Glenfiddich Chinese New Year – nowa, limitowana edycja

Oczywiście, nie chodzi o nowy smak whisky. Glenfiddich Chinese New Year to po prostu limitowana edycja opakowań, które będą świetnie nadawać się na przykład na prezent.

Już na wstępie ciekawostka. Limitowana odmiana 21-letniej whisky typu single malt została zaprojektowana przez chińskiego artystę – Rlona Wanga. Nie ukrywam, projekt opakowania jest naprawdę efektowny. Jeśli nie chcemy Glenfiddich Chinese New Year przekazać komuś na prezent, możemy zachować ją dla siebie. W końcu, jakby nie patrzeć, jest to trzecia, a zarazem ostatnia z limitowanych edycji związanych z chińskim nowym rokiem.

Glenfiddich Chinese New Year – limitowana edycja whisky

Co prawda większość ludzi na świecie powitała 2022 rok miesiąc temu, jednak mieszkańcy Państwa Środka świętują ten czas dopiero od kilku dni. Warto przypomnieć, że tym razem jest to Rok Tygrysa, czego efektem jest nie tylko limitowana wersja opakowań whisky Glenfiddich, ale również scyzoryk Victorinox, o którym pisałem kilka dni temu.

Współpraca wspomnianego grafika rozpoczęła się w 2020 roku, kiedy to artysta na nowo zinterpretował ikonę królewskiego jelenia. Przedstawił wtedy podróż zięcia założyciela Glenfiddich – Charlesa Gordona do Azji. Miał on wyruszyć z kilkoma skrzynkami whisky, by zrealizować swoje marzenie o zwiększeniu popularności szkockiej whisky z regionu Speyside.

W kolejnym roku Rlon Wang zaprezentował historię inspirowaną obchodami Chińskiego Nowego Roku. Mogliśmy na niej zobaczyć powroty do rodzinnych domów, spotkania w gronie znajomych, azjatycką kuchnię oraz, co najważniejsze, świętowanie w chińskim stylu. Oczywiście w każdym przypadku bardzo ważną rolę grał jeleń, który ma symbolizować bogactwo, dobrobyt, a także długie życie.

Trzecia, ostatnia odsłona trylogii

Rlon Wang używał techniki wielowarstwowych ilustracji. Co ciekawe, nadał również pozaziemski klimat za sprawą reinterpretacji klasycznych symboli. Według mnie finalny projekt wyszedł grafikowi rewelacyjnie! Mamy królewskiego jelenia, a także tańczącego lwa.

A co z bohaterem publikacji, czyli Glenfiddich Chinese New Year? Oczywiście to nadal wyjątkowa whisky, którą trzeba spróbować. Tym bardziej, że jest to najczęściej nagradzany single malt na świecie. Szczególnie warto przyjrzeć się bliżej 21-letniej whisky słodowej, finiszowanej w beczkach z dębu amerykańskiego. Co ciekawe, wcześniej przechowywany był w nich rum z Karaibów. To sprawia, że Glenfiddich zyskuje akcenty karmelowej słodyczy. Z kolei jeśli chodzi o bukiet, łączy on palony cukier, figi oraz dojrzałe banany. Jest też waniliowe toffi oraz charakterystyczny dla Glenfiddich owocowy akcent. Finisz? Lekko pieprzny. Warto wspomnieć również o posmaku maślanych ciastek oraz creme brulee. Brzmi zachęcająco?

Zarówno 12, 15, 18, jak i 21-letnia whisky single malt w wersji limitowanej jest już dostępna w naszym kraju. Oczywiście opakowania zostały zaprojektowane w kolorach, które odzwierciedlają poszczególne roczniki. Glenfiddich Chinese New Year można kupić w dobrych punktach sprzedaży.

Dołącz do newslettera

Popularne artykuły

CoD Modern Warfare 2 ma ogromny problem. A to tylko wersja beta!

Activision dopiero przygotowuje się do premiery CoD Modern Warfare...

Elektryczne Volvo XC90 określi stan trzeźwości kierowcy i wykona odpowiednie ruchy

Prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu jest niedozwolone i najczęściej...

Intel prezentuje 13 generację procesorów Intel Core

Podczas konferencji Innovation Pat Gelsinger, Intel zaprezentował także 13...

UOKiK wygrywa w sądzie z właścicielem sieci Biedronka

Sąd podtrzymał decyzję UOKiK odnośnie kary 115 milionów złotych...
Daniel Laskowski
Daniel Laskowskihttp://menworld.pl
Jestem pomysłodawcą magazynu, który właśnie przeglądasz. Miałem okazję pisać treści dla wielu portali internetowych, a także gazet takich jak PC World. Interesuję się nowymi technologiami, motoryzacją (przede wszystkim samochodami, chociaż coraz mocniej patrzę w kierunku motocykli typu bobber) oraz muzyką. Nie skupiam się jednak na jednym gatunku. Słucham zarówno jazzu, jak i muzyki elektronicznej. Na łamach MenWorld.pl zajmuję się zarówno tworzeniem treści, jak i zarządzaniem całym portalem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj