201
Views

Sytuacja się tak złożyła, że w momencie kiedy odbieraliśmy do testów naszą Hondę HR-V akurat miała miejsce światowa premiera jej następcy. I powiem szczerze, że wciąż zdecydowałbym się na obecną wersję. Dlaczego? Tego dowiesz się w moim teście.

Na horyzoncie już nowy model

O nowej Hondzie HR-V nie będę się rozpisywać bo możecie poczytać o niej tutaj. Skupię się na testowanym przez nas modelu, który w dalszym ciągu wygląda świeżo i widać, że nie chce się zestarzeć. Dodatkowo mocny silnik w dość małym crossoverze przy sportowych korzeniach marki brzmi dość ciekawie. Na rynku ciężko jest znaleźć bezpośredniego konkurenta dla tego konkretnego egzemplarza. A ponadto obecna wersja z drobnymi liftingami na rynku jest już od 5 lat. Ale czy jest na tyle idealna, że nie trzeba jej zmieniać? (No troszkę was okłamałem, zapomniałem o Cuprze Ateca i Volkswagenie T-Roc R, ale to już inna półka cenowa.)

Honda HR-V Sport [TEST] - takiej już nie będzie
Honda HR-V Sport [TEST] - takiej już nie będzie

Honda HR-V to całkiem ładny crossover

Z przodu to całkiem ładny Civic… wróć, HR-V. To właśnie przyszło mi na myśl kiedy za pierwszym razem odbierałem od niego kluczyki. Co prawda ostatnimi czasy Honda HR-V przeszła parę drobniejszych zmian oraz wprowadzenie wersji Sport, ale od tego czasu minął już prawie dwa lata. Dla mnie wciąż wygląda zdecydowanie świeżo i cieszy oko.

Testowana przez nas wersja Sport względem podstawowej wyróżnia się paroma elementami. Z przodu widzimy przeprojektowany zderzak oraz reflektory wykonane w technologii LED.

Honda HR-V Sport [TEST] - takiej już nie będzie
Honda HR-V Sport [TEST] - takiej już nie będzie

Z tyłu natomiast w oczy rzuca się układ wydechowy z dwiema końcówkami. W standardzie dostajemy również czarne 18-calowe alufelgi. Zewsząd widać sportowe aspiracje lecz lekko stłumione, bowiem ma być to jedynie crossover z mocnym silnikiem i sportowym zacięciem. Nasz egzemplarz jest w kolorze Midnight blue beam metallic, który dodatkowo ukrywa ostrzejsze linie samochodu i tylko pokazuje, że to “Honda szybsza niż wygląda”.

Honda HR-V Sport [TEST] - takiej już nie będzie
Honda HR-V Sport [TEST] - takiej już nie będzie

Linia boczna lekko opadająca wraz z tylnymi klamkami ukrytymi w drzwiach oraz czarne obudowy lusterek dodają bardziej sportowego charakteru.

Honda HR-V Sport [TEST] - takiej już nie będzie
Honda HR-V Sport [TEST] - takiej już nie będzie

Co w środku?

Standardowym wykończeniem i obecnie jedynym dostępnym jest kolor bordowy. Mi zbytnio nie przypadł do gustu i wolałbym bardziej stonowane kolory np. czarny. Fotele poza bordowymi skórami są wykonane z tekstyliów. Szybko się to brudzi i ciężko to doczyścić. Pełna skóra mogłaby być w tym wykonaniu zdecydowanie lepsza, ale nie w tym kolorze. Również boczki drzwi, podłokietnik oraz deska rozdzielcza biją w oczy swoim kolorem. Niestet,y jest to jedyna wersja wykończenia środka, a szkoda.

Honda HR-V Sport [TEST] - takiej już nie będzie
Honda HR-V Sport [TEST] - takiej już nie będzie

No, ale gdy już pogodzimy się z tą kolorystyką to czas czas na kolejne zaskoczenie. Multimedia nie są zbyt wygodne i brakuje im dobrze nam znanego Apple CarPlay (a w Civiu jest dostępny). Zdecydowanym plusem jest za to przeniesiony panel klimatyzacji trochę niżej. Jest bardziej analogowo niż u konkurencji i to mi się zdecydowanie podoba, a przy tym jest ergonomicznie. Zegary również są w pełni analogowe, podzielone na trzy segmenty. Niestety ten jedyny elektroniczny z komputerem pokładowym wygląda odrobinę przestarzale.

Honda HR-V Sport [TEST] - takiej już nie będzie
Honda HR-V Sport [TEST] - takiej już nie będzie

Honda HR-V jest bardziej funkcjonalna, ale wykastrowana

W tej sferze Honda HR-V czuje się jak ryba w wodzie. Auto mierzy niecałe 4,4 metra długości i oferuje sobą bardzo dużo przestrzeni na tylnej kanapie. Ponadto bagażnik pomieści aż 448 litrów (niestety zmniejszony o 5% względem “zwykłej” wersji). Ale ta posiada system tzw. Magic Seats (składane na dwa sposoby tylne fotele). Pozwala to na uzyskanie idealnie płaskiej podłogi i powiększenie przestrzeni do 1473 litrów, przy niskim progu załadunkowym nie będzie problemu z jego załadowaniem.

Ale to nie wszystko. O kierowcę również zadbano i znalazło się parę udogodnień, których konkurencja nie znajdzie. Wszystkie sloty do podpinania telefonu oraz ładowarki 12V ukryto pod deską rozdzielczą (pomaga to w schowaniu wiecznie przeszkadzających kabli). Cupholdery mają tzw. podwójne dno, które może być otwarte dla większych napoi. Również wszystkie funkcje sterowania klimatyzacją i ogrzewaniem zostały lekko skierowane w stronę kierowcy i schowane poniżej systemu multimedialnego.

