Test Renault Arkana RS Line
113
Views

Dziś sprawdzam Renault Arkana RS line – jedną z najbogatszych wersji wyposażenia. Co może zaoferować klientom? I najważniejsze – skoro mowa o R.S. line, rozumiem, że chodzi o sportową odmianę tego crossovera coupe? 

Nie jest to moje pierwsze spotkanie z Arkaną. Nie jest też drugie, ponieważ model ten kilkukrotnie pojawiał się na łamach naszego portalu. Była „bazowa Arkana”, ale była też Arkana w wersji hybrydowej. Tym razem trafiła do mnie odmiana R.S. line, która jak sama nazwa sugeruje, nawiązuje do tematów okołosportowych. A może to tylko kwestie wizualne jak w przypadku testowanego niedawno Hyundaia i30 N Line? Patrząc na to, co oferują nam dziś producenci samochodów, wcale bym się nie zdziwił, jeśli Renault Arkana RS line byłaby po prostu „tą nieco zadziorniejszą pod kątem designu” odmianą.

Test Renault Arkana RS Line
Test Renault Arkana RS Line

Crossovery coupe – mało praktycznie, ale uwielbiane przez klientów

Wszyscy wiemy – zaczęło się od BMW X6 i moda na takie nadwozia trwa do dziś. Coraz większa liczba producentów chce również mieć takie auto w swojej ofercie. Dziś jest ich naprawdę dużo – wspomniane BMW X4 i X6, Mercedes GLC Cupe, GLE Coupe, bohater tekstu – Renault Arkana, Nissan Juke, ale i nowość w ofercie innej francuskiej marki, czyli Peugeot 408. 

Nikogo nie obchodzi to, że nadwozia tego typu są mniej praktyczne – mają być ładne i to zadanie spełniają doskonale. Widać przecież jak dużo takich samochodów jeździ po drogach. Nie inaczej jest w przypadku Arkany. To bardzo ładny crossover coupe, który w wariancie R.S. line daje nam coś jeszcze – sportowy aspekt wizualny. Nie ukrywam, gdybym miał kupować ten francuski samochód, byłaby to dokładnie ta konfiguracja. Żadna inna!

Test Renault Arkana RS Line
Test Renault Arkana RS Line

Renault Arkana RS line – wizualnie nie do przebicia

Wiele pozytywnych słów kierowałem niedawno w kierunku Hyundaia i30 N Line, który, a jakżeby inaczej, nie miał ze sportem nic wspólnego (oprócz tej „zaczepki” wizualnej). I tu będzie podobnie, ponieważ R.S. line to naprawdę świetna propozycja dla kogoś, kto chciałby wyróżniać się z tłumu, a zapewniam – ten lakier (dostępny bez dopłaty) sprawia, że wiele osób odwróci się za wami, nadal spoglądając w kierunku Arkany. 

Test Renault Arkana RS Line
Test Renault Arkana RS Line

Nie ukrywam, tu wszystko zostało narysowane bezbłędnie. Czarny dach, przyciemniane szyby, wspomniany efektowny lakier czy „zadziorny” projekt zderzaków. Mamy także 18-calowe felgi aluminiowe o fajnym wzorze, chociaż osobiście wolałbym, aby nie były srebrne tylko czarne. Wnętrze również jest bardzo ciekawe. Logo R.S., „karbon” czy ciemna tapicerka sprawiają, że również w kabinie można się zauroczyć. 

Renault Arkana RS line 160. Ile znajdziemy sportu w sporcie?
Test Renault Arkana RS Line

Pamiętajcie jednak, że pomimo tak wielu wizualnych aspektów, Renault Arkana RS line nie ma w ogóle chęci na sportową jazdę. Dlaczego? Oprócz desingu, producent nie zdecydował się na żadne zmiany pod kątem technicznym. Co tu dużo mówić – to auto ma wyglądać sportowo, ale już jeździ tak, jak każda inna wersja. Czy uważam to za coś złego?

I tak i nie. Fakt, kiedyś bym się śmiał z tego, że auto udaje sportowca, a pod maską „siedzi” jakiś śmieszny, mały silniczek. Dziś jednak podchodzę do tematu zupełnie inaczej. Skoro ktoś chce jeździć sportową, ale tylko pod kątem wizualnym wersją to czemu nie? Jeśli ma taki kaprys – proszę bardzo. Dlatego też powstają te wszystkie wersje stylistyczne, które „napinają muskuły”, ale nic z tego tak naprawdę nie wynika. 

Test Renault Arkana RS Line
Test Renault Arkana RS Line

Jak jeździ się Arkaną z „miękką hybrydą”?

Według mnie – świetnie! Zacznijmy od silnika. Producent oferuje dwie wersje mocy motoru o pojemności 1,3 litra. Za 147 900 zł dostajecie 140 KM, natomiast za 151 900 zł macie już 160 KM i 270 Nm momentu obrotowego. Według mnie różnica „znikoma”, a jednak zawsze macie te „dwadzieścia koni więcej”. Prawda? 

Silnik ten współpracuje z 7-biegowym automatem EDC. Czasami lubi szarpnąć, ten typ tak ma. Nie jest znana z precyzji czy wysokiej kultury. Potrafi też zastanawiać się nad zmianą biegów. Nie jest to najbardziej lubiany przeze mnie automat, aczkolwiek nie jest też tak, że jakoś wybitnie irytuje. Po prostu jest poprawna podczas codziennego użytkowania. Co ciekawe, ci, którzy „lubią panować nad autem” będą zawiedzeni, bowiem producent nie przewiduje Arkany w tej wersji z manualem. 

Test Renault Arkana RS Line
Test Renault Arkana RS Line

Auto przyspiesza do setki w 9,1 sekundy, dlatego nie oszukujmy się – demonem prędkości nie jest. W ogóle tego nie odczujecie podczas codziennej jazdy, ponieważ pełna moc oferowana jest już od 1800 obrotów na minutę. Co tu dużo pisać – nie musicie „kręcić” silnika, a to przekłada się na niskie spalanie oscylujące w granicach około 6 litrów w mieście, 5 w trasie i 7 – 8 na drogach ekspresowych. Bardzo dobry wynik. 

Jeszcze jako ciekawostkę dodam, że Arkana używa tego samego silnika co… Mercedes-Benz CLA 200. 

Test Renault Arkana RS Line
Test Renault Arkana RS Line

Renault Arkana RS Line – komfortowy crossover coupe czy raczej nie do końca?

To zależy, co ktoś ma na myśli mówiąc o komforcie. To crossover coupe, czyli nieduże auto, które na dodatek ma bardzo mocno opadającą linię nadwozia. Efekt? Niewiele miejsca nad głową na tylnej kanapie i jeszcze mniej miejsca w bagażniku. Z jednej strony jest to aż 510 litrów, z drugiej natomiast wspomniana linia sprawia, że raczej nie należy do ustawnych.

Test Renault Arkana RS Line
Test Renault Arkana RS Line

Wróćmy jeszcze do kabiny. Opisywałem ją wielokrotnie w przypadku poprzednich tekstów. Wnętrze potrafi być trochę plastikowe, jednak absolutnie nie mogę przesadnie narzekać. Jest przestronnie – zarówno z przodu, jak i z tyłu jest sporo miejsca nad głową i na nogi. Osoby ze wzrostem powyżej 190 cm nie powinny siadać z tyłu, ale w wielu samochodach z takim typem nadwozia będą narzekać. Było tak nie rosnąć. 

Test Renault Arkana RS Line
Test Renault Arkana RS Line

Wyciszenie również nie należy według mnie do wybitnie poprawnych. Powyżej 140 km/h robi się trochę za głośno, ale odkąd pamiętam, Renault nie był królem wyciszenia swoich samochodów. Z kolei podczas jazdy miejskiej bądź drogami krajowymi absolutnie nie będziecie mieli na co narzekać. Tym bardziej, że producent oferuje nagłośnienie Bose, które w tej klasie gra całkiem przyzwoicie.

Test Renault Arkana R.S. line - podsumowanie

Test Renault Arkana R.S. line - podsumowanie
4.2 5 0 1
Renault Arkana R.S. line z wszystkimi dostępnymi opcjami wyposażenia kosztuje 165 100 zł. Dużo, bo jeszcze w ubiegłym roku taki sam egzemplarz mogliście kupić za 157 tysięcy zł. Niestety, wszystko drożeje. Czy warto wydać tak dużą ilość gotówki na crossovera coupe? Na to pytanie musicie odpowiedzieć sobie sami. Dla mnie jedno jest pewne – jeśli miałaby to być Arkana to tylko w tej wersji wyposażenia.
Renault Arkana R.S. line z wszystkimi dostępnymi opcjami wyposażenia kosztuje 165 100 zł. Dużo, bo jeszcze w ubiegłym roku taki sam egzemplarz mogliście kupić za 157 tysięcy zł. Niestety, wszystko drożeje. Czy warto wydać tak dużą ilość gotówki na crossovera coupe? Na to pytanie musicie odpowiedzieć sobie sami. Dla mnie jedno jest pewne – jeśli miałaby to być Arkana to tylko w tej wersji wyposażenia.
4,2 rating
4.2/5
Wynik
  • Wygląd
    5,0 rating
    5/5 Wspaniały!
  • Jakość wykonania
    4,0 rating
    4/5 Dobry
  • Silnik
    4,0 rating
    4/5 Dobry
  • Skrzynia biegów
    3,0 rating
    3/5 Dostateczny
  • Komfort podróżowania
    4,0 rating
    4/5 Dobry
  • Ekonomia
    5,0 rating
    5/5 Wspaniały!

Zalety

  • Piękny kolor lakieru
  • Świetny wygląd
  • Przyjemny układ kierowniczy
  • Dobrze grające audio Bose
  • Oszczędny silnik

Wady

  • Nie znalazłem sportu w R.S. line
  • Trochę za mało miejsca nad głową
  • Skrzynia EDC potrafi być leniwa
Kategoria artykułu
Testy samochodów · Motoryzacja
Daniel Laskowski

Jestem pomysłodawcą magazynu, który właśnie przeglądasz. Miałem okazję pisać treści dla wielu portali internetowych, a także gazet. Interesuję się nowymi technologiami, motoryzacją (przede wszystkim samochodami, chociaż coraz mocniej patrzę w kierunku motocykli typu bobber) oraz muzyką. Nie skupiam się jednak na jednym gatunku. Słucham zarówno jazzu, jak i muzyki elektronicznej. Na łamach MenWorld.pl zajmuję się zarówno tworzeniem treści, jak i zarządzaniem całym portalem.

Możliwość opublikowania komentarza wyłączona.