Nowe roboty MOVA. Do 32 kPa i świeża woda. Wiem co oferują

MOVA mocno przebudowuje swoje roboty sprzątające i wprowadza na polski rynek trzy nowe modele: P70 Pro Ultra, S70 Pro Roller oraz S70 Ultra Roller. Pierwszy jest ewolucją znanego P50 Pro Ultra, ale z wyraźnie większą mocą ssania, lepszą stacją bazową i skuteczniejszym czyszczeniem krawędzi. Dwa kolejne należą do serii S70 Roller i zrywają z klasycznym mopowaniem za pomocą płaskich padów. Zamiast tego dostajemy 27-centymetrowy wałek, system 12 dysz, mycie świeżą wodą i natychmiastowe odsysanie brudu. Do tego dochodzi nawet 32 000 Pa siły ssania, konstrukcja o wysokości 90 mm i w topowej wersji pokonywanie progów do 40 mm. Ceny startują od 2999 zł katalogowo za P70 Pro Ultra, ale do 31 maja 2026 roku wszystkie trzy modele są objęte promocją.
MOVA S70 Roller i P70 Pro Ultra MOVA S70 Roller i P70 Pro Ultra
MOVA S70 Roller i P70 Pro Ultra

Robot sprzątający ma jeden podstawowy problem: jeśli źle mopuje, tylko udaje, że robi porządek. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda lepiej, ale pod światło widać smugi, przy listwach zostaje brud, a mokry mop po kilku minutach pracy bardziej roznosi zanieczyszczenia, niż je zbiera. MOVA próbuje wejść w ten temat mocniej niż zwykle, bo nowe modele P70 Pro Ultra, S70 Pro Roller i S70 Ultra Roller nie są tylko odświeżeniem katalogu.

MOVA S70 Pro Roller
MOVA S70 Pro Roller

Tu widać dwa kierunki: brutalne podkręcenie parametrów w sprawdzonej serii P oraz całkowitą zmianę filozofii mopowania w serii S70 Roller. Najciekawszy jest właśnie wałek HydroForce, który ma cały czas pracować na świeżej wodzie i odsysać brudną ciecz do osobnego zbiornika. To może być jedna z tych zmian, które brzmią technicznie, ale w codziennym życiu oznaczają coś bardzo prostego: mniej smug, mniej ręcznej poprawki i mniej irytacji po sprzątaniu.

Robot sprzątający musi umieć więcej niż jeździć

Jeszcze kilka lat temu robot sprzątający był wygodnym dodatkiem. Dziś coraz częściej ma być sprzętem, który naprawdę bierze odpowiedzialność za podłogi. To spora różnica. Dobry robot nie może już tylko odkurzyć środka salonu i wrócić do bazy z poczuciem spełnionego obowiązku. Musi radzić sobie z dywanami, progami, włosami, sierścią, zaschniętymi plamami, narożnikami, niskimi meblami i tym wszystkim, co w normalnym domu pojawia się szybciej, niż chciałbyś to zauważyć.

MOVA ustawia nowe modele dokładnie w tym kontekście. P70 Pro Ultra to rozwinięcie poprzedniego bestsellera, ale nie kosmetyczne. Producent podniósł siłę ssania, zmienił system pracy przy krawędziach, poprawił stację i dołożył bardziej zaawansowane rozpoznawanie przeszkód. Z kolei seria S70 Roller wygląda jak próba rozwiązania starego problemu robotów mopujących: brudnego mopa, który po pewnym czasie zaczyna bardziej rozmazywać niż czyścić.

I to jest właściwy kierunek. Bo w robotach sprzątających nie chodzi już o samo „smart”. Chodzi o to, czy po ich pracy naprawdę możesz chodzić boso po podłodze bez poczucia, że technologia zrobiła pół roboty.

MOVA P70 Pro Ultra. Ewolucja bez udawania rewolucji

MOVA P70 Pro Ultra powstał na bazie modelu P50 Pro Ultra, ale zmiany są konkretne. Najbardziej oczywista to siła ssania. Poprzednik oferował 19 000 Pa, nowy model ma już 30 000 Pa. Na papierze to duży skok, ale ważniejsze jest to, co taka moc oznacza w praktyce: lepsze wyciąganie kurzu z dywanów, skuteczniejsze zbieranie piasku z przedpokoju i większy zapas mocy przy codziennym bałaganie.

