Connect
To Top

Dlaczego powinniśmy jak najszybciej opuścić Ziemię?

Na naszych oczach dzieje się historia – na orbitę okołoziemską coraz częściej latają rakiety kosmiczne. Międzynarodowa Stacja Kosmiczna nieustannie przeprowadza setki niecodziennych eksperymentów. Do gry włączają się coraz to nowi gracze, a wszystko po to, by jak najszybciej dać ludzkości możliwość zasiedlenia innej planety, najpewniej Marsa. I absolutnie nie jest to pozbawione rozsądku.

Pisałem tydzień temu o Paradoksie Fermiego i różnych teoriach, które starają się go tłumaczyć. Jedna z nich głosiła, że nie napotkaliśmy jeszcze żadnych śladów pozaziemskiej cywilizacji, ponieważ cywilizacje upadają, zanim zdążą znaleźć się na odpowiednim poziomie technologicznym. Powody upadków są najróżniejsze, od katastrof czysto naturalnych, aż po samozagładę. Wiemy jednak, w jaki sposób zabezpieczyć się przed zdecydowaną większością takich przypadków. Musimy jak najszybciej skolonizować inną planetę Układu Słonecznego. Musimy opuścić Ziemię.

W kosmicznej pustce

Katastrofy naturalne możemy podzielić na dwie główne kategorie. Na co dzień mamy do czynienia z tymi pochodzenia ziemskiego, takimi, jak trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów, tornada, czy też pandemie i inne zarazy. Z nimi radzimy sobie nawet dobrze. Zazwyczaj nie da się całkowicie uniknąć ofiar, ale postęp oferuje nam choćby coraz większe możliwości przewidywania trzęsień ziemi. Żaden wulkan nie jest w stanie nas zaskoczyć tak, jak zaskoczył śpiących mieszkańców Pompejów. Mimo to nie powinniśmy tych zagrożeń lekceważyć, szczególnie jeśli pod uwagę weźmiemy fakt, że część z nich wywołujemy my sami. Ogromna ilość trzęsień ziemi w USA wzięła się z wydobycia surowców metodami ciśnieniowymi. Całe szczęście, że nawet wielkie koncerny zaniechały wydobycia, kiedy naukowcy po raz kolejny przedstawili dowody. W każdym razie ziemskie katastrofy naturalne mogą znacząco zmniejszyć populację ludzkości, ale musiałoby się wydarzyć coś naprawdę ekstremalnego, abyśmy stracili na przykład możliwość dalszego rozwoju.

Znacznie groźniejsze są niebezpieczeństwa przybywające z kosmicznej pustki, wśród których kawałki skały mogące uderzyć w planetę wydają się zaledwie śmieszną zabawką. Kojarzycie, czym jest promieniowanie gamma? To najbardziej śmiercionośny rodzaj promieniowania jonizującego, które w kosmosie emitowane jest głównie przez wybuchające supernowe i czarne dziury. W tej chwili prawie codziennie wykrywamy promienie gamma wędrujące nawet przez miliardy lat świetlnych, przed którymi broni nas tylko nasza warstwa ozonowa. Gdyby nie ona, życie Ziemi nigdy by nie powstało.

Warto jednak wiedzieć, że nasza warstwa ozonowa dobrze radzi sobie głównie z promieniowaniem ultrafioletowym emitowanym przez nasze Słońce. Z tego też powodu dobrze wymierzony i wyemitowany nawet kilka tysięcy lat świetlnych od nas rozbłysk gamma mógłby spalić ją całkowicie. Zostalibyśmy wystawieni na pastwę śmiertelnego promieniowania, które w krótkim czasie uczyniłoby naszą planetę jałową pustynią.

opuścić ziemię

Kopia zapasowa

Zagrożeń jest zdecydowanie więcej. Opuścić Ziemię powinniśmy również z powodów wynikających bezpośrednio z naszego rozwoju. Błękitna Planeta stanie się kiedyś przeludniona, niezdolna do wyżywienia wszystkich jej mieszkańców. Można oczywiście rozważać rozwiązania w rodzaju kontroli populacji, ale tego typu działania jedynie krępowałyby nasz dalszy rozwój. Jedynym, naprawdę skutecznym rozwiązaniem, jest właśnie skolonizowanie jakiejś innej planety. Być może Marsa, po jego uprzedniej terraformacji.

