Telegram zyskał 70 milionów użytkowników podczas awarii Facebooka

Telegram zyskał 70 milionów użytkowników podczas awarii Facebooka

Można by rzec, że nic w przyrodzie nie ginie. Jak widać, dotyczy to również nowych technologii. Poniedziałkowa awaria Facebooka doprowadziła do mocnych wzrostów w przypadku alternatywnego komunikatora – Telegram. Przedsiębiorstwo twierdzi, że odnotowało rekordowy wzrost rejestracji oraz aktywności użytkowników.

To trochę… przerażające, jak Facebook uzależnił nas od siebie. Mam na myśli nie tylko portal społecznościowy. Chodzi również o inne aplikacje należące do internetowego giganta: Instagram, Messenger i WhatsApp. Dziś skupmy się na komunikatorach. Wiele miliardów osób na całym świecie nie mogło skontaktować się ze sobą przez wspomnianą, wielogodzinną awarię. Oczywiście, alternatywą są SMS-y czy rozmowy telefoniczne. Przyzwyczajeni do komunikatorów użytkownicy szukali alternatywy. Ta znalazła się bardzo szybko, bowiem nie wiem czy pamiętacie, już jakiś czas temu prowadzono dyskusje nad alternatywą dla WhatsApp, który zmieniał regulamin. Temat ten był dość zabawny, gdyż wiele osób obawiało się inwigilacji, zapominając przy okazji, że korzysta z Facebooka i wielu innych aplikacji, które „śledzą” nas na każdym kroku.

Sprawdź również inne nasze artykuły z kategorii nowe technologie.

Telegram odnotował rekordowy wzrost aktywności

Czy kogoś to dziwi? Mnie na pewno nie. Wszyscy szukali komunikatora, który będzie wygodny w obsłudze i przede wszystkim, będzie oferował funkcjonalności znane z innych aplikacji. Ludzie, którzy nie mogli doczekać się naprawy awarii przede wszystkim instalowali, ale również przypominali sobie o komunikatorze Telegram. Jak informują założyciele oprogramowania, podczas gdy Facebook walczył aby jak najszybciej „wrócić do Internetu”, wspomniany Telegram cieszył się rekordowym wzrostem użytkowników i aktywności.

Był to również test wydajności aplikacji. Tak nagły przyrost mógł przecież powodować problemy związane z działaniem. Na szczęście nic takiego się nie stało, Telegram nadal działał wzorowo, nawet przy tak dużym wzroście aktywności. Cóż, 70 milionów użytkowników, którzy nagle „szturmują” serwery, faktycznie mogą doprowadzić do przeciążeń.

Warto również przypomnieć, że awaria Facebooka to nie tylko utrata użytkowników. Jak szacują Snopes oraz Fortune, firma Marka Zuckerberga mogła stracić przez te zaledwie kilka godzin nawet 60 milionów dolarów przychodów.