Kategorie
Gadżety

Test G-SHOCK DW-H5600. Czy jest lepszy od smartwatchy?

Lubię zegarki, chociaż od pewnego czasu częściej na moim nadgarstku ląduje smartwatch. A jednak, zdecydowałem się przyjrzeć bliżej klasyce, bo jak inaczej określić tę kolekcję marki Casio? Oto test G-SHOCK DW-H5600. Sprawdźmy, co oferuje ten model.

G-SHOCK DW-H5600-1ER to niezniszczalny czasomierz z nowoczesnymi funkcjami.
G-SHOCK DW-H5600-1ER to niezniszczalny czasomierz z nowoczesnymi funkcjami.

Zacznijmy od tego, czym jest tak naprawdę G-Shock? Chyba większość, jak nie wszyscy nasi czytelnicy chociaż raz w życiu spotkali się z tą nazwą, prawda? Mowa o kolekcji zegarków Casio, która pojawiła się w 1983 roku. Pomysł był prosty – chodziło o stworzenie modelu, który będzie odporny na upadek z wysokości dziesięciu metrów. Czy się to udało? I to jak! Z resztą, DW-5000C został zastąpiony… krążkiem hokejowym. Tak, tak – oczywiście, chodziło o reklamę ale trzeba przyznać, zrobiła na wielu ogromne wrażenie. Dziś, jeśli zapytasz o wytrzymały zegarek, wiele osób od razu bez zastanowienia powie – G-SHOCK. To tak jak z terenówkami. Przecież na każdą z nich mówimy Jeep.

G-SHOCK DW-H5600-1ER to niezniszczalny czasomierz z nowoczesnymi funkcjami.
G-SHOCK DW-H5600-1ER to niezniszczalny czasomierz z nowoczesnymi funkcjami.

Wróćmy jednak do modelu, który dotarł do naszej redakcji. Jest to G-SHOCK DW-H5600-1ER. Jest to świetne połączenie nowoczesności – mam na myśli smartwatch – z klasycznym zegarkiem. Dlaczego? Z jednej strony testowany G-SHOCK ma “tradycyjną” tarczę w formie cyfrowej. Z drugiej natomiast model ten ma szereg funkcji, które znamy ze smartbandów i smartwatchy. Mowa między innymi o analizie treningu czy monitoringu naszego ciała. Tak, niby jest to klasyczny zegarek, a może analizować nasz puls, liczyć kalorie czy kroki, które pokonujemy każdego dnia.

G-SHOCK DW-H5600-1ER to niezniszczalny czasomierz z nowoczesnymi funkcjami.
G-SHOCK DW-H5600-1ER to niezniszczalny czasomierz z nowoczesnymi funkcjami.

Dane techniczne G-SHOCK DW-H5600-1ER

  • Szerokość koperty – 45 mm
  • Grubość koperty – 17 mm
  • Maksymalny obwód (koperta i pasek) – 210 mm
  • Wodoszczelość – 200 m (20 bar)
  • Pasek – tworzywo sztuczne, zapięcie na sprzączkę
  • Waga zegarka – 65 g
  • Wybrane funkcje: łączność Bluetooth, alarm, funkcja znajdywania telefonu, pomiary aktywności fizycznej, analiza treningu, powiadomienia z telefonu

Oczywiście, to wybrane elementy specyfikacji technicznej tego modelu. Jeśli chcecie poznać jego szczegóły, odsyłam do strony dystrybutora – Zibi.pl.

G-SHOCK DW-H5600-1ER to niezniszczalny czasomierz z nowoczesnymi funkcjami.
G-SHOCK DW-H5600-1ER to niezniszczalny czasomierz z nowoczesnymi funkcjami.

Wykonanie zegarka G-SHOCK

Kupując G-SHOCK’a wymagasz naprawdę solidnej jakości wykonania. Producent tak bardzo przyzwyczaił nas do tego, że jest to praktycznie niezniszczalny zegarek sportowy, że wielu ich użytkowników się zapomina i robi z nimi rzeczy… niezbyt rozsądne. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że on “nie wymięka”. Wręcz przeciwnie – nagina prawa fizyki. A to za sprawą wytrzymałych materiałów, które zostały wykorzystane do produkcji zarówno koperty, jak i paska. Swoją drogą, przypomniałem sobie jak podczas jednej z prezentacji mogliśmy strzelać G-SHOCK’iem z procy do metalowej tarczy. Jak się zapewne domyślacie, zegarek przeżył kilkadziesiąt uderzeń i dosłownie nic się z nim nie wydarzyło.

Oczywiście, koperta została wykonana z metalu i plastiku. Jest on, rzecz jasna, zabezpieczony przed zalaniem. Mało tego, poziom wodoszczelności śmiało pozwala nam na korzystanie w wodzie – nawet podczas nurkowania na dużej głębokości. Do produkcji koperty wykorzystano stal nierdzewną, która chroni mechanizm przed uszkodzeniami. Oczywiście, ekran (bo nie wiem, czy można w przypadku zegarków elektronicznych określać go jako tarcza) został pokryty szkłem mineralnym, które – uwierzcie mi na słowo – jest odporne na dosłownie wszystkie stłuczenia. OK, pewnie w jakiś sposób da się go zniszczyć, np. strzelając do niego z broni ale zapewniam, w codziennym użytkowaniu jest niezniszczalny.

Chociaż… po dłuższym czasie, na tarczy – chodzi o ramkę wokół ekranu – pojawiły się mikro rysy, które mogą psuć estetykę. Oczywiście, musimy się bliżej przyjrzeć zegarkowi aby je zobaczyć ale co tu dużo pisać, użytkownik będzie je widział. Na usprawiedliwienie G-SHOCK’a napiszę, że pojawiły się po bardzo intensywnym użytkowaniu. W skrócie, w ogóle nie przejmowałem się tym, że mam go na swojej dłoni, niezależnie od sytuacji. Alternatywa? Można wybrać inny wariant wizualny, jeśli wiecie, że np. będziecie go używali w miejscach, w których może dojść do zarysowań ramki.

