Znalazł skradzione auto w godzinę, dzięki małemu urządzeniu
402
Views

Kradzież auta nie jest niczym przyjemnym, dlatego też właściciele pojazdów chcą się jak najlepiej przed tym zabezpieczyć. To jedno małe urządzenie, które mężczyzna ukrył w swoim samochodzie, sprawiło, że to odnalazł swoje skradzione auto w godzinę.

Odnalazł skradzione auto w godzinę

Chyba lepszej reklamy AirTaga nie można sobie wyobrazić. Świąteczny prezent okazał się niezwykle pomocny i pozwolił odnaleźć skradzione auto w godzinę! Paul Conoway to 46-letni mieszkaniec Leeds, który jest dumnym posiadaczem czarnego SUVa, jakim jest Nissan Pathfinder.

Przeczytaj także: Polki chcą ten gadżet. Kup na Dzień Kobiet i zapunktuj!

4 marca auto zostało skradzione, kiedy jeden z pracowników jego firmy pożyczył auto i zostawił kluczyki do samochodu na siedzeniu, gdy na chwilę zajrzał do domu. Niestety, złodziej wypatrzył ten moment, wsiadł do auta i odjechał. Właściciel auta wpadł w panikę, jednak przypomniał sobie, że w środku znajdował się Apple AirTag, którego otrzymał od żony na Święta Bożego Narodzenia dwa lata temu.

Apple AirTag przyszedł z pomocą

Apple AirTag to niewielkie urządzenie wielkości monety, które zostało stworzone z myślą ustalaniu lokalizacji rzeczy, takich jak portfel, kluczyki, czy nawet zwierząt. Niektórzy wrzucają je także do auta, aby uniknąć właśnie takich sytuacji, jak ta! Urządzenie wykorzystuje łączność Bluetooth i ustala lokalizację poprzez łączenie się z iPhone’ami znajdującymi się w jego zasięgu.

Apple AirTags ukazały prawdę. Wsparcie nie trafiło do potrzebujących z Turcji_2
Ten niewielki lokalizator odnalazł skradziony samochód w godzinę! Fot. Apple

Paul Conoway przyznał, że w momencie, kiedy przypomniał sobie o tym, że w jego aucie znajduje się AirTag schowany w kiszeni w drzwiach, od razu włączył aplikację i zobaczył, że samochód zatrzymał się w Bradford, pięć mil od jego domu.

Śledziliśmy sygnał, a w międzyczasie pozostawaliśmy w kontakcie z policją, która oczywiście zaoferowała mi pomoc w poszukiwaniach. Kiedy jeździliśmy, nagle go zauważyłem, samochód był schowany na cichej ulicy otoczonej domami mieszkalnymi. Nie mogłem w to uwierzyć! (…) Wiedziałem, że zostawił kluczyki na siedzeniu, przez co ubezpieczenie nie pokryłoby szkody. To byłoby druzgocące, ponieważ nie odzyskałbym auta i odszkodowania.”

Źródło: opr. wł./Leeds-live

Kategoria artykułu
Gadżety · Motoryzacja
Karol Snopek

Sport i nowe technologię to dziedziny, w których czuję się najlepiej. Nie widzę świata poza Boston Celtics i tym co dzieje się w NBA. Wielki fan J. Cole i muzyki spod gatunku R'n'B!

Możliwość opublikowania komentarza wyłączona.