Innym zagrożeniem, którego źródłem jesteśmy my sami, jest samozagłada. Chociaż statystycznie żyjemy w najspokojniejszym okresie w historii człowieka, dysponujemy w tej chwili najbardziej śmiercionośnym arsenałem. Zgromadzone na Ziemi zapasy bomb jądrowych byłyby w stanie dosłownie rozerwać ją na kawałki. Najbardziej przerażające, że odpowiadać za to miałaby dosłownie garstka osób. Ułamek procenta całej populacji. Niemniej taki scenariusz jest prawdopodobny. Tym mocniej powinniśmy się starać, aby opuścić Ziemię, zanim coś takiego się wydarzy.

Wiecie, to trochę jak z kopią zapasową danych. Przechowywanie ważnych rzeczy tylko na jednym nośniku niesie ze sobą ryzyku utraty ich, kiedy coś się popsuje. Dwie kopie znacznie zmniejszają to prawdopodobieństwo. Dokładnie w ten sam sposób działa zachowanie przy życiu ludzkiej rasy. A ponieważ stworzenie kopii zapasowej wymaga właśnie skolonizowania innego kawałka skały, to nie mamy innego wyjścia.

opuścić ziemię

Drugi dom

Skoro już znamy konieczność stworzenia kopii zapasowej, należałoby pomyśleć, gdzie miałaby ona się znajdywać. W naszym układzie społecznym kandydatów jest kilku, ale na każdym z nich przed kolonizacją musielibyśmy wykonać prawdziwy ogrom pracy. W dodatku pracy, której nie znamy i do której nie jesteśmy w żaden sposób przygotowani. Słowo klucz to terraformowanie, czyli przeniesienie ziemskich warunków na planetę, która tych warunków nie posiada.

Najlepszym kandydatem jest w tej chwili Mars. Kolejne odkrycia łazika Curiosity upewniają nas, że Czerwona Planeta posiadała kiedyś wodę w stanie ciekłym, atmosferę, a być może także jakieś nieskomplikowane żywe organizmy. Ponadto Mars leży tak naprawdę niedaleko Ziemi. Co zatem musielibyśmy zrobić, by znów nadawał się do zamieszkania?

Przede wszystkim atmosfera i pole magnetyczne. Bez tego drugiego promieniowanie z miejsca zabijałoby wszystkie żywe organizmy, nawet jeśli planeta posiadałaby atmosferę. Potrzebowalibyśmy w jakiś sposób upłynnić skaliste jądro planety i wprawić go w ruch – następstwem byłyby ruchy tektoniczne, a ostatecznie otrzymalibyśmy magnetosferę podobną do ziemskiej. Później wystarczyłoby „tylko” uwolnić olbrzymie ilości dwutlenku węgla zagrzebane na planecie, a następnie zwiększyć jej temperaturę – otrzymalibyśmy samonapędzający się efekt cieplarniany, który w pewnym momencie pozwoliłby na istnienie wody w stanie ciekłym. Proste, prawda?

Oprócz Marsa istnieje jeszcze kilku kandydatów – są to głównie księżyce większych obiektów. Na Europie, księżycu Jowisza, już teraz istnieje woda w stanie ciekłym, ale zamiast tego problemem jest bliskość gazowego olbrzyma. Każdy kolejny obiekt daje nam nowe możliwości, ale również generuje nowe problemy, z którymi w zdecydowanej większości jeszcze nie jesteśmy w stanie sobie poradzić.

opuścić ziemię

To kiedy lecimy?

Wszystkie te rozważania pozostają na razie w sferze planowania, aczkolwiek poczyniono już pierwsze kroki. Już w roku 2020 NASA wysyła na Marsa kolejny łazik, którego głównym zadaniem ma być… produkcja tlenu. Konkretnie odzyskiwanie go z dwutlenku węgla. Przygotowania te mają na celu ułatwienie przyszłych misji załogowych – tlen posłużyłby nie tylko do oddychania, ale również do produkcji paliwa, co znacząco mogłoby zmniejszyć masę rakiety, a tym samym obniżyć koszty.

Prawdziwego terraformowania nie jesteśmy jednak w stanie teraz przeprowadzić. Nawet gdyby potrzebna technologia była dostępna, problemem byłyby pieniądze. Zapewne ludzie woleliby dalej marnować ogromne sumy na walkę między sobą, zamiast złożyć się na wspólny, tak bardzo konieczny do osiągnięcia cel. Nikt nie powinien mieć wątpliwości, czy powinniśmy opuścić Ziemię. Nikt nie powinien lekceważyć zagrożenia, które z kosmosu może nadejść zupełnie niespodziewanie. Szacuje się, że przez rozbłyski gamma tylko 10% wszystkich galaktyk może nadawać się do zamieszkania! Nie oznacza to jednak, że te 10% jest wolne od niebezpieczeństwa, ale że pojawia się znacznie rzadziej. Nie da się go jednak wykryć – promienie gamma lecą z najszybszą możliwą prędkością, czyli prędkością światła. Skolonizowana pobliska planeta znacząco zmniejsza prawdopodobieństwo całkowitej zagłady. Zainteresowanych tematem odsyłam do artykułu PopSci, który tłumaczy znacznie więcej aspektów tematu.

More in Nauka

  • Uniwersytet Coventry z filią w Polsce?

    Przełomowy moment w polskim szkolnictwie. Po raz pierwszy zagraniczna uczelnia zdecydowała się na otworzenie placówki w Polsce. Uniwersytet Coventry planuje uruchomić...

    Daniel Laskowski30 lipca 2018
  • Od Lacha do Polaka. Kim jest współczesny Polak?

    Kim są Polacy? Czy rozwiązanie tej zagadki jest niemożliwe? Jest trudne, ale nie niemożliwe. Obecnie Polacy maja problem ze swoją tożsamością...

    Robert Żabiński23 czerwca 2018
  • Wielcy rosyjscy (słowiańscy) wynalazcy i ich wynalazki

    Przez tysiące lat na ogromnych przestrzeniach Eurazji tworzył swoją unikalną cywilizację wielki Ruski naród. Przodkowie Rusów i braterskich narodów to wspólnota...

    Robert Żabiński13 maja 2018
  • Samoświadomość robotów moralnym dylematem twórców

    Nieco ponad miesiąc temu pisałem na MenWorld o prawach robotyki Asimova i próbie ich odwzorowania we współczesnym świecie. W kontekście dzisiejszego...

    Tomek Woźniak24 marca 2017
  • Historia załogowych lotów na Księżyc

    Najciekawszym newsem astronomicznego świata była w tym tygodniu zapowiedź wysłania pod koniec przyszłego roku dwóch bogatych ochotników na wycieczkę dookoła Księżyca....

    Tomek Woźniak3 marca 2017
  • NASA odkryła niezwykły układ słoneczny

    W środę o godzinie 19:00 czasu polskiego miała miejsce specjalna konferencja NASA poświęcona nowemu odkryciu. Odkryciu na tyle ważnym i ciekawym,...

    Tomek Woźniak23 lutego 2017
  • Czy człowiek pochodzi od kosmitów?

    Dzisiejszy temat będzie nieco luźniejszy, tak więc potraktujcie go z dystansem i przymrużeniem oka. Od jakiegoś czasu po głowie chodzi mi...

    Tomek Woźniak20 lutego 2017
  • Era transhumanizmu nadchodzi wielkimi krokami

    Transhumanizm to, według Wikipedii, ruch intelektualny, kulturowy oraz polityczny postulujący możliwość i potrzebę (ale nie konieczność) wykorzystania nauki i techniki do...

    Tomek Woźniak10 lutego 2017
  • Ekstremalnie Wielki Teleskop Europejski już powstaje

    Człowiek, od kiedy pierwszy raz spojrzał w gwiazdy, zastanawia się, czym one właściwie są. Ludzka dusza żądna stałych przygód i wrażeń...

    Tomek Woźniak27 stycznia 2017