Jeśli chodzi o pasek, mamy połączenie klasyki i praktyczności. Jest to nic innego jak plastikowy pasek odporny na wodę, który do zapięcia wykorzystuje klasyczną sprzączkę z igłą. Solidny, elastyczny, pod kątem designu wygląda bardzo fajnie – męsko.

Zegarek sportowy G-SHOCK DW-H5600-1ER.
Zegarek sportowy G-SHOCK DW-H5600-1ER.

Wygląd G-SHOCK DW-H5600-1ER

W sprzedaży dostępne są trzy warianty wizualne. Cały czarny, niebieski oraz ten, który testowałem, a więc czarny z metalową ramką wokół ekranu. Kwestia gustu, wiem, ale osobiście ten wariant najbardziej mi się spodobał. Czy z racji tego można go ubrać do garnituru? Zdecydowanie nie. Fakt, za sprawą tej stali nierdzewnej wygląda w miarę “elegancko”, jednak nadal jest to zegarek sportowy. O tym zapominać nie można.

Jak na G-SHOCK przystało, jest to zegarek masywny ale nie przesadnie – nie wygląda na nadgarstku tak, jakbyście przypięli do niego wielki “sikor”. Na obu krawędziach umieszczono przyciski. Nie są wygodne w codziennym użytkowaniu, gdyż praktycznie nie wystają poza obudowę. Ich “klikanie” jest trudne i niekomfortowe. Czasami zdarzało mi się, że musiałem je naciskać kilkukrotnie, aby wybrać funkcję, którą chciałem aktywować.

Zegarek jest lekki, co znacznie wpływa na “komfort użytkowania”. Po prostu, nie czujemy, że mamy go na nadgarstku. To ważne, szczególnie np. podczas aktywności fizycznej. Ekran jest spory, a dodatkowo może być podświetlany, co ułatwia odczyt danych po zmroku. Dodam również, że tarcza może być personalizowana za sprawą oprogramowania. Mam na myśli aplikację, którą pobieramy na smartfony Apple jak i te, które posiadają Androida.

Oprogramowanie Casio Watches

Aplikację pobieramy ze sklepu – w zależności od tego, jaki mamy smartfon, będzie to AppStore lub Google Play. Następnie tworzymy konto i parujemy telefon z G-SHOCK’iem. Operacja przebiega sprawnie i “bezboleśnie”. Wręcz wszystko dzieje się automatycznie. Następnie aplikacja “prosi” nas o podanie kilku danych, które pomogą w lepszym monitorowaniu naszych funkcji życiowych oraz aktywności sportowych. Rzecz jasna, za pomocą oprogramowania możemy również dostosować dane wyświetlane na ekranie zegarka. Aplikacja służy również do aktualizacji G-SHOCK’a, zmiany ustawień systemowych i, rzecz jasna, komunikacji z telefonem. Dzięki niej dostajemy np. powiadomienia z aplikacji itp.

Jest to też w pewnym stopniu “tablica ogłoszeń”, którą skutecznie wykorzystuje producent. Możemy dowiedzieć się więcej o nowościach marki. Jedyne co mi osobiście przeszkadzało to brak polskiego języka w aplikacji. Trochę szkoda, że nie doczekaliśmy się polskiej wersji językowej. Cóż, pozostaje tylko angielski. Czy to przeszkadza? Mi nie, ale wolę o tym wspomnieć.

G-SHOCK DW-H5600-1ER
Test G-SHOCK DW-H5600-1ER

Codzienne użytkowanie G-SHOCK DW-H5600-1ER

Muszę tu od razu zaznaczyć – absolutnie tego zegarka nie możemy traktować jakby to był smartwatch. To nadal klasyczny czasomierz, co potwierdza chociażby porównanie ekranów pomiędzy Apple Watch Ultra 2, a testowanym G-SHOCK DW-H5600-1ER. Fakt, da się odczytać powiadomienia z aplikacji, ale już nie sprawdzicie pogody czy maila. Nie włączycie mapy, która doprowadzi was do celu. Wolę o tym napisać, gdyż niektórzy mogą pomyśleć, że ten model G-SHOCK’a to w pewnym stopniu smartwatch. Otóż nie. Chociaż ciekawe jest natomiast to, że możemy za sprawą NFC zapłacić zegarkiem w sklepie.

Apple Watch Ultra 2 oraz G-SHOCK DW-H5600-1ER.
Apple Watch Ultra 2 oraz G-SHOCK DW-H5600-1ER.

Jeśli już wszyscy wiemy, że jest to typowy klasyczny zegarek z kilkoma dodatkowymi nowoczesnymi funkcjami, przejdźmy do najważniejszego, czyli relacji z użytkowania. Przyznam szczerze, to bardzo przyjemny sprzęt. Jest lekki, solidnie wykonany i prosty w obsłudze. Świetnie sprawdza się jako zegarek monitorujący naszą aktywność sportową. Mam tu na myśli np. bieganie. Dowiemy się jaki dystans pokonaliśmy, jak szybko biegliśmy, ile zrobiliśmy kroków i jak wyglądało nasze tętno podczas uprawiania sportu.

Podświetlanie działa prawidłowo, obraz na wyświetlaczu jest czytelny, alarmy pracują dobrze. Do tego producent zastosował fajna funkcję w postaci treningu oddechowego. Możemy również przeanalizować nasz sen oraz znaleźć smartfon, o ile będzie faktycznie w pobliżu, gdyż musimy mieć z nim łączność Bluetooth. Jeśli chodzi o baterię, ciężko mi jest cokolwiek napisać. Dlaczego? U mnie czas pracy na baterii wyniósł… kilka miesięcy. A to dlatego, że sporadycznie korzystałem z funkcji oferowanych przez G-SHOCK DW-H5600-1ER. Dodam tylko, że ładowanie akumulatora trwa około 4 – 5 godzin. Czas jak najbardziej akceptowalny.

