Logitech G713 – klawiatura dla lubiących się wyróżniać

Logitech Aurora to nowa seria peryferii od szwedzkiego producenta charakteryzująca się bardzo krzykliwym designem. Dzisiejsza recenzja skupi się na jednym z produktów tej właśnie serii — klawiaturze Logitech G713. Jak wypadła? Zapraszam do lektury.

Wstęp i specyfikacja

Logitech G713 - klawiatura dla lubiących się wyróżniać
Logitech G713 – klawiatura dla lubiących się wyróżniać

Seria Aurora obejmuje peryferia takie jak słuchawki, myszy czy klawiatury. Wyróżniają się one bardzo młodzieżowym projektem, całość jest krzykliwa aż do bólu. Nie zabrakło więc masy światełek oraz dodatków, a w przypadku klawiatur elementów do customizacji jej wyglądu. Model, który recenzuję dziś to Logitech G713. Wyróżnia się nietypową podkładką pod nadgarstki w kształcie chmurki, podświetleniem RGB (w tym underglow, czyli iluminacja od spodu klawiatury), przyciskami do sterowania multimediami oraz rolką, która także jest podświetlona. Producent szczyci się również zastosowaniem mocowanego magnetycznie topu. Można go zdjąć i wymienić na inny (różne kolory są dostępne na stronie producenta). Jak więc nietrudno wywnioskować, to wybór dla tych, którzy lubią się wyróżniać.

  • Rozmiar: TKL (bez bloku numerycznego)
  • Układ: UK ISO
  • Przełączniki: GX Brown (Long Hua Brown)
  • Wymiary: 370,6 × 157 × 37,2 mm
  • Typ przełącznika: Dotykowy (Tactile)
  • Typ klawiatury: Otwarta (float-key)
  • Podświetlenie: RGB, Punktowe + underglow
  • Materiał obudowy: Tworzywo sztuczne
  • Materiał keycapów: PBT
  • Metoda wytwarzania keycapów: Double-shot
  • Oprogramowanie: Tak
  • Bezprzewodowa/przewodowa: Nie/Tak
  • Łączność: USB-C
  • Hotswap przełączników: Nie
  • Waga: 962,5 g

Konstrukcja oraz jakość wykonania

Logitech G713 - klawiatura dla lubiących się wyróżniać
Logitech G713 – klawiatura dla lubiących się wyróżniać

Logitech G713 została niemal w całości wykonana z tworzywa sztucznego o matowej powierzchni, dzięki temu nie zbiera odcisków palców. Konstrukcja jest sztywna, nie ugina się oraz nie wydaje niepożądanych odgłosów pod naciskiem. Demontowalny panel górny, o którym wspomniałem we wstępie, schodzi dość lekko, ale trzyma się wystarczająco dobrze. Wykonany jest także z plastiku, naturalnie nietrudno go wygiąć czy nawet złamać, więc nie zalecam tego robić. Waga jest więcej niż odpowiednia, klawiatura dobrze trzyma się biurka, w czym z resztą pomagają gumy antypoślizgowe na spodzie. Regulacja kąta nachylenia odbywa się w dwóch poziomach (poza domyślnym), ponadto na stopkach wygrawerowano cyfry odpowiadające zakrzywieniu, z tym się osobiście jeszcze nie spotkałem.

Logitech G713 - klawiatura dla lubiących się wyróżniać
Logitech G713 – klawiatura dla lubiących się wyróżniać

Podkładka pod nadgarstki wygląda uroczo, ale i jest wygodna, została wykonana z pianki wykończonej za pomocą skóry syntetycznej w białym kolorze. Świetnie prezentuje się wraz z klawiaturą oraz jest gustownym dodatkiem do całego stanowiska. Nadgarstki trzymają się na niej bardzo pewnie i nawet po wielogodzinnych sesjach nie odczuwałem zmęczenia tej części dłoni.

Logitech G713 - klawiatura dla lubiących się wyróżniać
Logitech G713 – klawiatura dla lubiących się wyróżniać

Przełączniki, na jakie zdecydował się producent to Long Hua Brown podpisywane jako GX Brown. Jak udało mi się dowiedzieć jest to jeden z brandów Kailh. Same switche prezentują akceptowalny poziom pod kątem płynności i gładkości, choć w tej kwocie oczekiwałbym jednak czegoś więcej. Na plus jednak brak odgłosu sprężyny podczas użytkowania. Stabilizatory także bez większych uwag, odczuwalne są jednak delikatne luzy. Warto jednak wspomnieć, że nie zdecydowano się na fabryczne smarowanie ich. Poniżej zamieszczam test dźwięku.

Logitech G713 Test Dźwięku

Na koniec zostawiłem keycapy. Logitech G713 bazuje na nakładkach wykonanych z materiału PBT w technologii double-shot, co czyni je bardzo wytrzymałymi. Są przyjemne, a ich faktura jest szorstka, jednym może to odpowiadać, a innym nie. Jestem osobiście zwolennikiem takich keycapów. Warto jednak wspomnieć o pewnej nieścisłości, której dopuścił się producent (nie pierwszy raz z resztą). Pomimo wyraźnej informacji na pudełku oraz stronie o layoucie US ANSI, w pudełku znajduje się klawiatura w layoucie UK ISO z dużym klawiszem “enter” w kształcie odwróconej litery L. No, drogi Logitechu, nieładnie tak wprowadzać w błąd.

Logitech G713 - klawiatura dla lubiących się wyróżniać
Logitech G713 – klawiatura dla lubiących się wyróżniać

Podświetlenie i wyposażenie

Logitech G713 wyróżnia się niezwykle krzykliwym podświetleniem. Poza tradycyjną iluminacją umieszczoną pod przełącznikami producent zdecydował się na underglow (podświetlenie spodniej części) oraz doświetlenie innych elementów, jak rolka czy przyciski multimedialne. Jest więc tego sporo, ponadto wszystko można dowolnie konfigurować z poziomu oprogramowania. Jakość podświetlenia stoi na wysokim poziomie, całość jest bardzo jasna i żywa. Biała barwa wpada w delikatną poświatę niebieskiego, jednak efekt i tak jest naprawdę dobry jak na diody RGB. Poniżej garść efektów świetlnych możliwych do uzyskania z poziomu klawiatury.

Logitech G713 Efekty Świetlne

Wyposażenie jest bardzo ubogie, poza samą klawiaturą w zestawie obecny jest jedynie kabel oraz podkładka. Producent nie zadbał nawet o prosty keycap puller.

Oprogramowanie i podsumowanie

Zanim przejdę do bezpośredniego omówienia oprogramowania do zarządzania klawiaturą Logitech G713, opowiem Wam ciekawą sytuację, jaką z nim miałem.

Kiedy otrzymałem klawiaturę od producenta, oprogramowanie (Logitech GHub) nie chciało ze mną współpracować. Animacja ładowania trwała w nieskończoność, co z resztą jest dość częstym przypadkiem, jak udało mi się dowiedzieć. Żadne z rozwiązań dostępnych w internecie nie pomogło, sukcesem nie zaowocowało również postawienie oprogramowania na dwóch innych urządzeniach. Skontaktowałem się więc z producentem, po dłuższej rozmowie skierowano mój problem dalej. Kilka dni później otrzymałem odpowiedź, tym razem już z linkiem do pobrania aktualizacji, która miała miejsce dokładnie 30.08.2022. Pochwalić więc muszę producenta za skuteczną reakcję w tej sprawie.

Wracając jednak do oprogramowania. GHub jest rozbudowany, opcji w nim sporo a co ciekawe cały interfejs jest w polskim języku. Opcji podświetlenia predefiniowanych jest wystarczająco, a co warto wspomnieć, możemy projektować własne efekty animowane. Dostępne są też funkcje podmiany klawiszy, a także programator makr. Każdy powinien znaleźć coś dla siebie, soft działa poprawnie, bez problemów, do tego jest intuicyjny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *