Smartmi Evaporative Humidifier 2: A komu to potrzebne? [TEST]

Okres grzewczy za pasem, a wraz z nim czas zaschniętych gardeł, szczypiących oczu i przysłowiowego „trampka w gębie”. Znacie to? Tak, suche powietrze może dać się we znaki nawet twardzielom, dlatego też najwyższa pora zwrócić uwagę na nawilżacze powietrza. Jedną z ciekawszych propozycji jest Smartmi Evaporative Humidifier 2. Sprawdźmy, co oferuje.

Nawilżacz ewaporacyjny Smartmi? A na co to komu?!

Zacznijmy od tego, jak działa ewaporacyjny nawilżacz powietrza. Zasada działania jest bardzo prosta. O ile w przypadku urządzeń ultradźwiękowych, w których cząsteczki wody są rozbijane za pomocą ultradźwięków, w nawilżaczach ewaporacyjnych nawilżone powietrze jest uwalniane za pomocą wentylatora. W związku z tym działanie jest prostsze, mniej awaryjne i inwazyjne. Szczególnie a ostatnia cecha jest ważna. Zgoda, nawilżacze ultradźwiękowe mają większą wydajność, ale mogą np. przeszkadzać zwierzętom domowym, które mogą być wyczulone na niesłyszalne dla człowieka ultradźwięki. Jeśli chcecie uniknąć szczekającego w nocy psa, zainwestujcie w nawilżacz ewaporacyjny.

Zasada działania testowanego urządzenia jest bardzo prosta. W zbiorniku mieści się około 4 litrów wody, która wystarczy na około 8 do 10 godzin nawilżania. Oczywiście to zależy w głównej mierze od trybu pracy. Maksymalnie Smartmi Evaporative Humidifier 2 jest w stanie wygenerować 260ml/h. To wystarczy do nawilżenia sporego pomieszczenia. Gdy ustawimy tryb automatyczny, urządzenie samoczynnie dobierze odpowiednią prędkość specjalnego wiatraka talerzowego, który zasysa powietrze, nawilża je a następnie wypycha poza obudowę. Budowa jest bardzo prosta – w dolnej części obudowy znajduje się wspomniany zbiornik na wodę oraz wiatrak, który możemy wyjąć, opłukać i ponownie włożyć. Trudno cokolwiek zepsuć, no chyba, że zachce nam się rzucać talerzami przez okno… W zbiorniku są również proste czujniki, które wykrywają ilość wody i informują użytkownika o konieczności napełnienia.

Estetycznie, wygodnie i smart!

Smartmi Evaporative Humidifier 2 ma miłą dla oka, niewielką obudowę z wyświetlaczem na froncie oraz niewidocznymi po wyłączeniu przyciskami dotykowymi. Obsługa z panelu jest banalnie prosta i ogranicza się do włączenia urządzenia, wyboru trybu pracy oraz włączenia/wyłączenia podświetlenia. Tutaj też nie ma wielkiej filozofii, ale o wiele wygodniej korzystać z urządzenia za pomocą dedykowanej aplikacji MiHome. Zapewne osoby, które korzystają z różnych urządzeń Xiaomi doskonale znają mobilną aplikację tego producenta.

Wyświetlacz w Smartmi Evaporative Humidifier 2

Oczywiście podłączenie urządzenia do sieci jest bardzo proste. Wystarczy pobrać dedykowaną aplikację, podłączyć smartfon do domowej sieci WiFi, a następnie wykonać kilka kroków wstępnej konfiguracji. Po podłączeniu urządzenia do domowej sieci możemy nie tylko sterować funkcjami nawilżacza, ale również sprawdzać, jaki jest poziom nawilżenia w pomieszczeniu, temperatura powietrza, ale również poziom wody w zbiorniku. Gdy woda się skończy lub urządzenie napotka problem, dostaniemy powiadomienie na smartfonie. Możemy również zdalnie włączyć blokadę, aby nikt przypadkiem nie przestawił trybu pracy. Jest również możliwość wyłączenia wyświetlacza oraz uruchomienia trybu osuszania, w którym urządzenie pracuje jeszcze przez kilka godzin po opróżnieniu zbiornika z wodą, aby go osuszyć. Higieniczne i praktyczne.

Podsumowanie testu Smartmi Evaporative Humidifier 2

Nawilżacz ewaporacyjny Smartmi Evaporative Humidifier 2 w oficjalnej polskiej dystrybucji kosztuje 549 złotych. Dużo? Mało? Moim zdaniem, jak na nawilżacz ewaporacyjny z możliwością sterowania za pomocą smartfona z dedykowaną, wielofunkcyjną aplikacją, jest to przyzwoita cena.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ
Huel jedzeniem XXI wieku?