Site icon MenWorld.pl

Toksyczność i trolling w grach multiplayer. Skąd się to wzięło i dlaczego to występuje?

Jakie zachowania możemy zaobserwować?

Trolle jak i toksyczni gracze atakują innych w grach trybu multiplayer na wiele sposób. Wyzywając im rodziny, umyślnie przeszkadzają w grze poprzez np. strzelanie do sojuszników. Sięgają nawet po oprogramowanie wspomagające, by tylko przeszkodzić drugiej osobie w rozgrywce. Czy tak powinny wyglądać gry multiplayer?

Złośliwe dogadywania, obraźliwe teksty. Czy tak powinny wyglądać gry multiplayer?
Złośliwe dogadywania, obraźliwe teksty. Czy tak powinny wyglądać gry multiplayer?

Ciągła walka VALVE z uciążliwymi graczami na przykładzie gry multiplayer – Counter-Strike

Od wielu lat nieustannie VALVE toczy walkę z takimi osobnikami. Niestety utrudnia im to fakt, że w tej grze multiplayer mamy możliwość komunikowania się za pomocą głosowego. Niby istnieje możliwość wyciszania innych graczy, ale utrudnia to bardzo grę która jest oparta na wspolpracy. Osoba która zostanie przyłapana na umyślnym przesadzaniu dostaje tymczasową blokadę VAC (VALVE anti cheat). System sam nie wykryje czy taka osoba przeszkadza. Trzeba ją zgłosić i jeśli wpłynie wystarczająca ilość zgłoszeń to wtedy trafia on do overwatch’a, w którym ktoś z innych graczy o danych wymaganiach ogląda demo i weryfikuje czy zgłoszenie było prawidłowe. Jeśli okazuje się to prawdą to zaznacza to w raporcie. Moim zdaniem taki system jest zły, bo nie eliminuje on całkowicie tego problemu, lecz odkłada go na bok tak naprawdę. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że takie osoby zazwyczaj posiadają parę kont.

Reklama

Gry online czasami mogą doprowadzić do złości. Nie ze względu na złą rozgrywkę, a właśnie przeciwników
Gry online czasami mogą doprowadzić do złości. Nie ze względu na złą rozgrywkę, a właśnie przeciwników

Sytuacja na polskim podwórku w grach multiplayer

Najgorsze z możliwych to spotkanie toksycznych rodaków. Bowiem to oni są najbardziej dokuczającą grupą. Najczęstszą rzeczą jaką możemy usłyszeć z ich ust, to na ile sposobów zabawiali się oni z naszą rodzicielką. Oczywiście to tylko kropla w morzu tego, co oni robią. Jedną z największych przyjemności najprawdopodobniej sprawia im uprzykrzanie nam gry multiplayer. Starają się robić to tak, byśmy przegrali rozgrywkę.

Toksyczność i trolling w grach multiplayer. Skąd się to wzięło i dlaczego to występuje?

Jak ta sytuacja wygląda za granicą?

U naszych zagranicznych kolegów również nie jest za ciekawie. Spotykając toxic’a w grach multiplayer, bo tak bowiem nazywa osoby toksyczne, nie ma lekko. Najgorszym scenariuszem jest chyba Rosjanin bądź Niemiec, ale ta pierwsza grupa jest przez nas graczy częściej spotykana w w.w. tytule. Spotykając przemiłego Rosjanina od niego również usłyszymy jak to on się nie zabawiał z naszą matką, oczywiście w ich rodzimym języku. Z dwojga złego, chociaż mamy okazję nauczyć się paru jak nie parunastu ciekawych zwrotów. Nasi wschodni przyjaciele również mają problem z panowaniem nad nerwami, bądź mają problemy z celowaniem, bo dość często trafiają sojuszników.

Toksyczność i trolling w grach multiplayer. Skąd się to wzięło i dlaczego to występuje?

Gra multiplayer League of Legends i sposób na walkę z „trollami”

Twórcy wyżej wymienionej gry, czyli Riot Games posiadali kiedyś własny sposób na walkę z takimi graczami. Stworzyli oni Trybunał. Było to miejsce, gdzie gracze należący do niego wydawali wyrok na daną osobę zależnie od tego co wyczytali z fragmentów czatu. Moim zdaniem był to najlepszy sposób na weryfikację takich zgłoszeń, ponieważ to człowiek podejmował decyzję, a nie program komputerowy. Twórcy odeszli później z tego na rzecz weryfikacji poprzez „boty”. Na początku były z tym problemy. Nastąpiła fala restrykcji czatu dla osób, które nie powinny go dostać, do czego Riot Games się przyznało dość szybko.

Gry online powinny sprawiać nam sporo frajdy. Dlatego też walka z internetowymi trollami jest wręcz wskazana
Gry online powinny sprawiać nam sporo frajdy. Dlatego też walka z internetowymi trollami jest wręcz wskazana

Podsumowanie

Żyjemy w czasach, w których na każdym kroku natykamy się na nienawiść ze strony drugiej osoby. Niestety przenosi się to również na przez wszystkich lubiane gry. Ja w swojej historii bycia graczem spotykałem się z takimi sytuacjami ciągle. Liczba gier, w których nie występuje ten problem jest naprawdę niewielka i w większości przypadków są to gry, w których nie ma komunikatorów głosowych. Jeśli chcemy walczyć z takimi osobami to musimy ich masowo zgłaszać, ponieważ jeżeli tego nie zrobimy, to system nie wykryje tego samodzielnie. Niestety, nie ma na to złotego środka, możemy odciąć komunikację z takim osobnikiem, ale jeśli jest on w naszej drużynie to pogorszy nam to zgranie i co za tym idzie rezultat będzie gorszy. Na koniec dodam, że jeśli będziecie grać z kimś kto będzie wylewał na Was swoje emocje, to odeślijcie go do tego tekstu, może go on czegoś nauczy.

Źródła: aminoapps.com

 

Moralność w grach wideo, czyli wirtualne sumienie

 

Zobacz również: Moralność w grach wideo, czyli wirtualne sumienie.

Exit mobile version