„Wichry Zimy” raczej nie tej zimy

Kolejna część „Pieśni Lodu i Ognia” Georga R. R. Martina, szerzej znanej jako „Gra o Tron”, zapowiadana jest już od blisko 10 lat, bo tyle właśnie minęło od wydania ostatniej książki cyklu, „Tańca ze smokami, cz.2”. Regularnie jako czytelnicy byliśmy informowani, że już wkrótce, że już niedługo, że idzie świetnie. Niestety „Wichrów Zimy” jak nie było, tak nie ma, więc jak to w końcu jest? Kiedy możemy liczyć na konkrety?

Czym jest ta słynna „Gra o Tron”?

Dla osób, które jedynie słyszały te nazwę, może być to najzwyklejsze dzieło popkultury, lecz sukces zarówno książek jak i serialu zdecydowanie świadczy o jego wyjątkowości. Martinowi udało się napisać dzieło tak znamienne, że gdy producenci z HBO rozpoczęli produkcję serialu, przez blisko 7 lat był najczęściej pobieranym nielegalnie serialem. Zdeklasowało go dopiero w 2016 roku przez „następcę” bardzo popularnego serialu „Top Gear”

Zobacz także: Gra o Tron nie jest już najczęściej pobieranym serialem!

Reklama

Książka utrzymująca się w kategorii fantasy wyróżnia się nie tylko wielowątkowością, rozległą, rozbudowaną ale klarowną fabułą ale słynną także skłonnością autora do pozbywania się ulubionych postaci czytelników w dość brutalny sposób. Smoki, intrygi, wojny oraz polityka, czyli to, co najlepiej się ogląda. Dość wiernie oddał to serial w reżyserii Davida Benioffa, który okazał się hitem na wiele lat, którego kolejnych sezonów nie mogliśmy się doczekać. Praca nad ostatnim, 8, sezonem serialu zakończyła się emisją 6 odcinków w roku 2018.

Smoki są obecnie nieodłączną częścią "Gry o Tron"
"Wichry Zimy" raczej nie tej zimy

10 lat od ostatniej wydanej książki z serii. Co dalej?

Pierwsze doniesienia o pracy nad „Wichrami Zimy” dochodziły już do nas około 2012 roku, gdy w tle sukces odnosił drugi sezon serialu. 9 lat później wciąż nie widzimy efektów tej pracy. Martin od czasu wydania „Tańca ze smokami” nie próżnował. W 2014 oraz w 2018 roku wydał dwie książki, choć nie tak popularne jak sama „Gra o Tron”. Na swoim Twitterze często nadmieniał, że nie porzucił pisania. Wspominał, że ma ostatnimi czasy „problemy z weną”, a pisząc na siłę działałby wbrew sobie. Autor zapewnił, że prace są już bliżej końca niż początku, a samo dzieło będzie miało przynajmniej kilkaset stron. Pozostaje nam więc jedynie czekać, licząc że 2021 rok przyniesie w tej sprawie przełom.

"Wichry Zimy" raczej nie tej zimy

Kontrowersje związane z serialem

Dzieło HBO, bazujące na książkach miało jeden, znaczący problem. Martin wciąż nie skończył opowieści, a scenariusze trzeba na czymś budować. W związku z tym ostatnie dwa sezony były pokazem inwencji twórczej reżysera D. Benioffa i scenarzysty D. B. Weissa, które nie zostały przez wszystkich ciepło odebrane. Wielu odbiorców poczuło, że wszystko jest „ściśnięte”, na siłę skurczone i bardzo płytkie i przewidywalne. Przełomowość początków serii w HBO była tak wielkim sukcesem, że ciężko było się pogodzić z tym co dostaliśmy na koniec.

Dalsze plany na „Grę o Tron”

Nie mogąc doczekać się „Wichrów Zimy” wiele osób spogląda jeszcze dalej w przyszłość. W planach bowiem Martin zapowiedział jeszcze jedną część – ” A Dream of Spring”. Czytelnicy nie raz wysnuwali obawy, że autor nie dożyje napisania kolejnych części, lecz on sam mówi, że trzyma się świetnie i na tamten świat się nie spieszy.

W oczekiwaniu na dalsze losy bohaterów świata Westeros zdecydowanie warto nadrobić nieprzeczytane książki czy nieobejrzany serial. Miejmy nadzieję, że kolejne dzieło powali czytelników na kolana tak, jak zrobiły to pierwsze części.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama