczywiście jak sama nazwa mówi, jest to koncept. Ba, marka w wiadomości sugeruje, że w ramach elektryfikacji gamy Nissana (ehh) ma on być wyposażony w hybrydowy układ napędowy. Ja tam bym poszedł w coś, co sprzedawane jest np. w USA. Czemu nie wrzucić tam 5,6-litrowej V8-ki, którą znamy z Armady? To znaczy amerykanie znają, bo europejczycy o takim silniku mogą sobie co najwyżej pomarzyć. To chociaż 3,5-litrowe V6 z Murano. Może być tzw. miękką hybrydą. Byle by to nie był jakiś okropny plug-in albo co gorsza elektryk z silnikiem spalinowym jako agregat prądu. A już tak całkiem poważnie, wrzuciłbym tam silnik z GT-R’a i reszta może zapomnieć o wygraniu rajdów.

Nissan Juke Rally Tribute Concept ma przede wszystkim powiększone nadkola, a także specjalne, rajdowe opony. Widzimy na zdjęciach również dodatkowe reflektory – na dachu oraz na masce. Kolorystycznie, auto nawiązuje do wspomnianego Datsuna 240Z, który wygrał Rajd Safari. Mowa tu przede wszystkim o czarnej pokrywie silnika oraz czarnych kołach. Z tyłu z kolei, zamiast szyby znajdziemy miejsce na dwie zapasowe opony. Fajnie wkomponowano końcówki wydechu. Wnętrze nie zostało pokazane, aczkolwiek możemy zauważyć, że zastosowano klatkę bezpieczeństwa, co jest raczej rzeczą oczywistą w przypadku motorsportu. Nie ukrywam, lubię Juke – zarówno pierwszą, jak i drugą generację, ale bez jakiejś przesadnie miłości. Gdyby jednak odezwał się do mnie ktoś z propozycją testu takiego konceptu, byłbym wręcz wniebowzięty. Chyba to przez to, że faktycznie lubię off-road.

Datsun 240Z, Edgar Herrmann i Hans Schüller

Wygrać niezwykle trudny Rajd Safari to nie lada wyzwanie. Datsun i Nissan mają jednak na swoim koncie sporo wygranych, a Edgar Herrmann i jego pilot Hans Schuller dwukrotnie stawali na podium tego wymagającego wyścigu. Rajd ten organizowany jest na terenach Kenii, Ugandy i Tanganiki. Pamiętajmy, że Afryka to dużo piachu, kurzu, trudnych do przemierzania dróg. To dlatego samochody te posiadają specjalnie wzmocnienia oraz np. wlot powietrza umieszczony w takiej części nadwozia, by nie „zaciągał” kurzu.

W 1971 roku wspomnianych dwóch panów przemierzając Datsunem 240Z kolejne odcinki afrykańskiego rajdu pokonali wszystkich przeciwników. Według mnie, dość zaskakująco, bo przecież auto jest nisko zawieszone, posiada napęd na tylne koła i rzędową szóstkę o pojemności 2,4 i 210 KM mocy. Auto odrestaurowano w 2013 roku i dziś jest kolekcją dziedzictwa motoryzacyjnego Nissana. Miejsce to znajduje się w Zamie, niedaleko centrali marki.

Nie chcę nic sugerować, ale Nissan Juke Rally Tribute Concept mógłby wrócić na drogi rajdów by pokazać wszystkim kto rządzi. Przypominam, silnik z Nissana GT-R i temat jest załatwiony. W końcu ileż można oglądać na podium Lancera Evo albo Subaru Imprezę.