Jesień w Volvo EX40 Ultra Twin Motor. Zasięg gaśnie w oczach

Volvo EX40 Ultra Twin Motor to samochód, który na pierwszy kontakt robi wszystko tak, jak Volvo robić powinno. Jest spokojny, wygodny, dobrze wykonany, przestronny i ma w sobie tę szwedzką normalność, którą bardzo lubię. Problem polega na tym, że to elektryk. A jako elektryk jest po prostu przeciętny. Ma ogromną moc, świetne przyspieszenie i przyjemny charakter, ale realne zużycie energii potrafi zabić cały entuzjazm szybciej niż jesienny wieczór przy 4 stopniach Celsjusza.
2025 Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance 2025 Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance
2025 Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance

Bardzo lubię Volvo. Naprawdę. To jedna z tych marek, które nadal potrafią robić samochody spokojne, eleganckie i nieatakujące kierowcy tanim efekciarstwem. EX40 Ultra Twin Motor ma więc bardzo dobry punkt wyjścia: wygląda porządnie, w środku jest wygodny, materiały są świetne, miejsca nie brakuje, a 442 KM i napęd AWD sugerują, że będzie szybko. I jest szybko. Tyle że w aucie elektrycznym sama moc nie wystarcza. Liczy się jeszcze efektywność, zasięg i poczucie, że możesz normalnie pojechać dalej niż do galerii handlowej. Tu Volvo zaczyna się potykać. I to mocno.

2025 Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance
2025 Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance

Volvo jak Volvo: spokój, jakość i brak taniego cyrku

EX40 nie próbuje być statkiem kosmicznym. To nie jest elektryk, który krzyczy do kierowcy: „patrz, jestem przyszłością!”. Raczej mówi spokojnie: „jestem Volvo, usiądź wygodnie”. I właśnie to od razu mi się spodobało.

Kabina jest bardzo dobrze wykonana, solidna, przyjemna w dotyku i sensownie zaprojektowana. Nie ma tu festynu, dziwnych ekranów w każdym możliwym miejscu ani wnętrza, które wygląda jak salon operatora telefonii komórkowej. Jest spokój. Ergonomia może nie jest już tak analogowa jak w starszych Volvo, bo system Google i centralny ekran przejęły sporo funkcji, ale nadal całość jest przyjazna i nie męczy.

2025 Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance
2025 Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance

Fotele są wygodne, pozycja za kierownicą bardzo dobra, a wyciszenie i ogólne poczucie jakości pasują do marki. To auto, w którym chce się jechać spokojnie. Nie dlatego, że nie ma mocy, tylko dlatego, że jego charakter jest typowy dla tej marki: bez nerwów, bez popisów, z klasą. I gdyby EX40 było normalną hybrydą albo benzynowym SUV-em, pewnie miałbym znacznie mniej uwag. Ale ono jest elektrykiem. A elektryk musi rozliczyć się z energii.

2025 Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance
2025 Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance

442 KM, 4,6 sekundy do setki i… co z tego?

Na papierze Volvo EX40 Ultra Twin Motor wygląda naprawdę mocno. Testowana wersja ma dwa silniki, napęd AWD, 442 KM, 670 Nm, baterię 82 kWh brutto i 79 kWh netto. Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 4,6 sekundy, a prędkość maksymalna jest ograniczona do 180 km/h.

2025 Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance
2025 Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance

Czyli osiągi są bardzo dobre, nawet bardzo. To auto potrafi przyspieszyć tak, że większość klasycznych SUV-ów zostaje z tyłu z miną człowieka, który właśnie przegapił zielone światło. Tylko że w EX40 ta moc nie robi wielkiej emocji. Jest skuteczna, natychmiastowa, elektrycznie gładka, ale też trochę beznamiętna.

To nie jest Ioniq 5 N, który potrafi zamienić niechęć do elektryków w uśmiech na torze. Volvo nie jest zabawką. Nie próbuje być chuliganem. To szybki, bezpieczny, dojrzały kompaktowy SUV. Problem w tym, że skoro nie kupuje mnie emocjami, musi kupić mnie rozsądkiem. A tu zaczyna się najtrudniejszy temat.

2025 Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance
2025 Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance

Zużycie energii: 21 kWh przy 100 km/h? Serio?

Jesienią, przy bardzo spokojnej jeździe około 100 km/h, Volvo EX40 zużywało w moich rękach około 21 kWh/100 km. I to jest wynik, który trudno uznać za dobry. Mówimy przecież o spokojnym tempie, nie o autostradowym lataniu 150 km/h z ogrzewaniem ustawionym na saunę.