Ale bardziej sportowa wersja to też parę wyrzeczeń. Nie mamy możliwości dobrania systemu dostępu bez kluczykowego, szklanego dachu panoramicznego (czy nawet szyberdachu), nie ma też systemu Auto Stop, a regulator prędkości to ten zwykły bez radaru. Dziwne zwłaszcza, że to powinna być najbogatsza wersja.

Takiego silnika w Hondzie HR-V już nie będzie

Nasz testowy egzemplarz jest wersją Sport. Oczywiście sama nazwa oznacza, że to najwyższy możliwy wariant silnikowy. Jest to 4-cylindrowa jednostka o pojemności 1.5 litra o nazwie Turbo VTEC. Generuje ona, aż 182 KM od 6000 obr/min i 220 Nm momentu obrotowego w zakresie 1700 – 5500 obr/min. Co ciekawsze nasz egzemplarz został wyposażony w bezstopniową skrzynię biegów CVT. Wersja z “automatem” ma obcięte 20 Nm momentu obrotowego względem skrzyni manualnej, a przy tym moc maksymalną uzyskuje przy wyższych obrotach. Również nie poprawia przyspieszenia, gdyż zajmuje ono o 0,8 sekundy dłużej i w naszej wersji trwa 8,6 sekundy. Ale przy masie poniżej 1400 kg auto jest całkiem żwawe i dynamiczne, chociaż dane na to nie wskazujeą

Honda HR-V Sport [TEST] - takiej już nie będzie
Honda HR-V Sport [TEST] - takiej już nie będzie

Oczywiście zastosowana przez Hondę w tym egzemplarzu skrzynia CVT ma swoje wady i zalety. Można ją nazwać swego rodzaju kompromisem między bardziej sportowymi osiągami, a wygodą przemieszczania się. Samo jej zastosowanie podnosi spalanie i obniża dynamikę. Prawdopodobnie przez generujące przez nią opory toczenia, ale nie ma tego złego. Całkiem dobrze udaje ona zmianę biegów, a przy tym nie stara się utrzymywać ciągle wysokich obrotów co prowadziło by do uciążliwego wycia silnika. Pokazuje to tylko, że Honda pomimo swoich upodobań azjatyckich stara się słuchać europejskich odbiorców.

Wersja sport jest wyposażona w amortyzatory Performance Damper, które mają za zadanie poprawić stabilność podczas dynamiczniejszej jazdy oraz lepiej wybierać nierówności. Mówiąc szczerze różnica względem zwykłych jest zauważalnie na plus, jednak do sportowego charakteru jeszcze brakuje. Bardziej jestem skłonny stwierdzić, że poprawiają one tłumienie drgań co przekłada się na większy komfort w kabinie.

Spalanie Hondy HR-V Sport i cena

Samo spalanie pozytywnie mnie zaskoczyło. Zdaję sobie sprawę, że w przypadku skrzyni manualnej jesteśmy w stanie uzyskać jeszcze lepsze wyniki, ale w moim teście średnio po przebyciu ponad 1000 kilometrów komputer wskazywał spalanie na poziomie 7,8 litra. Pragnę tylko nadmienić, że w większości były to drogi szybkiego ruchu i jazda w cyklu miejskim. Nie jest to zły wynik, a wręcz dobry bym powiedział, zważywszy na gabaryty auta. W mieście oczywiście ze względu na skrzynię należy się spodziewać wyników w okolicach 8-9 litrów, a spokojna jazda w trasie to szansa na uzyskanie spalania w granicy 6 litrów.

Honda HR-V Sport [TEST] - takiej już nie będzie
Honda HR-V Sport [TEST] - takiej już nie będzie

A cena? W 2021 roku za wersję Sport z dobranym lakierem z palety trzeba już zapłacić w okolicach 135 000 złotych. Bazowo ten model zaczyna się od 128 400 za skrzynią manualną a CVT wymaga dopłaty 5 tys. I w sumie poza lakierem za 2 500 zł są to jedyne dodatkowe opcje możliwe do wybrania. Czy jest wart swojej ceny, przy obecnej konkurencji? Zdecydowanie tak, chociaż ja bym wybrał manuala. [test ze skrzynią manualną tutaj]

Galeria

Honda HR-V Sport [TEST] – takiej już nie będzie
Podsumowanie
Ja osobiście staram się spędzić jak najwięcej czasu za kierownicą, aby miarodajnie przedstawić zalety i bolączki testowanych egzemplarzy. W przypadku Hondy HR-V Sport jest wiele aspektów o które można by było się przyczepić. Auto jest zdecydowanie ładne i podobało się niejednej osobie. Podróżowanie jest komfortowe, a mocny i dynamiczny silnik pozwala na przyjemną jazdę w trasie. Jednak w środku auto już zdążyło się zestarzeć i nie każdemu spodoba się kolorystyka wnętrza. Szkoda, że taka wersja silnikowa może już ominąć nową generacje, gdyż uważam, że gdyby połączono cechy wizualne i tą wersją silnikową to ten crossover mógłby być hitem sprzedaży.
Zalety
dynamiczny i oszczędny silnik
wygodne fotele przednie
pojemny i funkcjonalny bagażnik
sportowy i stonowany wygląd
komfortowe i lekko usportowione zawieszenie
Wady
skrzynia bezstopniowa CVT (zwiększa spalanie i obniża osiągi)
przestarzałe multimedia
przy wysokich prędkościach głośno w kabinie
brak możliwości wybrania kolorystyki wnętrza
wersja Sport zabiera kilka dodatków
8
Wynik
Kategoria artykułu
Motoryzacja