Toyota Yaris III z końca produkcji – warto? Wady, zalety, najczęstsze usterki

Toyota Yaris III z końca produkcji – warto? Wady, zalety, najczęstsze usterki

W ubiegłym roku zakończyła się produkcja trzeciej generacji jednego z najpopularniejszych miejskich kompaktów. Czy Toyota Yaris III z końca produkcji to model godny uwagi? Sprawdźmy jego wady, zalety i najczęstsze usterki. 

Trzecia generacja została zaprezentowana w 2011 roku. Trzy, lub pięciodrzwiowy hatchback przyjął się bardzo dobrze w naszym kraju. Niejednokrotnie widziałem wykorzystanie Yarisa w szkołach nauki jazdy. Nic w tym dziwnego. Model ten słynie z niezawodności, a więc – jakby nie patrzeć – jest odporny na błędy popełniane przez kursantów. Wypożyczalnia Odkryj-Auto, z którą mam okazję od pewnego czasu współpracować udostępniła mi samochód z końca produkcji. Pod maską pracowała jednostka o pojemności 1.5, która za sprawą silnika spalinowego generowała 111 KM. Motor współpracował z bezstopniową przekładnią CVT. Przyjrzyjmy się więc bliżej temu modelowi. Przed wami Toyota Yaris III z końca produkcji. Poznajcie jego wady, zalety i najczęstsze usterki.

Zacznijmy od sprawdzenia ile taki kompakt może kosztować. Nie ukrywam, ceny bardzo mocno mnie zaskoczyły. Przykładem będzie mocno chwalona wersja hybrydowa. Yaris Hybrid z początku produkcji (dodam, że auto przeszło dwa liftingi) kosztować może około 40 tysięcy złotych. Najtańsze wyceniono na 35 900 zł. Z kolei taka końcówka produkcji to istne szaleństwo. Model z 2018 kosztować może około 55-62 tys zł, z kolei roczne auta wyceniane są na 65 – 68 tysięcy zł. Jeśli porównamy je do kwot, jakie należy wydać za używane Renault Megane, które nie tak dawno testowałem to… odpowiedzcie sobie sami. 

Toyota Yaris III z końca produkcji – warto? Wady, zalety, najczęstsze usterki

Używana Toyota Yaris III z końca produkcji

Trzecia generacja została wyparta czwartą, a ja widuję na ulicach bardzo często zarówno… drugą jak i pierwszą generację. Tak czy inaczej Toyota Yaris III względem poprzednika została wydłużona o dziesięć centymetrów, przez co zwiększył się również rozstaw osi. Krótko mówiąc – ilość miejsca w środku znacznie wzrosła i to widać.

Nie oszukujmy się, nie jest to obiekt westchnień. Auto jest do bólu poprawne, a przez to bardzo nudne. Nie oznacza to jednak, że nie może się podobać. Wręcz przeciwnie, przedni zderzak bardzo fajnie łączy się z reflektorami i maską. Występują liczne przetłoczenia, agresywne krawędzie i wloty powietrza, a raczej ich imitacje. Nudą wieje z kolei patrząc na boczną linię. Pamiętajcie, to zwykły, miejski samochodzik, a nie sportowe coupe. Z tyłu znów można dostrzec masywne nadkola, a nad nimi ogromne reflektory, które przechodzą na klapę bagażnika. Podsumowując – przód fajny, tył również, z profilu… lepiej nie patrzeć. 

Wnętrze Toyota Yaris III

Trwałe, solidne, plastikowe, bez polotu i finezji. Na tym mógłbym zakończyć wywód na temat wnętrza. Zegary oczywiście klasyczne, w centralnym miejscu kokpitu umieszczono ekran. Nie wiem czy to późne lata 90-te, czy początek ery tabletów. Tak czy inaczej, lepiej go nie dotykajcie bo przeraźcie się “szybkością” jego działania. Dodam tylko, że w słoneczne dni nic na nim nie widać. 

Tak czy inaczej, wnętrze pomimo wszechobecnego plastiku jest solidnie zmontowane. Nic nie stuka, nie trzeszczy, a jeździłem Yarisem przy mocno minusowych temperaturach. Ilość przycisków – znów z lat 90-tych przeraża, ale cóż – ten typ tak ma. Albo to akceptujemy, albo idziemy do konkurencji, a ta jest ogromna. Fabia, Clio, Ibiza, Baleno, Polo, Jazz, Micra, Corsa – to tylko połowa z nich. 

Ilość miejsca we wnętrzu jest odpowiednia. Pamiętajcie, mamy do czynienia z samochodem miejskim, dlatego fotele to bardziej… krzesła, na których lepiej nie siedzieć dłużej niż trzydzieści minut. Wygłuszenie – nie przekraczajcie 120 km/h. Brakuje mi trochę podłokietnika, ale to norma w tej klasie w podstawowych wariantach wyposażeniowych. Z tyłu, a jakże – korbki. Niestety, samochód z 2020 nie miał elektrycznej regulacji szyb tylnych. Rozumiecie to? 

Dużym zaskoczeniem jest spory bagażnik. 286 litrów i 856 po złożeniu tylnej kanapy to rozsądne liczby jak na tą klasę. 

Jak jeździ się Yarisem?

Bardzo przyjemnie. Piszę to całkiem poważnie. Pomimo dwunastu sekund do setki. Skrzynia bezstopniowa w mieście daje sobie radę. Ogólnie nie mam do niej zastrzeżeń i nie mogę na nią wcale narzekać, ale pamiętajcie o jednym. Kiedy mocno wciśniecie gaz – nawet nie do oporu, ale po prostu – będziecie chcieli agresywnie przyspieszyć usłyszycie dźwięk znany z chociażby skuterów. Nie, nie jest to wada. Ten typ tak ma. 

Plusem Yarisa jest na pewno spalanie. Bez problemu osiągniecie średni wynik poniżej pięciu litrów. W zimowej scenerii, przy dość agresywnej jeździe miejskiej będzie to około 7 – 8 litrów, aczkolwiek nie spodziewajcie się raczej takich wyników. Celujcie w 5 – 6 litrów na setkę. 

Yaris jest bardzo zwrotny, o czym świadczy niewielki promień skrętu na poziomie 9,4 m. Co do samej jazdy, jak już wspomniałem nie mam żadnych uwag. Toyota Yaris III jest wygodnym autem, pomimo niewielkiego rozmiaru. Kabina jest w miarę przestronna, a wyciszenie występuje. Dlaczego tak je określiłem? Gdyż nie oszukujmy się, w kabinie będzie głośno, jeśli osiągniecie wyższe prędkości. Normalna rzecz.

Z resztą, każdy z nas może mieć inne odczucia z jazdy Toyotą Yaris, dlatego jeśli planujecie zakup takiego modelu zachęcam do odwiedzenia wypożyczalni Odkryj-Auto, która oferuje ten i wiele innych modeli w bardzo atrakcyjnych cenach oraz, co ważne – nie ma limitu kilometrów. Możecie przejechać nim Polskę wzdłuż i wszerz, aby przekonać się czy rzeczywiście jest to samochód dla was. 

Toyota Yaris III z końca produkcji – najczęstsze usterki

Możecie się śmiać w tym momencie, ale tak naprawdę nie występują prawie wcale. W sumie mnie to nie dziwi. Konstrukcja jest prosta, solidnie wykonana, przez co trwała. Dlatego te kompakty sprzedają się tak świetnie i jeszcze lepiej “trzymają cenę”. Pytałem właścicieli auta o typowe usterki Toyoty Yaris III. Jaką odpowiedź otrzymałem? To auto się nie psuje. I co ciekawe, mówią to właściciele wypożyczalni, a więc samochód ten zmienia właścicieli częściej niż wy bieliznę! 

Doczytałem, że zacina się blenda reflektorów, która automatycznie powinna przełączać światła drogowe na mijania. Narzekano również na korodujący układ wydechowy i zacierającą się linkę hamulca ręcznego z powodu złego zabezpieczenia przed wpływem atmosfery. Auta starsze mogą mieć problemy z korozją pokrywy bagażnika. Warto zauważyć, czy nie pojawiają się charakterystyczne bąble i ogniska korozji wokół otworu na kamerę cofania. Niektórzy zwracali uwagę na parujące reflektory przednie i rzeczywiście, jest to problem, który pojawia się dość często. Pamiętajcie, że mówimy tu o wersji przed liftingiem, a więc oferowanej w latach 2012 – 2014. Nic w tym dziwnego, w końcu roczny samochód miał jeszcze za mało czasu, aby “dokuczać” właścicielowi. 

Podsumowanie
Toyota Yaris III z końcówki produkcji to solidne auto. Testowana wersja jest wręcz… bezobsługowa. Nic tylko wsiadać, jeździć i wymieniać na czas części eksploatacyjne. Unikałbym jednak podstawowego wariantu silnikowego, tj. 1.0 69 KM, który co prawda uzyskał wiele nagród, ale nie oszukujmy się - taki wręcz nie jedzie.
Samochód może i delikatnie mówiąc przestarzały oraz surowy w środku, aczkolwiek posiada wszystko to, co potrzebne, jest dobrze wykonany, silnik może i dynamiką nie grzeszy, ale za to spalanie na poziomie rozsądnych 5 - 6 litrów wygląda dobrze. Finalnie, nie mam do Yarisa żadnych zastrzeżeń. To dobre, miejskie auto, które powinno Wam służyć bezproblemowo przez wiele lat.
Zalety
Solidne wykonanie
Niskie spalanie
Niska utrata wartości
Praktycznie zero usterek
Wady
Brak polotu i finezji - Yaris jest po prostu zwykłym, smutnym kompaktem do miasta
8.5
Wynik