Jesień w Volvo EX40 Ultra Twin Motor. Zasięg gaśnie w oczach
2025 Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance

Volvo oficjalnie podaje dla wersji Twin Motor zużycie WLTP 17,6 kWh/100 km i zasięg do 538 km. Tylko że w realnym świecie, jesienią, te wartości zaczynają wyglądać jak optymistyczna literatura reklamowa. Przy 21 kWh/100 km z użytecznych 79 kWh robi się teoretycznie około 376 km od pełna do zera. Ale nikt normalny nie planuje trasy od 100 do 0 procent, szczególnie zimą albo jesienią. Zostawiasz rezerwę, dochodzi temperatura, wiatr, deszcz, ogrzewanie, ruch, podjazdy i nagle robi się znacznie mniej kolorowo.

A potem w mieście, przy 4 stopniach Celsjusza, normalna jazda oznaczała zużycie aż 24 kWh/100 km. To już wartości kosmiczne jak na samochód, który ma być rozsądnym elektrycznym SUV-em. Przy takim zużyciu pełna użyteczna bateria wystarczyłaby teoretycznie na około 330 km. Teoretycznie. Bo w praktyce znowu nie jedziesz do zera, a wskaźnik zasięgu zaczyna patrzeć na Ciebie jak księgowy na fakturę bez NIP-u.

2025 Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance
2025 Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance

Warszawa – Stalowa Wola i robi się gorąco

Z Warszawy do Stalowej Woli mam około 300 km. I tu zaczyna się prawdziwy test elektryka. Nie folder, nie WLTP, nie piękne zdjęcia auta pod skandynawskim domem. Normalna trasa.

Przy spokojnej jeździe 100 km/h wspomniane zużycie około 21 kWh/100 km sprawiało, że nie miałem pewności, czy dojadę do domu bez stresu. A przy 3/4 pojemności baterii komputer pokazywał zaledwie około 260 km zasięgu. I właśnie o to chodzi: elektryk może mieć ogromną moc, piękne wnętrze i znaczek Volvo, ale jeśli patrzysz na trasę wynoszącą zaledwie 300 km i zaczynasz kombinować, czy wystarczy, to cała przyjemność siada.

2025 Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance
2025 Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance

Jeszcze gorzej wypada realny zasięg w chłodnych warunkach – 270 km przy szybkim podróżowaniu. Szybkim w cudzysłowiu, bo jedziemy zaledwie 110 km/h. To bardzo dobrze pokazuje, że moje odczucia nie są jakimś jednorazowym marudzeniem. Ten samochód w chłodniejszych warunkach po prostu nie jest mistrzem dalekich tras.

I wtedy wracamy do podstawowego problemu elektryków. Niby masz auto premium. Niby masz 442 KM. Niby masz wygodę. Ale w głowie siedzi jedno pytanie: czy dojadę?

2025 Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance
2025 Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance

Ładowanie jest szybkie, ale to nie zawsze ratuje sytuację

Volvo podaje, że EX40 z baterią 82 kWh ładuje się od 10 do 80 procent prądem stałym 200 kW w 28 minut, a ładowanie AC 0-100 procent trwa 8 godzin przy trzech fazach 16 A. Brzmi dobrze. I technicznie nie jest źle. Szczególnie, gdy ładowałem go na stacji GreenWay, prędkość ładowania oscylowała w okolicach 171 kW.

2025 Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance
2025 Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance

Ale to znowu jest teoria idealnego świata. Musisz mieć dostępną ładowarkę, odpowiednią moc, dobrą temperaturę baterii i czas. W samochodzie spalinowym tankowanie jest nudne, szybkie i pewne. W elektryku każde ładowanie w trasie jest małą logistyczną operacją. Czasem bezproblemową, czasem irytującą, ale zawsze obecną w głowie.

A mnie samochód za takie pieniądze nie powinien zmuszać do ciągłego planowania. Szczególnie jeśli nie daje w zamian ani genialnej efektywności, ani zasięgu, który pozwala zapomnieć o ładowarkach.

2025 Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance
2025 Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance

Cena Volvo EX40 Ultra Twin Motor

Volvo EX40 nie jest tanie. Wersja Ultra Twin Motor 408 KM z baterią 82 kWh kosztuje 278 900 zł, a mocniejsza Ultra Twin Motor Performance 442 KM kosztuje 282 900 zł. Kliknij tutaj, by przenieść się do specyfikacji technicznej modelu EX40.

I tu mam problem. Bo za około 300 tysięcy złotych oczekuję czegoś więcej niż „fajne Volvo, ale prądu bierze dużo”. Oczekuję auta, które albo zachwyca osiągami i emocjami, albo jest genialnie efektywne, albo daje realny zasięg pozwalający podróżować bez nerwów. EX40 nie robi żadnej z tych rzeczy na tyle mocno, żeby usprawiedliwić cenę. Tak, jest szybkie. Tak, jest dobrze wykonane. Tak, ma bardzo przyjemny charakter. Ale jako elektryk jest przeciętne. A w tej cenie przeciętność boli.

2025 Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance
2025 Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance

Dla kogo jest Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance?

Widzę sens tego auta dla kogoś, kto kocha Volvo, ma dom, ładowarkę, jeździ głównie po mieście i okolicach, a dłuższe trasy robi okazjonalnie. Wtedy EX40 może być świetnym, cichym, wygodnym, szybkim SUV-em do codziennego życia. Rano dzieci do szkoły, potem biuro, zakupy, powrót do domu, kabel do gniazdka i temat zamknięty.

Tylko że wtedy pojawia się drugie pytanie: po co komu 442 KM w takim aucie? Jeśli jeździsz spokojnie, moc jest fajnym dodatkiem, ale niekoniecznie uzasadnieniem ceny. A jeśli chcesz korzystać z tej mocy częściej, zużycie energii poleci jeszcze bardziej. Czyli znowu: albo masz potencjał, którego nie używasz, albo używasz i płaczesz nad zasięgiem.

To jest właśnie paradoks EX40 Twin Motor. Ma dużo mocy, ale nie jest emocjonujące. Jest premium, ale nie jest przełomowe. Jest wygodne, ale w trasie stresuje zasięgiem. Jest bardzo Volvo, ale jako elektryk wypada zbyt przeciętnie.

2025 Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance
2025 Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance

Konkurencja nie śpi

Problem Volvo polega też na tym, że konkurencja elektryczna zrobiła się bezlitosna. Tesla Model Y będzie bardziej efektywna i tańsza w wielu konfiguracjach. Hyundai Ioniq 5 oferuje lepsze ładowanie dzięki architekturze 800 V, choć też potrafi rozczarować zużyciem. BMW iX1 czy iX2 mogą dawać bardziej premium wrażenie prowadzenia. Kia EV6 jest ciekawsza jako elektryk. A jeśli ktoś nie chce stresu związanego z ładowaniem, za podobne pieniądze może patrzeć na bardzo dobre hybrydy plug-in albo klasyczne SUV-y premium. Ba, w tej cenie możesz kupić Volvo XC60, a tu sens zakupu EX40 staje się coraz słabszy. Testowany model broni się uznaniem marki. I to jest mocny argument. Ale nie dla każdego wystarczający.

2025 Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance
2025 Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance

Lubię Volvo, ale tego modelu bym nie kupił

Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance to samochód, który bardzo chciałem polubić. I pod wieloma względami polubiłem. Jest spokojny, wygodny, świetnie wykonany, przestronny i szybki. Ma ten typ szwedzkiego charakteru, który sprawia, że wsiadasz i czujesz się dobrze. Nie musisz niczego udowadniać. Nie musisz się ścigać. Po prostu jedziesz.

Ale jako elektryk EX40 rozczarowuje. Przy spokojnej jeździe 100 km/h jesienią zużycie około 21 kWh/100 km jest przeciętne. W mieście przy 4 stopniach Celsjusza 24 kWh/100 km to wynik, który trudno zaakceptować. Przy 3/4 baterii zasięg około 260 km sprawia, że trasa Warszawa – Stalowa Wola przestaje być normalną podróżą, a zaczyna być kalkulacją.

Czy to złe auto? Nie. To dobre Volvo. Ale przeciętny elektryk.

I właśnie to jest najgorsze. Bo gdybym nie lubił Volvo, machnąłbym ręką i powiedział: trudno. Ale lubię. Dlatego boli bardziej. EX40 ma świetne podstawy, moc, komfort i jakość, lecz brakuje mu najważniejszego: elektrycznej pewności. A samochód elektryczny bez pewności zasięgu jest jak luksusowy zegarek, który czasem pokazuje godzinę, a czasem prosi o ładowarkę.

Volvo EX40 Ultra Twin Motor Performance to auto dla fanów marki, którzy jeżdżą głównie blisko domu i mają własne ładowanie. Dla mnie — zbyt prądożerne, za drogie i zbyt przeciętne w tym, w czym elektryk powinien być najlepszy.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama