Connect
To Top

Skoda Rapid Spaceback Scoutline – nie łatwo udawać crossovera

Skoda Rapid Spaceback w wersji Scoutline trafiła jakiś czas temu do naszej redakcji. Auto bardzo fajne, dobrze wyglądające i przede wszystkim bardzo ekonomiczne. Może nie tyle co skradło nasze serca, ale na pewno pozostawiło na nich ciepły ślad. Skoda próbowała stworzyć miejskie auto, które będzie się prowadziło i wyglądało dobrze, ale też nie kosztowało grubych pieniędzy. Skoda Rapid Spaceback Scoutline zdecydowanie nie należy do najtańszych kompaktów dlatego musi naprawdę przekonać do siebie klienta. Czy ta sztuka się udała? Przekonajcie się sami czytając recenzję tego auta.

Testowana Skoda Rapid Spaceback Scoutline to auto z typem nadwozia hatchback. Głównymi jej konkurentami na rynku motoryzacyjnym są m.in.: Citroen C4, Kia C`eed, Peugeot 308 czy Renault Megane. Producent oczywiście oferuje kilka opcji silnikowych, które mamy do naszej dyspozycji.

P1170193
Dostępne wersje silnikowe:

– 1.2 TSI o mocy 90 KM, benzyna, 5-stopniowa skrzynia manualna
– 1.2 TSI o mocy 90 KM, benzyna, 7-stopniowa skrzynia automatyczna
– 1.2 TSI o mocy 110 KM, benzyna, 6-stopniowa skrzynia manualna
– 1.4 TSI o mocy 125 KM, benzyna, 7-stopniowa skrzynia automatyczna

– 1.4 TDI CR D o mocy 90 KM, diesel, 5-stopniowa skrzynia manualna
– 1.4 TDI CR D o mocy 90 KM, diesel, 7-stopniowa skrzynia automatyczna
– 1.4 TDI CRD o mocy 115 KM, diesel, 5-stopniowa skrzynia manualna

P1170194

Skoda Rapid Spaceback Scoutline – wygląd zewnętrzny

Rapid Spaceback Scoutline od zwykłej wersji różni się przede wszystkim pakietem stylistycznym. Co ciekawe, można to trochę uznać za chwyt marketingowy, ponieważ specjalne nakładki możemy dokupić do każdego modelu. Jest to opcja dostępna zawsze, przy każdej wersji wyposażenia.

Przedni zderzak został zmodyfikowany, na błotnikach pojawiły się nakładki, tak samo stało się w przypadku progów. Zmiana dotknęła również szesnastocalowe felgi, które zyskały nowy wygląd. W tylnej części nadwozia znajdziemy dyfuzor. Jeśli chodzi o światła to tylne lampy mają charakterystyczny kształt dla Skody – duże, wyraźnie zaznaczone. Przód jest troszkę agresywniejszy. Grill nie jest zbyt wielki, na dolnej części zderzaka znalazły się światła do jazdy dziennej. Przednie, LED`owe światła prezentują się bardzo fajnie. W wyglądzie Skody próżno szukać sportowych zacięć, ostrych kształtów. Auto jest stonowane, od tylnej lampy aż do przedniej pociągnięta jest linia, która jest dosyć mocno widoczna. Skoda Rapid w testowanej wersji jest naprawdę bardzo ładnym samochodem, znacznie wyróżnia się z tłumu.

Funkcjonalny środek

Środek auta jest po prostu klasyczny jak na Skodę przystało. Kierownica bardzo dobrze trzyma się w dłoniach, aczkolwiek zdecydowanie nie mogła by równać się z tą znaną nam z Peugeota 308. Nad kierownicą znajdziemy klasyczne, duże i wyraźne zegary, które zostały przedzielone małym wyświetlaczem na którym znajdziemy najważniejsze informacje na temat auta. Auto odpalamy za pomocą przycisku. Wystarczy więc, że kluczyk będzie znajdował się w aucie. Jest to bardzo wygodny gadżet, który powinien być już stosowany we wszystkich autach.

W centrum kokpitu znajdziemy dotykowy ekran o rozmiarze 6,5-cala. Dookoła niego umieszczono przyciski. Dzięki temu będziemy mogli m.in. włączyć nawigację, korzystać z radia czy włączyć odtwarzacz multimedialny. Poniżej znajduje się strefa, która odpowiada za wentylację, włączanie klimatyzacji, wyłączania czujników parkowania, włączania nawiewów na szybę przednią i tylną oraz podgrzewanie foteli (tak, ten kompakt ma podgrzewanie foteli!). Znajduje się tutaj również wyświetlacz, który pokazuje nam jaka ustawiona jest temperatura w danej chwili oraz jaka jest ustawiona moc wentylatorów. Jestem bardzo zadowolony z tego, że producent zrezygnował z ustawiania w/w funkcji poprzez ekran dotykowy (co stosuje np. Peugeot). Osobiście nie przepadam za takimi rozwiązaniami, bo odwracają one uwagę od drogi.

Skoda Rapid Spaceback Scoutline posiada bardzo pojemne schowki, które dobrze spełniają swoją rolę. Oczywiście oprócz tych w drzwiach oraz dużym schowku przed miejscem pasażera, znajdziemy schowek w podłokietniku czy nad lewarkiem zmiany biegów. Wersja, która przybyła do nas na testy posiadała pakiet Simply Clever, która między innymi oferowała kieszenie na bokach foteli kierowcy i pasażera. Wejścia na urządzenia znajdziemy nad lewarkiem (USB, wejście AUX) oraz w podłokietniku (USB).

Jak z materiałami? Nie jest najlepiej, bo wszędzie króluje plastik, w końcu to kompakt. Cała tapicerka została wykonana z twardego plastiku i na próżno dookoła szukać czegoś miękkiego. Nawet uchwyt do zamykania drzwi, jak i cała jego otoczka była wykonane z twardego, czarnego plastiku. Na szczęście żaden z elementów nie skrzypiał. Wszystko zostało doskonale spasowane, co mnie w sumie nie dziwi, bo przecież ta wersja kosztuje prawie sto tysięcy złotych! Dodatkowo w wersji, którą otrzymaliśmy do testów znajdował się panoramiczny dach. Osobiście uważam to za bardzo fajny dodatek, który może dać jeździe dodatkowych atrakcji – zwłaszcza w letni, bezchmurny wieczór.

Bagażnik jest bardzo ważnym aspektem, jeśli chodzi o kupno samochodu. Rapid nie ma się czego wstydzić jeśli chodzi o ten element. Pojemność bagażnika w Skodzie wynosi 415 litrów, a gdy złożymy tylnie fotele ta wartość wzrasta do 1380 litrów. Jak wypadają na tle konkurenci? Citroen C4 posiada 408 litrów, przy złożonych fotelach jest to 1183 litry. Kia C`eed w wersji 5-cio drzwiowej daje nam 380 i 1318 litry, Peugeot 308 to liczby 398 i 1228 litrów. Jeśli zaś chodzi o francuską Megankę to pojemność bagażnika w „trybie” normalnym to 405 litrów, zaś przy złożeniu tylnej kanapy jest to 1162 litry. Krótko mówiąc Rapid w tym przypadku króluje i za to należy mu się ogromny plus.

P1170205

Komfort jazdy zaskakująco dobry

Auto oferuje dużą wygodę nie tylko kierowcy, ale i pasażerów. Rapid bez problemu pomieści 5-ciu dorosłych mężczyzn, którzy będą podróżować komfortowo. Serio! Miejsca na nogi jest sporo (szkoda, że jednak tunel środkowy jest wysoki), sufit również zawieszony jest wysoko. Na pewno jest to auto większe niż testowany przez nas wcześniej Peugeot 308 w wersji hatchback. Fotele są wygodne, posiadają funkcję podgrzewania (przednie), więc w zimie na pewno taki gadżet się przyda. Dodatkowo mamy tutaj klimatyzację strefową, a panoramiczny dach dalej robi wrażenie na większości ludzi.

Jak z nagłośnieniem? Bardzo dobrze, musze to przyznać. Głośniki zamontowane w tym aucie grają tak jak grać powinny. W zależności od ustawień, stylu czy źródła muzyki, głośniki w Skodzie zdają swój egzamin. Potrafią grać spokojniejszą muzykę, ale również zaskoczyć mocnym basem. Podłączenie urządzeń multimedialnych jest bardzo proste i nikt nie powinien mieć z tym problemu.
Do gustu przypadło mi oprogramowanie, które oferuje Skoda. Działa ono bardzo szybko i płynnie. Tak samo było w aucie Seata – Leonie, który posiadał ten sam system co chyba nikogo nie dziwi bo to przecież grupa VW. Zainstalowano tutaj oprogramowanie, które pomagają korzystać ze smartfona – mam na myśli CarPlay przeznaczony dla urządzeń z iOS-em oraz system dla urządzeń z Androidem, Android Auto. W moim przypadku systemem, który użytkowałem był CarPlay, który sprawdził się bardzo dobrze. Bez problemu mogłem posłuchać muzyki ze Spotfiy czy włączyć Mapy Google. Bardzo fajna funkcja, która, uwaga działa jedynie po podłączeniu urządzenia przez USB.

P1170208

Skrzynia biegów, silnik, zawieszenie i kultura pracy

Skoda Rapid Spaceback Scoutline w testowanej przez nas wersji to typowy diesel, który od rana raczy nas swoim klekotaniem (za sprawą trzech cylindrów i starszego TDI). Jednostka dysponująca 90 KM oraz momentem obrotowym na poziomie 250 Nm jest naprawdę… dynamiczna. Warto zauważyć, że nie jest to nowy diesel, którego ledwo co słychać, tylko motor, który wszyscy znają i słyszą z daleka. Niektórych może to irytować i będzie dla nich największą wadą, ale mnie to nie przeszkadzało. Trzeba przyznać, że auto nie jest wybitnie wygłuszone, a zagłuszyć silniki potrafi tylko głośna muzyka. Auto bardzo dobrze przyśpiesza jak na ten motor. Byłem pozytywnie zaskoczony jego osiągami – rozpędzanie do 130 km/h wygląda bardzo dobrze. Przy wyprzedzaniu aut nie było spekulacji i planowania, samochód po prostu wyprzedzał.

