Skandal w meczu Brazylia – Argentyna! Szykuje się walkover?

Kibice szykowali się na wielkie widowisko, jednak zostało ono im zabrane. Powodem były przepisy covidowe, które sprawiły, że mecz Brazylia – Argentyna został przerwany już w drugiej minucie i zakończony. Na boisku zapanował chaos, który może zakończyć się walkoverem dla Canarinhos.

Mecz Brazylia – Argentyna miał być świętem futbolu w Ameryce Południowej

Dwa miesiące temu Argentyna pokonała Brazylię w finale Copa America, dzięki czemu Leo Messi zdobył swój pierwszy tytuł z reprezentacją kraju. Wczorajsze spotkanie było więc idealnym momentem do rewanżu. Cała Brazylia czekała na ten mecz, tak samo, jak i kibice z Argentyny. Od zawsze pojedynek tych dwóch drużyn wywołuje u kibiców piłki nożnej na całym świecie uśmiech na twarzy. Tak samo miało być tym razem! Naprzeciwko siebie mieli stanąć Leo Messi oraz Neymar, którzy od kilku tygodniu ponownie są klubowymi kolegami.

Przeczytaj także: Cristiano Ronaldo pobija kolejny rekord! Maszyna!

Mecz rozgrywany w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata 2022 w Katarze rozgrywał się na stadionie Arena Corinthians w São Paulo. Brazylijczycy do tego spotkania przystępowali z pozycji lidera, mając na swoim koncie 21 punktów. Drugie miejsce zajmuje Argentyna, która w siedmiu spotkaniach na swoim koncie zapisała 15 punktów. Sytuacja Argentyńczyków jest o tyle skomplikowana, że po piętach depcze im reprezentacja Ekwadoru meldująca się z 13 punktami. Oczko mniej mają Urugwajczycy, więc zwycięstwo w tym spotkaniu dałoby im bezpieczną przewagę nad przeciwnikami. Tak się jednak nie stało, ponieważ spotkanie Brazylia – Argentyna przerwano!

Brazylia - Argentyna
W drugiej minucie meczu na boisko wkroczyli przedstawiciele agencji Anvisa w asyście policji.

Spotkanie nagle przerwano

Mecz Brazylia – Argentyna rozpoczął się normalnie, jednak ta normalność trwała do 2. minuty. Nagle na boisku pojawiła się policja oraz reprezentanci agencji Anvisa, którą można nazwać brazylijskim sanepidem. Według nich czterech argentyńskich piłkarzy złamało protokół covidowy, z czego dwóch z nich znalazło się na murawie boiska. Jak się okazało, argentyńska federacja skłamała podczas składania dokumentów. W Brazylii Anglia znajduje się w czerwonej strefie, dlatego też każdy, kto odwiedził Wielką Brytanię, musi poddać się 14-dniowej kwarantannie.

Argentyna próbowała uniknąć gry w niepełnym składzie, dlatego też nie podano, że Giovani Lo Celso, Cristian Romero, Emiliano Martinez i Emiliano Buendia przed przyjazdem przebywali w Anglii. Sprawa jest o tyle komiczna, że pierwszych dwóch reprezentuje barwy Tottenham Hotspur, a pozostała dwójka Aston Villi. Argentyńczycy tłumaczyli się, że nikt nie poinformował ich o tym fakcie, na co agencja Anvisa odpowiedziała, że informacje te podawane są, co chwila, nawet przez media.

Zawodnicy Argentyny zeszli z boiska, a na murawie zostali tylko gracze Brazylii oraz kapitan Argentyńczyków, Leo Messi. Piłkarz PSG próbował porozumieć się z władzami oraz przedstawicielami Anvisa, jednak nic się nie zmieniło. Mecz przerwano. Sugerowało się, że w takim przypadku jedynym wyjściem jest przyznanie walkovera reprezentacji Canarinhos, jednak spotkanie Brazylia – Argentyna swój mecz rozegrają w innym terminie.

Zdjęcia: Reuters/Eurosport