Druga istotna zmiana dotyczy krawędzi. Zamiast systemu FlexReach pojawia się MaxiReach, czyli praca podwójnymi ramionami: szczotką boczną i mopem. To ma znaczenie, bo właśnie narożniki, okolice listew i przestrzeń przy meblach odróżniają dobre sprzątanie od sprzątania tylko „na oko”. Środek pokoju potrafi ogarnąć większość robotów. Problem zaczyna się tam, gdzie zwykły okrągły korpus nie ma jak dojść.

Największy awans widać jednak w stacji bazowej. P70 Pro Ultra myje pady w temperaturze 100°C dzięki systemowi grzewczemu PTC. Poprzedni model robił to w 75°C. Do tego suszenie gorącym powietrzem podniesiono z 45°C do 70°C, a przygotowanie robota do kolejnego cyklu ma zajmować 60 minut. W praktyce chodzi o higienę i wygodę. Mokre, niedosuszone pady to proszenie się o zapach i słabszą skuteczność. Stacja, która myje, wyparza, suszy i automatycznie dozuje detergent, mocno ogranicza potrzebę ręcznej obsługi.

P70 Pro Ultra dostał też system rozpoznawania przeszkód AI, który identyfikuje ponad 280 rodzajów obiektów. To ważne dla każdego, kto nie mieszka w katalogowym apartamencie bez kabli, kapci, zabawek i przypadkowych rzeczy na podłodze. Robot za tę cenę powinien nie tylko sprzątać, ale też myśleć szybciej niż użytkownik, który zapomniał podnieść ładowarkę spod kanapy.

Cena katalogowa MOVA P70 Pro Ultra wynosi 2999 zł. Do 31 maja 2026 roku model jest objęty 13-procentowym rabatem, co daje około 2609 zł po zniżce.

MOVA P70 Pro Ultra
MOVA P70 Pro Ultra

MOVA S70 Roller. Koniec z brudną szmatką?

Seria S70 Roller jest ciekawsza technologicznie, bo zmienia sposób mopowania. MOVA odchodzi tu od płaskich padów znanych z modelu S10 i stawia na technologię HydroForce. Zamiast klasycznego przecierania podłogi robot wykorzystuje 27-centymetrowy, puszysty wałek rolkowy, który obraca się z dużą prędkością. System 12 dysz stale spryskuje go świeżą wodą, a mechanizm od razu odsysa brudną ciecz do oddzielnego zbiornika.

To brzmi jak detal konstrukcyjny, ale może być najważniejszą różnicą w całej premierze. Klasyczne mopy w robotach mają ograniczenie: nawet jeśli są myte w stacji, podczas pracy stopniowo zbierają brud. Jeśli system nie radzi sobie z tym dobrze, robot jedzie dalej i zaczyna rozprowadzać to, co przed chwilą zebrał. Wałek z ciągłym podawaniem świeżej wody i odsysaniem brudnej powinien ograniczyć smugi oraz problem „mycia brudnym mopem”.

Drugim mocnym punktem serii S70 jest konstrukcja. Roboty mają zaledwie 90 mm wysokości, bo MOVA zastosowała ukrytą nawigację CovertSense opartą na czujnikach DToF zamiast klasycznej, wystającej wieżyczki laserowej. To jedna z tych rzeczy, które docenisz dopiero wtedy, gdy robot wjedzie pod łóżko, sofę albo niską komodę bez blokowania się na obudowie. Niskie meble są jednym z ostatnich miejsc, gdzie kurz potrafi budować własną cywilizację.

S70 Pro Roller czy S70 Ultra Roller?

MOVA S70 Pro Roller oferuje siłę ssania 30 000 Pa oraz stację, która wyparza wałek w temperaturze 100°C i suszy go gorącym powietrzem. Ma też 5-litrowy zbiornik na wodę, co powinno wystarczyć na większe powierzchnie bez ciągłego dolewania. To model dla kogoś, kto chce nowej technologii mopowania, dużej mocy i solidnej autonomii, ale nie potrzebuje wszystkich flagowych dodatków.

S70 Ultra Roller idzie krok dalej. Ma 32 000 Pa, czyli najwyższą siłę ssania w całej trójce. Dostaje też system StepPro 2.0, który pozwala pokonywać progi o wysokości do 40 mm. To może być ogromna przewaga w domach, gdzie roboty zwykle przegrywają z listwami progowymi, grubszymi dywanami albo przejściami między pomieszczeniami. Jeśli robot musi być przenoszony ręcznie, traci sporą część sensu. S70 Ultra Roller ma ten problem ograniczyć.

Topowy model ma również funkcję AutoShield. To specjalna tarcza, która automatycznie osłania wilgotną rolkę, gdy robot wjeżdża na dywan. Pomysł jest prosty i bardzo praktyczny: tekstylia mają zostać suche. W robotach mopujących dywany od dawna są trudnym tematem, bo nawet unoszenie mopów nie zawsze daje pełen komfort psychiczny. Osłona wilgotnego wałka brzmi jak rozwiązanie zaprojektowane przez kogoś, kto naprawdę widział mieszkanie z dywanami, a nie tylko render produktu.

Cena katalogowa MOVA S70 Pro Roller wynosi 3399 zł. Do 31 maja 2026 roku model jest objęty 12-procentową zniżką, czyli po rabacie kosztuje około 2991 zł. MOVA S70 Ultra Roller katalogowo kosztuje 4299 zł, a 9-procentowy rabat obniża cenę do około 3912 zł.

MOVA P70 Pro Ultra
MOVA P70 Pro Ultra

Który model MOVA ma najwięcej sensu?

P70 Pro Ultra jest dla tych, którzy chcą mocnego, klasycznego robota z bardzo dobrą stacją i ulepszonym mopowaniem padami. To rozsądny wybór, jeśli nie potrzebujesz rewolucji z wałkiem, ale oczekujesz dużej siły ssania, wysokiej temperatury mycia mopów, mocnego suszenia i automatycznego dozowania detergentu.

S70 Pro Roller to najbardziej interesujący środek gamy. Daje technologię HydroForce, 30 000 Pa siły ssania, niską konstrukcję 90 mm i stację z wyparzaniem wałka. Jeżeli najważniejsze jest dla ciebie mopowanie bez smug i jazdy brudną szmatką po całym mieszkaniu, ten model może być najrozsądniejszym wyborem.

S70 Ultra Roller jest dla ludzi, którzy nie chcą kompromisów i mają dom trudniejszy dla robota: progi, dywany, większą powierzchnię, więcej pomieszczeń. 32 000 Pa, StepPro 2.0 i AutoShield robią z niego najbardziej zaawansowaną opcję. Różnica w cenie względem S70 Pro Roller nie jest mała, ale jeśli robot ma samodzielnie przechodzić między pomieszczeniami i nie moczyć dywanów, dopłata może mieć sens.

Cena kontra wygoda. Tu kończy się teoria

Najtańszy w tej premierze jest P70 Pro Ultra, choć słowo „najtańszy” przy katalogowych 2999 zł brzmi względnie. S70 Pro Roller kosztuje 3399 zł, a S70 Ultra Roller 4299 zł. Promocja do 31 maja 2026 roku obniża te ceny odpowiednio o 13, 12 i 9 procent. Po przeliczeniu daje to około 2609 zł za P70 Pro Ultra, około 2991 zł za S70 Pro Roller i około 3912 zł za S70 Ultra Roller.

To nadal nie są zakupy impulsywne. Ale robot sprzątający z tej półki nie konkuruje z mopem za kilkadziesiąt złotych. Konkuruje z twoim czasem, konsekwencją i cierpliwością do codziennego sprzątania. Jeżeli mieszkasz sam, rzadko gotujesz i masz małe mieszkanie, możesz uznać, że to przesada. Jeżeli masz większą przestrzeń, dzieci, psa, dywany, kuchnię używaną codziennie i mało wolnych wieczorów, kalkulacja szybko robi się bardziej przyziemna.

Najciekawsze w nowych modelach MOVA jest to, że nie próbują wygrywać wyłącznie aplikacją i hasłem „smart”. Tu są konkretne mechaniczne zmiany: wyższa temperatura mycia, mocniejsze suszenie, większa siła ssania, wałek myjący świeżą wodą, osłona na dywanach i pokonywanie wysokich progów. To są rzeczy, które w codziennym życiu albo działają, albo nie. I właśnie dlatego ta premiera jest warta uwagi.

Bo dobry robot sprzątający nie powinien robić show. Powinien sprawić, że wracasz do domu, zdejmujesz buty i nie myślisz o podłodze. MOVA P70 Pro Ultra, S70 Pro Roller i S70 Ultra Roller wyglądają jak sprzęty zaprojektowane dokładnie pod ten scenariusz.

Po szczegóły na temat tych modeli odsyłamy na stronę producenta: MOVA Polska. Sprawdź również inne ciekawe produkty tej marki, o których pisaliśmy jakiś czas temu.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama