6.4l V8 w terenówce! – nowy Jeep Wrangler Rubicon 392

Jeep Wrangler Rubicon 392 Concept ma zostać wyposażony w silnik V8 generujący 450 KM. Do setki auto rozpędzać się będzie w mniej niż 5 sekund. Jest to dobra wiadomość dla entuzjastów, którzy czekali prawie 40 lat na terenówkę napędzaną tym silnikiem.

Kontynuując dziedzictwo

Nazwę Jeep Wrangler słyszał chyba każdy, a tym bardziej samo słowo Jeep. W Polsce zastąpiło ono praktycznie słowo terenówka. Świadczy to o popularności marki oraz o tym, że oczekiwania zawsze będą wysokie. Marka szczyci się legendarnym dziedzictwem w postaci SUV-ów o świetnych właściwościach terenowych, ale i drogowych. Ponad 80 lat doświadczenia i różnorodność modeli takich jak Cherokee, Compass, Gladiator czy wspomniany Wrangler sprawiają, że nabywców na pewno nie braknie.

Jeep Wrangler Rubicon 392 Concept

Powrót V8

W 1981 roku jedną z najbardziej rozpoznawalnych terenówek wyposażonych w V8 był Jeep CJ, którego silnik generował 125 KM. Niestety w następnych latach klienci nie byli skłonni wybierać aut z jednostką V8 więc Jeep wycofał je ze swojej oferty. Gdy na rynek wszedł model Wrangler najmocniejszą opcją było 6 cylindrów. Inaczej jest w przypadku najnowszego konceptu. 6.4 litra, V8, 450 KM wygląda na prawdę dobrze w „małej” terenówce. Troszkę śmieszy nazywanie Wranglera małym, ale trzeba jednak odróżnić go od dużych Jeep’ów takich jak Cherokee czy Grand Cherokee. W tych modelach V8 było, jest i raczej będzie jeszcze przez długi czas.

Jeep CJ 1981 z silnikiem V8

Jeep Wrangler Rubicon 392 na papierze

Jak już wiemy 6.4 litrowy silnik V8 będzie generował moc 450 KM. Model ma posiadać „ekskluzywne właściwości terenowe marki Jeep, oznaczone znaczkiem Trail Rated”. Napęd 4×4 z dodatkowym momentem obrotowym, osie Dana 44 trzeciej generacji, skrzynia rozdzielcza dwubiegowa typu „full-time”, elektryczna blokada przedniej i tylnej osi Tru-Lock, fabrycznie montowany lift zawieszenia z oferty Jeep Performance Parts i 37″ opony przystosowane do jazdy w błocie. Jak dla mnie brzmi to zachęcająco. Nie jestem co prawda wielkim fanem jazdy w terenie, ale wybierając Wranglera na pewno bym nie żałował. Do tego wyposażony ma być w aktywny układ wydechowy z dwoma trybami pracy i za sprawą specjalnego przycisku będzie można zmienić brzmienie auta.

Producent nie skupił się tylko na osiągach, ale również na wyglądzie Wranglera. Model ten będzie posiadał spersonalizowany wygląd zewnętrzny czyli niepełne drzwi, sterowany elektrycznie dach Sky One-Touch (możliwość zdjęcia paneli bocznych), nadwozie w kolorze Granit Crystal z brązowymi akcentami. Wnętrze również ma być unikalne. Skórzana tapicerka foteli w kolorze Red Rock i złote przeszycia to dla mnie idealne połączenie. Może tylko ja tak mam, ale czerwona tapicerka w aucie wygląda świetnie.

Wnętrze Jeep Wrangler Rubicon 392 Concept

Nie wiem jak wy, ale ja im dłużej patrze na to auto, tym bardziej zaczyna mi się ono podobać. Według mnie będzie świetnym autem na co dzień. W letnie upały można zdjąć boczne panele, otworzyć dach i cieszyć się słońcem. Nawet gdy nie próbowało się wcześniej jazdy w terenie, każdy potencjalny właściciel chyba skusi się na zjechanie z ubitej drogi.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ
Motorola Moto Z3 Play
Motorola Moto Z3 Play – test smartfona modułowego