Nowy Ford Maverick to pickup za 20 tys USD. Nie potrzebuję, ale go chcę!
Nowy Ford Maverick to pickup za 20 tys USD. Nie potrzebuję, ale go chcę!

Nowy Ford Maverick to pickup za 20 tys USD. Nie potrzebuję, ale go chcę!

Amerykanie mają szczęście. Nikt tam nie martwi się głupimi ograniczeniami pod kątem emisji spalin. Mają tanie paliwo. Do tego jeszcze pojawia się tam nowy Ford Maverick. Dodajmy do tego jeszcze cenę pickupa, która wynosi 19995 USD i mamy sukces murowany! Przynajmniej tak mi się wydaje.

Może to błędne myślenie – jeśli tak, poprawcie mnie. Ale co to jest 20 tysięcy dolarów dla Amerykanina? Przykładowo, strażak zarabia tam rocznie średnio 33 tysiące USD. Prosta kalkulacja – bardzo wiele osób będzie mogło pozwolić sobie na zakup nowego Forda Maverick – nawet na raty. Kurczę, co to za samochód, który w przeliczeniu na złotówki ma kosztować niecałe 74 tysiące? Cóż, to pełnoprawny pickup!

Nowy Ford Maverick to pickup za 20 tys USD. Nie potrzebuję, ale go chcę!

Kompaktowy truck tani jak barszcz

W standardzie przewieziecie 680 kilogramów. Możecie podpiąć również przyczepę o masie ponad 900 kg. Możecie również holować 7-metrową przyczepę kempingową. Do tego nowy Ford Maverick tak naprawdę nie ma konkurencji, gdyż kompaktowych pickupów z samonośnym nadwoziem raczej nie znajdziecie. Tym bardziej w USA. I tu nadal sobie żartujmy, gdyż u nas mamy cieszyć się litrowymi silniczkami, a za „wielką wodą” kompaktowy pickup otrzymuje 2,5-litrowy motor, który generuje 191 KM i 210 Nm momentu obrotowego. O deklarowanym zużyciu na poziomie 5.9 litra na setkę nie ma co liczyć. Jeśli mi to Ford udowodni, oficjalnie przeproszę za to, że nie wierzyłem w deklaracje. Mniejsza z tym.

Dodam tylko, że osoby, dla których takie wartości są nieakceptowalne Ford przygotował 2-litrowy silnik benzynowy EcoBoost, który generuje 250 KM i 376 Nm momentu. Dodatkowo motor ten współpracuje z 8-biegowym automatem i oferowany jest z napędem na przód lub opcjonalnie 4×4.

Nowy Ford Maverick to must have każdego, kto lubi pickupy

Po kilku takich pojazdach, które miałem okazję testować wiem jedno. Pickupy są świetne i bez problemu można jeździć nimi na co dzień. Przykładem niech będzie Volkswagen Amarok Aventura. Prze świetne auto. Tylko, że kosztuje ćwierć miliona złotych. A tu mamy śmieszne 74 tysiące złotych. Jest różnica, co? Tym bardziej, że w standardzie mamy dostać 8-calowy ekran dotykowy, który współpracuje z Apple CarPlay i Android Auto. Ma być również modem i Wi-Fi oraz system FordPass Connect, który ma pomóc w odnalezieniu auta (np. na parkingu). Pozwoli również na sprawdzenie poziomu paliwa, zablokowanie zamków, a nawet uruchomienie samochodu. Wszystko z poziomu telefonu! Pomimo, że to pickup kompaktowy pamiętajcie, że nadal w kabinie będzie dużo miejsca na nogi i nad głową. No kurde, chcę to!

Poważnie, z tą ceną myślałem, że ten pickup będzie celował w rynek indyjski

No bo jak to możliwe, że tak ciekawie prezentujący się wóz… przepraszam… truck będzie oferowany w takiej cenie? Oczywiście, mamy tu wszystkie systemy bezpieczeństwa – nie będę wypisywał, bo to i tak zależy od wyposażenia. Skupmy się jeszcze na kwestiach technicznych. Skrzynia ma długość 1,4 metra, a gdy opuścimy klapę tylną podłoga przedłuża się do 1,8 metra. Cokolwiek to znaczy. A oznacza to oczywiście możliwość przewożenia długich elementów.

Jeśli myślicie, że nowy Ford Maverick będzie słaby w terenie to… mylicie się! Pakiet FX4, który będzie dostępny w wariantach XLT oraz Lariat (zapomniałem dodać, będą trzy: XL, XLT oraz Lariat) zapewni napęd na cztery koła, a także sprawi, że zyskamy lepsze opony terenowe, odpowiednią ochronę podwozia, tryby jazdy do jazdy w terenie, funkcję wspomagania zjazdu ze stromego wzniesienia oraz specjalnie zestrojone zawieszenie. No prze kozak!

Wersja Maverick First Edition będzie tak zwaną „full opcją”, którą dodatkowo ma urozmaicić unikalna grafika na masce oraz w dolnej części drzwi, a także lakierowany na czarny połysk dach. Klienci, którzy wybiorą ten model uzyskają również miękką osłonę skrzyni, klamki w kolorze nadwozia, malowane na wysoki połysk nakładki na lusterka oraz 17-calofe felgi. Nowy Ford Maverick ma pojawić się w sprzedaży jesienią bieżącego roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ
Sztuczna inteligencja Google mija kolejny kamień milowy