Skrzynia w tym aucie jest naprawdę dobra, świetnie dobrana do silnika i jego pracy. Biegi wchodzą gładko, przeskok jest krótki, nie zdarzyło mi się, że podczas wbijania trójki wchodziła piątka. Czasem brakowało tego szóstego biegu, ale naprawdę nie ma do czego się przyczepić. Jeśli chodzi o jazdę miejską połączenie tej skrzyni i silnika wypada wręcz rewelacyjnie.

Zawieszenie w tym modelu jest bardzo miękkie. Na zakrętach kołysze go na tyle, że czasami miałem wrażenie, że jadę… busem. Widoczne jest to zwłaszcza przy hamowaniu i ruszaniu, gdzie widać, że przód nurkuje i podnosi się. Nie jest to w żadnym wypadku złe, wręcz przeciwnie. Auto bardzo fajnie chłonie nierówne powierzchnie, więc jadąc po złych, wiejskich drogach nie będziemy wytrzepani jak szampan przy celebracji wygrania wyścigu.

Testówka, którą mieliśmy do dyspozycji, oprócz wszelakich dodatkowych plastików, była również podwyższona. Nadwozie zostało podniesione o 7 mm, a więc wjazd do lasu jest jak najbardziej wskazany. Szczególnie po grzyby, a jak dobrze wiecie jest gdzie je schować za sprawą bardzo dużego bagażnika.

P1170199

Spalanie? Kolejne pozytywne zaskoczenie

Najważniejszy dla niektórych aspekt w samochodzie. Ja byłem bardzo pozytywnie zaskoczony spalaniem jakie oferuje Rapid z tym silnikiem. Przy spokojnej jeździe, w niektórych momentach spalanie wynosiło od 3,5 do 4l/100. Gdy chciałem wykorzystać Skodę w bardziej dynamiczny sposób, spalanie nie przekroczyło nawet 7 litrów na 100 kilometrów. W trybie mieszanym było to około 5l/100 km. Wynik rewelacyjny! 55-litrowy bak, z takim spalaniem pozwala na przejechanie nawet 1000 kilometrów bez potrzeby tankowania.

P1170207

Podsumowanie

Skoda Rapid Spaceback ScoutLine to bardzo udany samochód. Nie jest on szpetny, więc kierowca nie będzie musiał prowadzić tego auta w przebraniu, tak jak jest w przypadku Fiata Multipli. Samochód jest bardzo dynamiczny, mimo, że posiada „tylko” 90 koni mechanicznych. Największym plusem jest oczywiście spalanie, które jest po prostu rewelacyjne. Niestety nie zawsze może być tak kolorowo. Jakość materiałów pozostawia wiele do życzenia, auto nie posiada niestety napędu 4×4, co w przypadku auta all-road jest troszeczkę dziwne (a przecież tak wygląda testowany Rapid). Największym minusem jednak jest cena. Mimo, ze ta zaczyna się od 51 tyś. złotych w wersji podstawowej, to egzemplarz, który dostaliśmy do testów to wydatek rzędu około 95 tys. złotych. Moim zdaniem jest to zdecydowanie za dużo. Za taką lub co ciekawe mniejszą cenę możemy znaleźć auta, które posiadają lepsze materiały czy wyposażenie, bądź co najważniejsze są po prostu większe, a co za tym idzie komfort podróży znacznie wzrasta. Wydaje mi się, że niestety Rapidów z tym wyposażeniem nie spotkamy zbyt wiele na drogach. Prawda jest taka, że za około sto tysięcy złotych możemy kupić Superba z silnikiem 1.8 TSI (180 KM). Racja, że w wersji podstawowej, ale jak pokombinujemy i otrzymamy rabat to będziemy mogli za tą cenę skonfigurować fajnie tą topową limuzynę Skody. Nasuwa się więc pytanie – wypasiony, ale nadal kompaktowy Rapid, czy Superb, co prawda nie full opcja, ale jednak klasa średnia z komfortem jazdy, który jest wręcz nie do opisania. Wybór jest chyba oczywisty.

P1170192

More in Motoryzacja

MenWorld.pl to lifestylowy magazyn dla mężczyzn. Na łamach naszej witryny internetowej można przeczytać artykuły z wielu dziedzin, które powinny zainteresować prawdziwego faceta. Nasi redaktorzy tworzą teksty o motoryzacji, podróżach, modzie, nowych technologiach oraz kulturze. Każdego dnia pojawiają się kolejne artykuły pisane w formie blogowej.

Jesteśmy na YouTube!

Copyright © 2015-2017 MenWorld.pl | DiGnet Media