lamborghini huracan 20 000th production milestone 2

Dzisiaj z fabryki wyjeżdża 20 000 egzemplarz Lamborghini Huracan i to nie byle jaki

Limitowana seria STO w szarym matowym kolorze trafi do szczęśliwca z Monako. Jest to już 20 000 egzemplarz Lamborghini Huracan, który wyjedzie z fabryki i to nie koniec.

20 000 egzemplarz Lamborghini Huracan
Dzisiaj z fabryki wyjeżdża 20 000 egzemplarz Lamborghini Huracan i to nie byle jaki!

W swojej dosyć krótkiej jeszcze historii modelu, która trwa zaledwie od 2014 roku już udało się w dużym stopniu przeskoczyć poprzednika, jakim był model Gallardo. Jemu bowiem w 10 letnim okresie produkcyjnym udało się wyjechać na drogę w ilości ledwie 14 022 egzemplarzy. Teraz obecny model doczekał się natomiast już 12 swoich odmian, przy czym 13 już jest w drodze. Trzy z nich skierowane są typowo na tor.

svg%3E
Dzisiaj z fabryki wyjeżdża 20 000 egzemplarz Lamborghini Huracan i to nie byle jaki 27

Tym 13 modelem, który za niedługo może ujrzeć światło dzienne ma być bardziej uterenowiony model o nazwie Sterrato. Taki supercar o podniesionym zawieszeniu o dziwo ostanie się dalej z wolnossącym V10 bez żadnej elektryfikacji.

20 000 egzemplarz Lamborghini Huracan

Marka Lamborghini głębiej przyjrzała się statystykom i zauważyła, że 71 procent ze sprzedaży modelu to wersje coupe, a swoim głównym rynkiem zbytu zostały Stany Zjednoczone. Udało się tam uzyskać sprzedaż na poziomie aż 32 procent. Dalej jest Wielka Brytania oraz Chiny. W samym roku 2021 udało się sprzedać aż 2586 egzemplarzy.

Bardzo możliwe, że wkrótce sprzedaż Huracana przeskoczy już Urus bowiem w 2021 roku udało się już ich wyprodukować w ilości 15 tysięcy egzemplarzy po zaledwie trzech latach produkcji. Ewidentnie ciężkie czasy nie dosięgają wszystkich.

Lamborghini również potwierdziło, że od roku 2023 wszystkie nowo pokazane modele będą już hybrydowe. Przy okazji, z powodu dobrze nam znanego pożaru na Felicity Ace marka musiała wznowić produkcję m.in Aventadora Ultimae, żeby dostarczyć te 15 egzemplarzy, które spłonęły. Ja dalej czekam na Countach.