Co sądzę o G-SHOCK DW-H5600-1ER?

Bardzo dobry, solidny i niezniszczalny zegarek. Łączy w sobie klasykę z nowoczesnością. Szkoda tylko, że ta ramka wokół ekranu miała mikro-ryski ale ich nie unikniemy. Ten rodzaj materiału taki po prostu jest. Podobną sytuację miałem w iPhone 12 Pro. Na szczęście pomimo tej kwestii estetycznej, to nadal “Hulk” wśród zegarków. Chcesz zniszczyć G-SHOCK DW-H5600-1ER? Powodzenia życzę. Nie będzie to łatwe zadanie. Dlatego też niezależnie czy pracujesz na budowie, nurkujesz, biegasz, a może pracujesz w biurze – jest funkcje, wykonanie i design sprawiają, że będzie to Twój świetny codzienny kompan, który nie tylko wskaże Ci aktualny czas ale również będzie Cię wspierał w kwestii aktywności fizycznej.

Redakcja magazynu MenWorld.pl poleca
Redakcja magazynu MenWorld.pl poleca G-SHOCK DW-H5600-1ER
Kategorie
Gadżety

Prezent na walentynki dla niej? Niceboy ma fajne propozycje!

Dziś 14 luty. Z tej okazji zapewne potrzebny jest Ci prezent na walentynki dla kobiety. Jeśli celujesz w elektronikę, warto zwrócić uwagę na ofertę czeskiej marki Niceboy, która wprowadziła do oferty słuchawki i smartwatch w różowo-złotych wersjach kolorystycznych. Zobacz, być może modele te zainteresują Cię na tyle, że zdecydujesz się na zakupy.

Prezent na walentynki dla niej? Niceboy ma fajne propozycje!
Prezent na walentynki dla niej? Niceboy ma fajne propozycje!

Jeśli kwiaty czy czekoladki są dla Ciebie zbyt banalnym prezentem i szukasz czegoś praktycznego, powinieneś sprawdzić nowości z oferty marki Niceboy. Dlaczego? FIrma wprowadziła do sprzedaży różowo-białe słuchawki bezprzewodowe oraz atrakcyjny wizualnie, złoty smartwatch. Wydaje mi się, że zarówno Niceboy Watch 3, jak i Niceboy Hive Joy 3 mogą być bardzo dobrą propozycją jeśli chodzi o prezent na walentynki dla niej. Tym bardziej, że słuchawki wyceniono na 245 zł, natomiast smartwatch kosztuje 274 zł. Oczywiście, producent oferuje te modele również w innych wersjach kolorystycznych, więc możesz zrobić prezent… sobie. W sumie, czemu nie?

Prezent na walentynki dla niej. Zobacz smartwatch Niceboy Watch 3

Nowoczesny zegarek to praktyczne urządzenie, dzięki któremu możemy odczytać powiadomienia, monitorować aktywność fizyczną czy np. zmieniać odtwarzane utwory. Oczywiście, to tylko mały procent możliwości smartwatchy. Prezentowany model został wyposażony w 1,85-calowy wyświetlacz IPS oferujący rozdzielczość 220 x 280 pikseli. Niceboy Watch 3 komunikuje się z naszym smartfonem za pomocą technologii Bluetooth. Warto wspomnieć, że ma baterię o pojemności 200 mAh, która według producenta zapewnia do sześciu dni pracy. Producent informuje, że smartwatch posiada certyfikat IP67, a to oznacza, że jest pyłoszczelny, a także odporny na zachlapania.

Prezent na walentynki dla niej? Niceboy ma fajne propozycje!
Prezent na walentynki dla niej? Niceboy ma fajne propozycje!

Niceboy Watch 3 oferuje zaawansowaną personalizację. Mam na myśli ponad dwieście różnych tarcz. To sprawia, że każdy znajdzie tą odpowiadającą indywidualnym preferencjom. Do tego wiele funkcji monitorujących nasze zdrowie – czujnik tętna, analiza jakości snu, a nawet monitoring cyklu menstruacyjnego, co jest niezwykle przydatne kobietom. Na koniec kilka kwestii związanych z wymiarami. Szerokość to 35 mm, grubość 10 mm, a waga 23 g. Niceboy Watch 3 w wariantach różowo-złotym oraz srebrnym został wyceniony na 274 zł, z kolei czarny jest nieco droższy, bowiem kosztuje 349 zł.

Bezprzewodowe słuchawki Niceboy Hive Joy 3 jako prezent na walentynki dla niej

Druga propozycja to bezprzewodowe słuchawki, które zostały wyposażone w akumulator o pojemności 300 mAh. To oznacza, że powinny umożliwić nam słuchanie muzyki nawet do 33 godzin. Jeśli akumulator się rozładuje, ładowanie do pełna trwa dwie godziny. Co ciekawe, w przypadku, gdy chcemy szybko je tylko podładować, pięciominutowe podłączenie do ładowania pozwala na 80 minut odsłuchu muzyki.

Warto również wspomnieć o tym, że posiadają wbudowany mikrofon, dzięki czemu będziemy mogli rozmawiać bez konieczności wyjmowania telefonu z kieszeni. Mało tego, posiadają funkcję lokalizacji, która umożliwia kontrolę ich położenia za sprawą aplikacji mobilnej Niceboy ION. Oprócz tego możemy za pomocą oprogramowania regulować korektor dźwięku oraz kontrolować to, jaki jest stan naładowania akumulatora.

Prezent na walentynki dla niej? Niceboy ma fajne propozycje!
Prezent na walentynki dla niej? Niceboy ma fajne propozycje!

Na koniec kilka technicznych kwestii. Słuchawki Niceboy Hive Joy 3 łączą się z urządzeniem za sprawą Bluetooth 5.3. Odległość pomiędzy np. naszym smartfonem a nimi może wynosić 10 metrów. Producent w tych słuchawkach zastosował 40-milimetrowe przetworniki. Niceboy Hive Joy 3 wykorzystują kodeki AAC. Model ten waży 100 g. Oczywiście pałąk jest regulowany, a nauszniki są wyłożone gąbką. Słuchawki dostępne są w dwóch wersjach kolorystycznych: biało-różowej oraz czarno-niebieskiej. Ich cena wynosi 245 zł.

Gdzie kupić propozycje na prezent walentynkowy?

Zarówno słuchawki, jak i smartwatch oraz inne produkty czeskiej marki są dostępne przede wszystkim za pośrednictwem sklepu internetowego. Wystarczy odwiedzić sklep Niceboy aby odnaleźć interesujące nas produkty.

Kategorie
Podróże Gadżety

Ten plecak podróżny odmieni twoje życie. Ja się bez niego nie ruszam

Jedną z największych bolączek podróżników jest ograniczenie związane z bagażem. Jeśli podróżujesz do innego kraju i zaznaczasz opcję bagażu podręcznego, spakowanie się do jednego plecaka może stanowić duży problem. Plecak podróżny Natec Camel Pro jest nie tylko pojemny, ale pomoże nam, kiedy bateria w telefonie będzie potrzebować naładowania. Co to znaczy? Jak podróżuje się z tym plecakiem? Zapraszam do lektury jego testu.

Natec Camel Pro biznesowy plecak podróżny
Natec Camel Pro biznesowy plecak podróżny

Jakie wymagania powinien spełniać plecak podróżny? Przede wszystkim powinien być pakowny, ponieważ podróżowanie z bagażem podręcznym może być uciążliwe. Zwłaszcza, kiedy musimy się gimnastykować, aby spakować wszystkie potrzebne rzeczy. Kolejną kwestią jest jakość wykonania – materiał powinien być wytrzymały i solidny. Nikt nie chce, aby jego plecak po jednej kilkudniowej podróży wyglądał, jakby przez 10 lat zwiedzał świat. W dzisiejszych czasach dodatki typu “przedłużenie” powerbanka również są mile widziane. W teorii Natec Camel Pro posiada to wszystko. Jak sprawdził się podczas testów?

Natec Camel Pro biznesowy plecak podróżny
Natec Camel Pro biznesowy plecak podróżny

Natec Camel Pro został wykonany z wytrzymałego materiału

Plecak powinien być wytrzymały. Musi “radzić” sobie z różnego rodzaju przetarciami i przede wszystkim nie pękać przy intensywnej eksploatacji. W celu zapobiegania wszystkim tym zjawiskom producent w plecaku Natec Camel Pro postawił na wytrzymałe materiały. Większość konstrukcji plecaka została pokryta poliestrem 900D, który jest wytrzymałym, odpornym nie tylko uszkodzenia mechaniczne, ale także na działanie promieni słonecznych materiałem. Trzeba również podkreślić fakt, że materiał ten jest wodoodporny, co pozwala na skuteczną ochronę wszystkiego, co znajduje się w jego wnętrzu.

Przeczytaj także: Kiedy najlepiej kupować loty i planować wymarzone podróże?

Oczywiście, na plecaku znajdziemy plastikowe elementy, również odporne na uszkodzenia. Na pochwałę zasługuje pianka, która pokrywa uszy zakładane na ramiona oraz całą powierzchnię pleców. Przede wszystkim jest ona miękka i posiada perforacje, dzięki czemu doświadczymy tutaj łatwiejszego przepływu powietrza. Jest to szczególnie ważne podczas cieplejszych dni.

Natec Camel Pro biznesowy plecak podróżny
Natec Camel Pro biznesowy plecak.

W praktyce plecak Natec Camel Pro sprawdził się bardzo dobrze. Podczas testowania nie udało mi się go zarysować czy uszkodzić, co bardzo dobrze świadczy o materiale, jaki użyto w produkcji tego modelu. Na pochwałę zasługuje także fakt, że torba ta jest odporna również na zabrudzenia, co odgrywa kluczową rolę w codziennym użytkowaniu. Jeśli plecak się zabrudzi, wystarczy wilgotna szmatka i po burdzie nie ma śladu.

Camel Pro zmieści więcej niż zwykły plecak podróżny

Plecak ma nam ułatwić podróżowanie, zwłaszcza jeśli lecimy gdzieś z bagażem podręcznym. Czy podróżowanie z Natec Camel Pro jest wygodne? Śmiało mogę stwierdzić, że tak. Sama waga plecaka nie przekracza 1300 gramów. Podczas noszenia nie jest to odczuwalne. Z kolei maksymalne obciążenie wynosi 16 kg. Wymiary tego modelu 440 x 330 x 240 mm (wys. x dł. x szer., więcej szczegółów technicznych tutaj) sprawiają, że plecak ten jest idealnym kompanem podczas podróży. Warto także zaznaczyć, że dzięki dodatkowym ściągaczom i suwakom szerokość plecaka można zmniejszyć o dobre 100 mm.

Natec Camel Pro biznesowy plecak podróżny
Natec Camel Pro biznesowy plecak.

Na pochwałę zasługuje rzecz, która sprawia, że noszenie plecaka Natec Camel Pro jest bardzo wygodne. Chodzi tutaj o trzy rączki, które zwiększają komfort użytkowania – grube i solidne ucho znajduje się bliżej frontu plecaka. Znajdziemy tutaj klasyczny dla plecaków uchwyt oraz rączkę umiejscowioną na jego boku, która zamienia go w torbę na laptopa. Dla lepszej stabilizacji podczas noszenia cięższego bagażu zastosowano zapięcie na wysokości klatki piersiowej. Plecak posiada trzy komory o wysokiej pojemności. Przystosowany jest do transportowania laptopa o wielkości do 17,3-cala.

Natec Camel Pro biznesowy plecak podróżny
Plecak biznesowy Natec.

Kieszonek tyle, że można się pogubić

Do największych zalet plecaka Natec Camel Pro należy zaliczyć mnogość schowków i kieszonek, które tylko czekają, aby je zapełnić. Ogólnie znajdziemy tutaj trzy duże komory w wewnątrz plecaka, w których umieszczono nie tylko klasyczne kieszonki, ale również kieszenie z zabezpieczeniem siatkowym, dla większego komfortu. To właśnie w nich możemy przechować ubrania czy mniejsze akcesoria, aby te nie przemieszczały się po całej komorze. Na froncie znajdziemy dwie kieszenie umieszczone poziomo i jedną pionowo. To jednak nie wszystko, ponieważ na ramieniu znajdziemy podłużną kieszeń, w której z powodzeniem schowamy gotówkę, karty czy inne mniejsze rzeczy.

Natec Camel Pro biznesowy plecak podróżny
Plecak biznesowy Natec.

W środku znajdziemy dużą ilość przegród, które pomogą nam w pakowaniu się na wyjazd. Z powodzeniem zmieścimy tutaj ubrania, kosmetyki, drobiazgi, laptopa czy notes, na który znalazło się specjalne miejsce. Warto wspomnieć o tym, że np. klucze przymocujemy do specjalnej sprzączki. Co więcej, przegrodę na laptopa i dokumenty można zabezpieczyć kłódką! A to nie wszystko, ponieważ plecak posiada wbudowany przewód, do którego możemy podłączyć powerbank. Wyjście znajdziemy pod prawą ręką i to właśnie do niego podpinamy smartfon. Jedynym problemem może okazać się złącze USB typu A, ponieważ właśnie takiego przewodu potrzebujemy, aby połączyć się z powberbankiem ulokowanym we wnętrzu plecaka.

Redakcja magazynu MenWorld.pl poleca
Redakcja magazynu MenWorld.pl poleca Natec Camel Pro.
Kategorie
Gadżety

Popularna firma wychodzi z rynku. Nie będzie już smartwatchy

Rynek inteligentnych zegarków jest dość rozbudowany, przez co każdy znajdzie urządzenie odpowiadającego jego zapotrzebowaniom. Niestety, jeśli byliście fanami smartwatchów marki Fossil, to mamy dla was złą wiadomość. Popularna firma wychodzi z tego rynku i nie zobaczymy już kolejnych modeli tego producenta.

Popularna firma rezygnuje z rynku smartwatchy

Smartwatche to w wielu przypadkach bardzo wygodne i przydatne urządzenia, które łączą się z naszym smartfonem i są jego przedłużeniem. W zależności od ich funkcji możemy sterować odtwarzaczami multimedialnymi, robić zdjęcia dzięki funkcji migawki czy odpowiadać na wiadomości i z nich dzwonić. Modele z kartą eSIM mogą działać niezależnie od smartfona.

Przeczytaj także: Apple Watch czeka rewolucja. Nowy design i rozwiązania w 2024 roku

Rynek smartwatchy jest naprawdę rozbudowany, dlatego też z wyborem odpowiedniego urządzenia nikt nie powinien mieć żadnych problemów. Nie każdy producent zegarków widzi na tym rynku swoje miejsce. Firma Fossil zdecydowała, że przestaje produkować inteligentne zegarki, co nie powinno nikogo dziwić.

Popularna firma wychodzi z rynku. Nie będzie już smartwatchy
Znana marka wychodzi z rynku. Nie będzie już smartwatchy. Fot. Unsplash

Fossil był jednym z największych producentów urządzeń z WearOS

Fossil to producent zegarków, który znany jest na całym świecie. Tak jak większość tego typu firm, swego czasu postanowi wejść na rynek smartwatchy i spróbować tam swoich sił. Urządzenia te były popularne, a marka była jednym z największych producentów zegarków z WearOS.

Nieoficjalną odpowiedź poznaliśmy już wcześniej, ponieważ ostatnim smartwatchem, jaki wyszedł spod marki, był Gen 6, który zadebiutował w 2021 roku. O ile pojawiały się przecieki sugerujące premierę jego następcy, to ta nigdy nie nastąpiła. Teraz mamy oficjalne potwierdzenie – firma rezygnuje z produkcji zegarków pracujących na systemie WearOS.

W oficjalnym oświadczeniu przekazanym portalowi The Verge wiceprezes wykonawczy i dyrektor operacyjny marki Fossil, Jeff Boyer, oznajmił, że firma skupi się na tym, co daje jej spełnienie i zapewnia możliwość rozwoju – projektowania, produkcji i dystrybuowania klasycznych zegarków, biżuterii i wyrobów ze skóry sprzedawanych pod znakiem ich licencjonowanych marek.

Źródło: The Verge

Kategorie
Gadżety

Zgubiłeś się w lesie? Z tym urządzeniem odnajdziesz drogę

Fani survivalu wiedzą, jak ważnym wyposażeniem jest oświetlenie, dlatego też inwestycja w mocną lampkę LED o wysokiej jakości jest bardzo ważna. Jeśli zgubiłeś się w lesie, to lampka Newell EDC Nyks może okazać się twoim wybawieniem. Dlaczego?

Zgubiłeś się? Z lampką Newell EDC Nyks szybko odnajdziesz drogę

W życiu dochodzi do różnych sytuacji i lepiej się w takim przypadku ubezpieczyć, dlatego tez lampka LED Newell EDC Nyks to urządzenie, które może nas uratować w najbardziej nieoczekiwanym momencie. Urządzenie to należy do zestawu Ekwipunku Dźwiganego Codziennie (skrót EDC, z ang. everyday carry – codziennego noszenia, przyp. red.), dlatego też jest mała, poręczna i niezwykle wydajna!

Przeczytaj także: Newell ma mocne latarki taktyczne i czołowe. Zasięg 154 m!

Ta lekka, ergonomicznie zaprojektowana i przede wszystkim mocna lampka LED oferuje funkcjonalność, która przyda nam się nie tylko podczas codziennego użytku, ale także w przypadku ekstremalnych sytuacji. To istny szwajcarski scyzoryk!

Nowoczesna, niezawodna i kompaktowa

Lampka Newell EDC Nyks została wyposażona w nowoczesne diody, które mogą zaoferować maksymalny strumień świetlny osiągający 900 lumenów. Jest to świetny wynik, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę niewielkie wymiary tego gadżetu. Lampka oferuje także tryb turbo, w którym to może konkurować ze zdecydowanie większymi urządzeniami tego typu.

Zgubiłeś się w lesie? Z tym urządzeniem odnajdziesz drogę
Zasięg przy trybie turbo (900 lm) sięga nawet 100 metrów. Fot. Newell

Oczywiście lampka Newell EDC Nysk została zaprojektowana tak, aby żadne warunki nie były jej straszne. Jest odporna na upadki z wysokości do 1 metra, posiada certyfikat IP65 świadczący o jej wodoszczelności, odporności na wilgoć i kurz. Można z niej korzystać zarówno w deszczu, jak i trudnych warunkach terenowych.

Pięć trybów świecenia i sygnalizacja awaryjna

O funkcjonalności lampki Newell EDC Nysk świadczy pięć poziomów jasności. Model ten bazuje na dwóch okrągłych modułach wyposażonych w nowoczesne diody LED, których maksymalny zasięg wiązki to do 100 metrów. Taka specyfikacja gwarantuje precyzyjne oświetlenie terenu. Poziomami jasności możemy sterować za pomocą przycisku umieszczonego na obudowie urządzenia.

  • Tryb turbo – oferuje 900 lm i sprawdza się w momencie, kiedy potrzebujesz naprawdę mocnego oświetlenia. Jest to moc porównywalna z latarkami taktycznymi;
  • Tryb mocnego światła – o mocy 650 lm sprawdzi się świetnie podczas oświetlania średniego terenu. W tym trybie latarka zachowuje wydajność bez utraty zasięgu;
  • Tryb średniej mocy światła – generuje 450 lumenów i jest doskonałym bilansem pomiędzy intensywnością a optymalnym czasem działania na pojedynczym ładowaniu;
  • Tryb niskiej mocy światła – moc świetlna wynosi tutaj 180 lm i jest to tryb, który sprawdzi się w sytuacjach, kiedy potrzebny jest długi czas działania z zachowaniem odpowiednego poziomu widoczności;
  • Tryb ekonomiczny – najbardziej podstawowy tryb o mocy 5 lm, który gwarantuje najdłuższy czas pracy na baterii i służyć może np. do czytania map lub oświetlenia namiotu.
Zgubiłeś się w lesie? Z tym urządzeniem odnajdziesz drogę_Newell EDC Nyks_Newell EDC Nyks_09
Lampka oferuje nie tylko pięć trybów oświetlenia, ale także trzy tryby sygnalizacyjne. Fot. Newell

To jednak nie wszystko, ponieważ lampka Newell EDC Nysk została wyposażona w trzy tryby sygnalizacyjne, które sprawdzą się w awaryjnych przypadkach:

  • Światło czerwone – do zastosowań taktycznych czy obserwacji, nie zakłóca naturalnej adaptacji oczu do ciemności, zapewniając przy tym samym doskonałą widoczność po zmroku;
  • Światło czerwone pulsujące – stworzone z myślą o sytuacjach awaryjnych, takich jak np. podczas poszukiwań czy wypadku drogowego, zwiększa widoczność i przyciąga uwagę;
  • Światło czerwono-niebieskie pulsujące – sygnał awaryjny zwiększający widoczność i gwarantuje ją w trudnych warunkach wpływając na bezpieczeństwo

Źródło: opr. wł./info. prasowe

Kategorie
Gadżety

Kup dziecku to urządzenie, a ono Ci podziękuje. Rozwiń w nim pasję!

Kup dziecku urządzenie, które pozwoli od najmłodszych lat rozwijać w nim pasję. Lamax InstaKid1 to aparat fotograficzny zaprojektowany z myślą o dzieciach, które uwielbiają robić zdjęcia. Postaw na rozwój i kreatywność swojej pociechy!

Kup dziecku aparat i rozwiń w nim pasję

LAMAX wprowadza na rynek idealny prezent dla najmłodszych miłośników fotografii – LAMAX InstaKid1. Urządzenie to nie tylko zaszczepi w najmłodszych pasję, ale pobudzi także ich kreatywność, pozwalając im dzielić się najważniejszymi chwilami z przyjaciółmi i rodziną.

Przeczytaj także: Test Logitech BRIO 300. Kamerka która wyróżnia się z tłumu

Aparat jest dostępny w dwóch wersjach kolorystycznych: niebieskiej i różowej. Został wyposażony w 2,4-calowy kolorowy wyświetlacz, na którym wyświetlać można każde zrobione zdjęcie, zaraz po jego wykonaniu. Z 18 różnymi ramkami, 8 efektami i 5 kolorowymi filtrami, InstaKid1 wnosi dodatkową dawkę kreatywności do dziecięcych fotografii.

Robienie zdjęć, to nie wszystko, co potrafi InstaKids1

Lamax InstaKid1 został wyposażony w akumulator o pojemności 800 mAh, co sprawia, że aparat jest gotów na długie sesje fotograficzne i filmowe. Możliwość nagrywania filmów w rozdzielczości interpolowanej 1080p lub rzeczywistej 720p pozwala na tworzenie tworzyć unikalnych filmy widzianych oczami dziecka. O miejsce na zdjęcia zadba slot na karty microSD o pojemności do 32GB. Ładowanie odbywa się za pomocą uniwersalnego złącza USB-C.

Oczywiście najciekawszym elementem aparatu InstaKid1 jest możliwość natychmiastowego drukowania zdjęć. Ujęcia drukowane są na rolce rolce papieru termicznego, co pozwala uzyskać oryginalne czarno-białe zdjęcie w zaledwie kilka sekund, bez konieczności używania tonerów czy atramentu. W zestawie znajdują się dwie rolki papieru termicznego, w tym jedna samoprzylepna, umożliwiająca tworzenie naklejek do ozdabiania notesów czy laptopów.

Kup dziecku to urządzenie, a ono Ci podziękuje. Rozwiń w nim pasję!
Aparat posiada funkcję natychmiastowego drukowania zdjęć.

To jednak nie wszystko, bo aparat to urządzenie wielofunkcyjne! Producent zainstalował w nim funkcję odtwarzacza MP3, umożliwiając dzieciom słuchanie ich ulubionej muzyki, a także oferuje wbudowane gry! Lamax InstaKid1 to coś zdecydowanie więcej niż aparat!

Więcej informacji na temat tego aparatu znajdziecie pod tym linkiem.

Źródło: opr. wł./info. prasowe

Kategorie
Gadżety

10. limitowana edycja Alox Limited Edition 2024 – funkcjonalność i natura

W 2024 roku marka Victorinox z dumą prezentuje dziesiątą limitowaną edycję Alox Limited Edition, przenosząc swoich oddanych entuzjastów w harmonię natury. Od dziesięciu lat seria ta zaskakuje fanów nowymi, limitowanymi kolorami. Tegoroczny odcień ziemi Terra Brwon stanowi manifestację siły, autentyczności i wyrafinowania.

Alox Limited Edition w kolorze Terra Brown łączy funkcjonalność i styl

Nowa kolekcja Alox Limited Edition w kolorze Terra Brown to hołd dla funkcjonalności, która jednocześnie wprowadza do świata marki elegancję i stylowy design, z którego jest znana. Edycja 2024 obejmuje trzy modele: Classic SD, Pioneer X, a także debiutujący Evoke. Każdy z nich posiada wyjątkowy nadruk z rokiem serii na rewersie i prezentowany jest w ozdobnym pudełku z certyfikatem.

10. limitowana edycja Alox Limited Edition 2024 – funkcjonalność i natura
10. limitowana edycja Alox Limited Edition 2024 – funkcjonalność i natura

Przeczytaj także: Victorinox Special Picknicker Damast Limited Edition 2022 rękojeścią z gruszy europejskiej – jedyny taki scyzoryk na rynku

Powierzchnie okładzin kolekcji Alox Limited Edition podkreślają jej funkcjonalność oraz wyjątkowość. Z wytłaczanego aluminium, poddanego anodyzacji w procesie Eloxal, tworzona jest warstwa ochronna. Proces ten nadaje też charakterystyczny kolor. Twarda warstwa tlenku zapewnia dodatkową ochronę przed uszkodzeniami i korozją, oferując pewny chwyt i stylowe wzornictwo.

Każdy znajdzie model odpowiadający jego preferencjom

Model Classic SD Alox, o długości 58 mm, to idealne narzędzie do codziennego użytku, wyposażone w ostrze, pilniczek do paznokci, śrubokręt, nożyczki i kółko do kluczy. Z kolei model Pioneer X Alox (93 mm) to niezawodne narzędzie z ostrzem, rozwiertakiem, szpikulcem, otwieraczem do puszek (z 3-milimetrowym śrubokrętem), otwieraczem do kapsli (z 7-milimetrowym śrubokrętem i narzędziem do zdejmowania izolacji), nożyczkami i kółkiem do kluczy. Evoke Alox to elegancki nóż składany, idealny dla nowoczesnych mężczyzn, wyposażony w duże ostrze, otwór do przymocowania smyczy, zawieszkę z linki paracord oraz klips do wygodnego noszenia.

Alox Limited Edition 2024 dostępny jest do wyczerpania zapasów w salonach Victorinox, partnerujących sklepach stacjonarnych oraz online, stanowiąc doskonały prezent dla miłośników marki i kolekcjonerów poszukujących unikalnych dodatków do swoich zbiorów.

Źródło: opr. wł./info. prasowe

Kategorie
Nowe technologie Gadżety

Cena Apple Vision Pro! Gigant oficjalnie potwierdza dostępność i funkcje

Gigant z Cupertino oficjalnie zapowiedział moment, kiedy okulary VR trafią do sprzedaży! Jaka będzie cena Apple Vision Pro i jakie funkcje zaoferuje? Wiemy, że okulary rozszerzonej rzeczywistości trafią do sklepów 2 lutego, a 19 stycznia ruszy przedsprzedaż najnowszego urządzenia kalifornijskiej firmy technologicznej.

Wiemy, kiedy Apple Vision Pro trafi do sprzedaży

Apple oficjalnie zapowiedziało start sprzedaży swoich pierwszych okularów rozszerzonej rzeczywistości. Jak możemy przeczytać na oficjalnej stronie kalifornijskiego giganta, przedsprzedaż urządzenia ruszy 19 stycznia, a same okulary będzie można zamawiać i kupować w sklepach stacjonarnych już 2 lutego! Haczyk jest jednak taki, że na ten moment zakupy będą możliwe jedynie na terenie Stanów Zjednoczonych.

Przeczytaj także: Apple Watch czeka rewolucja. Nowy design i rozwiązania w 2024 roku

Apple Vision Pro mają być rewolucyjnym urządzeniem, który pozwoli nie tylko na nowy wymiar pracy, ale także rozrywki, czy wspomnień. Zestaw będzie łączył ze sobą świat rzeczywisty z wirtualnym, co ma dać zupełnie nowe odczucia znane jak dotąd z filmów fantasty. Vision Pro będzie pracować na nowym systemie o nazwie VisionOS, z którymi kompatybilne będą aplikacje z iOS i iPadOS.

Nowy gracz na rynku wirtualnej rzeczywistości

Okulary Apple Vision Pro będą wspierać takie aplikacje jak Microsoft 365 czy Slack, które wykorzystywane są w pracy. Ma to wpłynąć na produktywność, a łatwe połączenie z Magic Keyboard i Magic Trackpad zagwarantuje komfortową pracę. W kwestii rozrywki też nie będzie na co narzekać, ponieważ jak twierdzi Apple, Vision Pro będą miały większe zagęszczenie pikseli (łącznie 23 miliony pikseli, ekrany micro-OLED) na każdym oku niż telewizor 4K. Zestaw VR będzie oczywiście wspierał wszystkie popularne serwisy streamingowe. Wszystko to na “ekranie wspierającym HDR i o przekątnej ponad 100-cali”.

Dostęp do oferty Apple Arcade sprawi, że użytkownik będzie mogł grać także w najlepsze tytuły mobilne. Oglądanie zdjęć czy filmów rodzinnych odblokuje zupełnie nowy poziom wspomnień. Na wyposażeniu będzie m.in. dźwięk Spatial Audio, FaceTime z avatarem Persona, nowy system odblokowywania Optic ID, zaawansowany system śledzenia źrenic, czy system EyeSight, który sprawia, że okulary stają się przejrzyste, kiedy do użytkownika podejdzie osoba.

Kiedy Apple Vision Pro? Oficjalna cena, funkcje, data sprzedaży Fot. Apple
Kiedy Apple Vision Pro? Oficjalna cena, funkcje, data sprzedaży Fot. Apple

Cena Apple Vision Pro nie będzie niska

Apple wyceniło zestaw Vision Pro na 3,499 USD (ok. 14 tys. złotych) z dyskiem 256 GB i będzie dostępny tylko na terenie USA. Do zestawu VR będzie można zamówić dodatkowe szkła ZEISS. W zależności od rodzaju szkieł ich cena będzie wynosić 99 USD (ok. 400 zł) i 149 USD (ok. 600 zł).

Kiedy Apple Vision Pro? Oficjalna cena, funkcje, data sprzedaży Fot. Apple
Kiedy Apple Vision Pro? Oficjalna cena, funkcje, data sprzedaży Fot. Apple

Źródło: Apple

Kategorie
Gadżety Urządzenia mobilne

Ten gadżet do iPhone chciał mieć każdy. Teraz powraca!

Powerbanki to bardzo przydatne urządzenia w momencie, kiedy poziom naładowania naszego telefonu jest bliski wyczerpania, a my nie mamy dostępu do prądu. Z reguły są to jednak oddzielne urządzenia, które zajmują dodatkowe miejsce. Ten gadżet do iPhone był bardzo popularny, a teraz wraca na rynek. Mophie zapowiedziało Juice Pack dla najnowszych smartfonów Apple.

Ten gadżet do iPhone był rozchwytywany. Wraca na rynek

Podczas targów CES, które mają potrwać od 9 do 12 stycznia, Mophie zaprezentuje swój bank energii schowany w etui dla najnowszych urządzeń z serii iPhone. Swój model dostanie zarówno wersja iPhone 15, iPhone 15 Pro, jak i iPhone 15 Pro Max.

Przeczytaj także: Oto klawiatura do iPhone, która też jest obudową. Jestem zaciekawiony

Test Apple iPhone 15 Pro Max. Flagowy smartfon marki z Cupertino.; Ten gadżet do iPhone chciał mieć każdy. Teraz powraca!
Ten gadżet do iPhone chciał mieć każdy. Teraz powraca!

W zależności od wyboru modelu tej przenośnej ładowarki otrzymamy różną moc akumulatora, który uratuje nasz telefon w nagłym przypadku. Wersja na iPhone 15 zaoferuje akumulator o pojemności 2400 mAh (bateria w smartfonie ma 3349 mAh), natomiast wersja 15 Pro została wyposażona w baterię 2600 mAh (3274 mAh). Największą pojemność będzie miało etui zaprojektowane z myślą o iPhone 15 Pro Max, ponieważ znajdziemy tutaj pojemność 2800 mAh (4422 mAh).

Co z iPhone 15 Plus?

Firma zaprezentowała swoje nietypowe powerbanki w 2019 roku, kiedy to na rynku największą popularnością cieszyły się modele iPhone X, XS, XS Max i XR. Jak możecie zauważyć, w najnowszej odsłonie serii banków energii od Mophie nie ma modelu iPhone 15 Plus. Powodem takiej decyzji jest fakt, że na rynku nie ma zbyt dużej ilości tych modeli, a firma skupiła się na najbardziej popularnych odsłonach najnowszego iPhone’a.

Ten gadżet do iPhone chciał mieć każdy. Teraz powraca!
Ten gadżet do telefonów Apple chciał mieć każdy. Teraz powraca!

Jucie Pack dla iPhone 15, 15 Pro i 15 Pro Max został wyceniony na 99,95, czyli na ok. 400 złotych. Według informacji przekazanych przez producenta, zamówienia przedsprzedażowe będzie można składać pod koniec lutego tego roku.

Test Apple iPhone 15 Pro Max. Flagowy smartfon marki z Cupertino.'; Ten gadżet do iPhone chciał mieć każdy. Teraz powraca!
Apple iPhone 15 Pro Max. Flagowy smartfon marki z Cupertino.

Źródło: The Verge

Exit mobile version