Skoda Kodiaq 1.5 TSI – tylko mi nie mówcie, że to ma jakikolwiek sens. 

Skoda Kodiaq 1.5 TSI – tylko mi nie mówcie, że to ma jakikolwiek sens. 

Czy tak dużemu SUV-owi „przystoi” tak mała jednostka silnikowa, jak ta obecna w testowym modelu? Jak Skoda Kodiaq 1.5 TSI wypadła w praktyce? Zapraszam do lektury artykułu! 

Skoda Kodiaq 1.5 TSI – wygląd zewnętrzny 

Obecna generacja Kodiaqa jest na rynku już od kilku dobrych lat. Piętno upływającego czasu można odczuć spoglądając na SUV-a od Skody. Dzięki niedawnemu faceliftingowi samochód dostał nowy przód z bardziej wyeksponowanym grillem i „odchudzonymi” reflektorami. Te ostatnie to naprawdę mocny punkt zewnętrznych aspektów wizualnych. Mamy tu wciąż dwupoziomowe światła jednak w testowym modelu obecne były w pełni adaptacyjne światła Full Led Matrix. Można powiedzieć, że podczas nocnych tras okazały się naprawdę niezawodne. W żadnym momencie nie oślepiały nadjeżdżających samochodów. W bardzo intuicyjny i szybki sposób światła wycinają poszczególne sektory oświetleniowe tak, by nie razić jadących z naprzeciwka. Tylne światła są w pełni diodowe i pomimo “leciwego” designu wyglądają elegancko.  

Wymiary Kodiaqa to 469 cm długości, 188 cm szerokości i 168 cm wysokości. Rozstaw osi to 279 cm.  

Skoda Kodiaq 1.5 TSI to pełnoprawny rodzinny SUV. Testowany egzemplarz w pakiecie Style nie posiadał żadnych designerskich “smaczków”. Samochód w tej wersji wygląda dość przeciętnie i raczej nie wybija się stylistyką przed innych. Niedawno mieliśmy przyjemność testowania odmiany RS, która wygląda o niebo lepiej od podstawowej i może robić wrażenie na przechodniach (link do testu). Samo zestawienie kolorystyczne lakieru i alufelg w przypadku testowego egzemplarza jest dość „zwykłe”. Mi chyba do wszystkiego pasują ciemniejsze felgi. 

Nie wiem, w którym kierunku pójdą konstruktorzy ze Skody projektując kolejną generację Kodiaqa. Gdybym miał doradzić, proponowałbym zaczerpnąć inspiracji z elektrycznego auta z Czeskiej rodziny – Enyaqa.  

Skoda Kodiaq 1.5 TSI – wyposażenie wnętrza 

We wnętrzu testowanego Kodiaqa postawiono na jasną tapicerkę. Wygląda dobrze, jednak mam mieszane uczucia, jeśli chodzi o utrzymanie czystości w aucie. Kto co lubi. Na desce rozdzielczej panuje „porządek”. Można odnieść wrażenie, że wszystko tutaj znajduje swoje miejsce. Mamy logiczny podział pomiędzy obsługą dotykową, a manualną. Do dyspozycji kierowcy zostało oddane sporo przycisków fizycznych, dzięki którym obsłużymy nawiewy oraz klimatyzację.  

Materiały oraz spasowanie elementów stoją na wysokim poziomie. Pod względem technicznym również nie ma się do czego przyczepić, multimedia działają bardzo intuicyjnie. Główny ekran ma dobrą rozdzielczość i swoistym plusem jest jego umiejscowienie, a raczej “wtopienie” w deskę rozdzielczą, przez co nie zasłania pola widzenia kierowcy. Drobnym minusem jest brak fizycznego pokrętła od głośności obok radia. No ale Skody tak mają.  

Kierowca zajmujący główne miejsce w samochodzie doceni przestrzeń w kabinie. Zresztą, nikt z podróżujących nie powinien narzekać na brak miejsca. Przed kierowcą znajduje się dwuramienna, nowoczesna kierownica z multifunkcyjnymi przyciskami. Ekran odpowiadający za wyświetlanie obrotomierza to jeden z moich ulubionych. Ma bardzo przyjemne grafiki oraz wiele opcji dopasowania pod preferencje kierowcy. Moje ulubione ustawienie to wyświetlanie całej mapy na ekranie przed kierowcą.  

Skoda Kodiaq 1.5 TSI wrażenia z jazdy

Skoda Kodiaq została wyposażona w silnik o pojemności 1.5 TSI i mocy 150 KM. W połączeniu z 7 biegowym DSG rozpędza Kodiaqa do pierwszej “setki” w niecałe 10 sekund.  

Miałem już kilkukrotnie styczność z tym silnikiem, ale w przypadku znacznie mniejszych aut. Takie samochody jak Skoda Scala Monte Carlo czy Seat Ibiza dawały sporo frajdy podczas jazdy. Jednak gabarytowo przy olbrzymim Kodiaqu były dużo mniejsze i lżejsze.  

Skoda Kodiaq 1.5 TSI to dla mnie lekkie nieporozumienie. Rusza się ociężale i jak widać rozpędzanie również przypomina żółwie tempo. Według mnie takie zabiegi nie powinny mieć miejsca. Silnik podczas wytężonej pracy „uwija się jak w ukropie” by rozpędzić ten gabaryt na co wskazuje kultura jego pracy.  

Zastosowanie tego silnika można by zgonić na chęć stworzenia oszczędnego wariantu, jednak w tym przypadku jest zgoła inaczej. Skoda Kodiaq 15 spali niewiele mniej paliwa niż wspomniana odmiana RS. Słabszy silnik musi być traktowany z należytą delikatnością, którą ciężko „zasymulować” podczas przemieszczania się po mieście, gdyż możemy narazić się na pospieszanie przez innych kierowców. Skoda Kodiaq 1.5 TSI podczas poruszania się po autostradach potrzebowała 9,5 l/100km i powyżej 7 l/100km na drogach pozamiejskich. Zatłoczone miasto jest również mało przyjemnym środowiskiem dla tego silnika. Ciągłe ruszanie ze świateł i hamowanie na następnych może sprawić, że wartość średniego spalania przekroczy 10 l/100km. 

Pomimo narzekania na motor znajdujący się w testowym modelu muszę przyznać, że dzięki swoim gabarytom będzie idealnym autem do podróżowania z rodziną. Nikt nie powinien narzekać na brak miejsc. Do dyspozycji załadunkowej dostajemy aż 765 l co jest świetnym wynikiem. 

Podsumowanie
Nikt mnie nie przekona, że takie połączenia mają rację bytu. Kodiaq to ogromny samochód i zasługuje na 2.0 pod maską, tak by auto "odpychało" się z przyjemnością, a nie z zadyszką jak w przypadku 1.5 TSI.
Zalety
Ergonomiczne rozmieszczenie deski rozdzielczej
Wygodne siedziska
Przestrzeń kabinowa idealna dla sporej rodziny
Wady
Słabe osiągi
Wysokie spalanie
Średni dobór kolorystyczny
6.5
Wynik