Renault Clio 1.0 TCe 100 test

Francuskie auto miejskie doczekało się już piątej generacji. Ta na pierwszy rzut oka wizualnie zbliżyła się do reszty pojazdów tej marki, a więc np. Talismana i Mengane. Czy Renault Clio 1.0 TCe 100 to rzeczywiście groźny rywal VW Polo lub Forda Fiesty i znów będzie przodować w słupkach sprzedażowych? Sprawdźmy co oferuje ten kompakt.

Wnętrze Renault Clio 1.0 TCe 100

We wnętrzu Renault Clio wszystko jest nowe. Powiedzmy. Jeśli się dobrze przyjrzycie zobaczycie między innymi panel klimatyzacji, drążek zmiany biegów przy przyciski pod dużym wyświetlaczem, które pożyczono sobie z… Dacii Duster. Kierowca ma do dyspozycji także nowe, tym razem cyfrowe zegary. W zależności od wersji możemy mieć wyświetlacz 10, lub 7-calowy. Według mnie to dobre rozwiązanie. Co ważne, kąt nachylenia wyświetlacza jest odpowiedni, przez co wszystkie dane są czytelne. Oprogramowanie ekranu środkowego jest ładne, ale do płynności jego działania można mieć sporo zastrzeżeń. Całe szczęście działa zarówno Apple CarPlay i Android Auto, więc możemy mieć dużą mapę Google na wyświetlaczu. W zależności od wersji i naszej konfiguracji możemy wybrać wyświetlacz 9,3-calowy lub 7-calowy. Sugeruję jednak tą drugą opcję. Dodatkowo warto dopłacić do nagłośnienia Bose. 

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama