Telewizory OLED są dziś pierwszym wyborem Polaków. Sprawdzamy, które modele cieszą się największą popularnością i dlaczego właśnie one trafiają do domów. Jeśli ktoś myślał, że w Polsce nadal króluje zasada „byle było tanio” to wygląda na to, że czasy się zmieniają. Jak podaje producent – telewizory Samsung OLED cieszą się dużym zainteresowaniem u kupujących, a do najchętniej wybieranych modeli – należą S90F i S85F. Co więcej, ich wersje z przekątną 65 cali znalazły się wśród najczęściej wybieranych telewizorów w Polsce.

To dość wyraźny sygnał, że coraz częściej sięgamy po rozwiązania premium, które mają dawać nie tylko „ładny obraz”, ale też nowoczesne technologie, funkcje i design. Czyli telewizor przestaje być po prostu ekranem w rogu pokoju, a staje się pełnoprawnym elementem domowego centrum rozrywki. Trochę jak lodówka z Wi-Fi – niby nie jest niezbędna, ale jak już jest, to człowiek się przyzwyczaja.
Samsung OLED S90F: więcej mocy, więcej szczegółów
Samsung OLED S90F dostępny jest w aż sześciu rozmiarach przekątnych ekranu: 42”, 48”, 55”, 65”, 77” i 83”. Czyli wybór jest naprawdę szeroki – od opcji bardziej kompaktowej po wersję, która w salonie robi efekt „wow” już samym rozmiarem. Przykładowo model EQ55S90F kosztuje w Media Expert około 5200 zł.
Sercem S90F jest procesor Samsung AI NQ4 Gen3, który wykorzystuje 128 sieci neuronowych do analizowania treści w czasie rzeczywistym. Brzmi poważnie, ale idea jest prosta: telewizor ma na bieżąco „ogarniać” to, co oglądamy i poprawiać jakość obrazu. Ważnym elementem jest tu Skalowanie AI 4K Pro. Dzięki temu nawet materiały pochodzące z serwisów streamingowych czy tradycyjnej telewizji, które nie są dostępne w rozdzielczości 4K, mają zyskać wyraźniejszy obraz i bogatsze detale. W efekcie można liczyć na dobrą jakość obrazu zarówno podczas filmowych seansów, jak i przy zwykłym oglądaniu programów telewizyjnych czy transmisji sportowych.

HDR+, mocniejszy kontrast i kolory „na serio”
S90F wykorzystuje technologię OLED HDR+, która zapewnia wyjątkową głębię obrazu, intensywność kolorów oraz wysoki kontrast. To właśnie dzięki temu OLED kojarzy się z tym „efektem”, kiedy czerń jest naprawdę czarna, a jasne elementy scen nie wyglądają jak jedna wielka biała plama.
Ta technologia sprawia, że czerń ma być absolutnie głęboka, a jasne elementy scen wyraźniejsze – bez ryzyka prześwietleń. Dodatkowo funkcja Color Booster Pro wykorzystuje sztuczną inteligencję do poprawy ekspresji kolorów. Dzięki temu każda scena ma być bardziej żywa i dynamiczna. Czyli: więcej „wow”, mniej „czemu to wygląda tak płasko?”.

S85F: spokojniejsza opcja, ale nadal OLED
Drugi model, który znalazł się wśród najchętniej wybieranych, to Samsung OLED S85F. Ten telewizor dostępny jest w czterech przekątnych: 55”, 65”, 77” i 83”. Czyli tutaj producent wyraźnie celuje w osoby, które chcą już większego ekranu, a nie „telewizora do małego pokoju”.
Podobnie jak S90F, Samsung OLED S85F też stawia na poprawę obrazu w czasie rzeczywistym.Za działanie odpowiada procesor Samsung AI NQ4 Gen2 z Skalowaniem AI 4K, które ma poprawiać jakość treści. S85F wykorzystuje też OLED HDR oraz Wzmocnienie Głębi Obrazu – czyli funkcje, które mają podkręcać kontrast i detale, np. w filmach przyrodniczych
Płynność w grach: 120 Hz, 144 Hz i mniej nerwów
S90F i S85F zostały stworzone z myślą nie tylko o wielbicielach filmów, lecz także o graczach – zarówno korzystających z konsol, jak i komputerów PC. I to jest w sumie logiczne, bo dziś telewizor w salonie często pełni rolę ekranu do wszystkiego: filmów, sportu, YouTube’a, a wieczorem… gry.
Oba modele mają tu konkretne możliwości: S85F obsługuje 4K przy 120 Hz, a S90F 4K przy 144 Hz. Do tego dochodzą funkcje typowo gamingowe, czyli VRR – Variable Refresh Rate oraz ALLM – Auto Low Latency Mode. W S90F dodatkowo pojawia się zgodność z AMD FreeSync Premium Pro, co ma pomagać utrzymać płynny obraz bez rozrywania klatek. W praktyce ma to po prostu oznaczać jedno: mniej irytacji, więcej płynności – nawet wtedy, kiedy na ekranie dzieje się totalny chaos.
Smukły czy opływowy? Dwa podejścia do designu
W obu modelach widać też nacisk na wygląd. Telewizory Samsung OLED S90F i S85F wyróżniają się nowoczesnym wzornictwem, które ma łączyć estetykę z funkcjonalnością.
Model S90F prezentuje się wyjątkowo smukło dzięki konstrukcji LaserSlim Design. Ultra smukły profil i minimalistyczna ramka sprawiają, że ekran wydaje się niemal pozbawiony obudowy, a telewizor ma harmonijnie wtapiać się w przestrzeń salonu. Z kolei S85F zaprojektowano z wykorzystaniem Contour Design, którego celem jest podkreślenie elegancji i płynności formy. Telewizor ma opływową konstrukcję, dzięki której wygląda lekko i harmonijnie w każdym pomieszczeniu.
Dolby Atmos i Q-Symphony: dźwięk też ma znaczenie
W obu modelach jest Dolby Atmos, czyli dźwięk przestrzenny, który ma dawać bardziej „otulające” wrażenie – od odgłosów tła po mocniejsze momenty w muzyce czy filmach. Do tego dochodzi Q-Symphony, czyli opcja dla tych, którzy mają soundbar Samsunga (np. HW-Q930F). Dzięki niej telewizor i soundbar mogą grać jednocześnie jako jeden zestaw, co ma dawać szerszą i pełniejszą scenę dźwiękową.
Tizen, aktualizacje i Knox
Oba modele działają na Tizen Smart TV, więc z założenia mają być po prostu wygodnym centrum do streamingu i aplikacji VOD. Samsung podkreśla też, że system może być – w zależności od platformy – aktualizowany przez 7 lat, czyli raczej nie jest to sprzęt „na chwilę”. Do tego dochodzi Samsung Knox, zabezpieczenia, które mają chronić telewizor przed zagrożeniami z sieci i nieautoryzowanym dostępem. W skrócie: Smart TV ma być smart, ale bez dodatkowych niespodzianek.
Podsumowując
S90F i S85F to jedne z tych modeli, które w Polsce po prostu złapały dobry moment – i widać to po tym, jak często pojawiają się w wyborach kupujących. A że najpopularniejsza jest wersja 65 cali, to wygląda na to, że Polacy już dawno przestali udawać, że „mniejszy też wystarczy”.
Zobacz, co Samsung pokazał na CES 2026 w Las Vegas.