Hyundai i30 Fastback N-Line
Fot. MenWorld

Hyundai z elektrykami za mniej niż 20 tys. euro! Producent ucieknie konkurencji w Europie?

Są dwa główne powody, dlaczego samochody elektryczne nie są tak popularne, jak chcieliby tego producenci. Po pierwsze ich zasięg mocno zniechęca konsumentów, a po drugie cena tego typu samochodów dalej jest wysoka. Hyundai chce temu zaradzić. Według najnowszych informacji producent planuje wprowadzić do Europy elektryka, którego cena nie przekroczy 20 tys. euro!

Hyundai pracuje nad niedrogim samochodem elektrycznym

Obecnie wszyscy najwięksi producenci samochodów osobowych na świecie posiadają w swojej ofercie modele elektryczne. Niestety, pomimo wszelkich dotacji cena takich pojazdów jest w dalszym ciągu bardzo duża. Hyundai ma jednak plan, który spodoba się wszystkim osobom, które celują w zakup niewielkiego samochodu elektrycznego.

Hyundai Ioniq Electric-7
Fot. MenWorld

Przeczytaj także: Hyundai Kona N-Line 2022 – najrozsądniejszy z wariantów?

Okazuje się bowiem, że producent planuje wprowadzić na europejski rynek miejski samochód elektryczny, którego największą zaletą będzie cena. Kwoty za samochody elektryczne są ogromne, a propozycja od południowokoreańskiego producenta ma kosztować nie więcej niż 20 tys. euro, czyli mniej niż 100 tys. złotych.

Auto trafi na europejskie drogi

Rynek EV stale się powiększa, jednak obecnie brakuje na nim propozycji, które będą kosztowały przystępne pieniądze. Nawet najmniejsze samochody kosztują ponad 100 tys. złotych, jednak Hyundai planuje stworzyć auto, którego cena nie przekroczy tej granicy. Elektryk południowokoreańskiego producenta będzie docelowo kosztował więc tyle i samochód benzynowy.

Podczas Automotive News Europe szef marketingu Hyundai Motor Europe, Andreas-Christoph Hoffman, ogłosił, że koncern pracuje nad stworzeniem elektrycznego samochodu miejskiego klasy podstawowej, który trafi na rynek europejski. Jego cena ma nie przekraczać 20 000 euro i będzie on zastępcą modelu i10, który jest popularnym wyborem, jeśli chodzi o auta miejskie.

Źródło: GreenCarReports