BMW 220i Gran Coupe - idealny samochód na co dzień?

BMW 220i Gran Coupe – idealny samochód na co dzień?

Nie spodziewałem się, że auto z Bawarii z napędem… na przód da mi tyle frajdy i tak pozytywnie zaskoczy mnie w wielu kwestiach. Sprawdźmy, czy BMW 220i Gran Coupe to faktycznie idealny samochód na co dzień. 

Zacznijmy od tego, że Seria 2 dostępna jest w czterech wariantach: Coupe, Gran Coupe, Active Tourer oraz Gran Tourer. Ogromna rozbieżność – w końcu “to samo auto” możemy mieć i w dwudrzwiowym, sportowym nadwoziu, ale Seria 2 może być również rodzinnym Vanem. Dziś skupimy się na szczęście na najładniejszym (według mnie) wariancie karoserii, a więc BMW 220i Gran Coupe. Warto przypomnieć w tym miejscu test Kamila, który dotyczył dynamicznego wariantu M235i z napędem xDrive (na cztery koła).

Dzisiejszy artykuł dotyczy wersji nieco spokojniejszej, wyposażonej w 2-litrową benzynę i… napęd na przód. Nie uciekajcie, ponieważ zapewniam Was – to wcale nic strasznego w przypadku Serii 2. Może to głupie, może będziecie się ze mnie śmiali, ale mam wizję potencjalnego właściciela takiego auta. To młody kierowca, który nie ma doświadczenia z mocnymi, tylnonapędowymi samochodami, a przecież do takich przyzwyczaiła nas marka BMW. OK, pomijając “flotowe golasy” pokroju testowanego przeze mnie kiedyś BMW 518d G30

A tu, w takim 220i ma 2-litrową, doładowaną benzynę, która generuje 178 KM i 280 Nm. Mało? Siedem, a dokładnie 7,1 sekundy do pierwszej setki i 238 km/h prędkości maksymalnej. Według mnie są to wartości, które zdecydowanie wystarczą do codziennego podróżowania. Nie wyprzedzajmy jednak faktów. 

BMW 220i Gran Coupe – co to właściwie jest?

W skrócie – jest to Seria 1 w wersji sedan. Oczywiście nie jest tak, że BMW “wkleiło” bagażnik i mamy Gran Coupe. Co to, to nie. Przede wszystkim nieco inne są reflektory, grill w porównaniu do Serii 1 został zmniejszony, a zderzak “otrzymał” nieco inny wzór. Oczywiście, nadwozie jest dłuższe (o około 20 cm), a tylne lampy wąskie i podłużne, połączone listwą (szkoda, że nie LED-ową). Konkurenci? Audi A3 (w wersji sedan) oraz Mercedes-Benz Klasy A (również w sedanie). Testowałem auto z gwiazdą na masce w odmianie A250E – zapraszam do lektury.

BMW 220i Gran Coupe - idealny samochód na co dzień?

Najładniejsza odmiana Serii 2

Bądźmy szczerzy – nikt się nie oglądnie za Active Tourerem, bo takim autem jeździ zazwyczaj smutny tatuś, który… nie przepada za motoryzacją. Z całym szacunkiem do BMW – mam na myśli wszystkie auta z nadwoziem van i minivan. Stałem i patrzyłem na prezentowane BMW 220i Gran Coupe zarówno z przodu, z boku jak i z tyłu. Trudno było mi odpowiedzieć sobie na pytanie – która część tego auta podoba mi się najbardziej. Nie będę krył swoich zachwytów nad tym modelem. Po prostu – podoba mi się z każdej strony. Do tego dodajmy ten piękny lakier i bardzo duże, ale idealnie pasujące 19-calowe felgi aluminiowe. Aha, i jeszcze te ogromne czerwone zaciski z pakietu M. 

Jedyne czego mi brakuje do ideału to wspomniane połączenie reflektorów umieszczonych na listwie bagażnika. Nic więcej do szczęścia nie potrzebuję, bowiem wizualne dodatki M, piękne felgi i obłędny lakier sprawiają, że można sobie usiąść przez BMW 220i Gran Coupe i na nie patrzeć. Ja jednak nie jestem z tych osób, co preferują postawienie i podziwianie auta. Wsiądźmy za kierownicę, ale jeszcze przed tym przyglądnijmy się wnętrzu. 

Wnętrze

Jest nowocześnie. Najnowsza stylistyka wnętrz, jakie oferuje BMW może się podobać. Regulacja ustawień klimatyzacji czy wentylacji (lub podgrzewania) foteli to nadal przyciski klasyczne. Oczywiście, mamy duży ekran, który zastąpił klasyczne zegary. Mamy również wyświetlacz o dużej przekątnej w centralnym miejscu kokpitu. Pozostając przy centrum, w tunelu środkowym umieszczono przycisk uruchamiający auto, a także te, którymi na przykład zmieniamy tryby jazdy. Drążek, którym zmieniamy biegi pokryty jest tworzywem sztucznym przypominającym szkło. Obawiam się, że przy dłuższej eksploatacji tego elementu mogą pojawić się rysy. Dotyczy to również pozostałych elementów wokół panelu w tunelu środkowym, które są pokryte piano black. Wygląda ładnie, ale ciężko utrzymać go w czystości, gdyż pojawiają się tam ciągle drobinki kurzu i odciski palców. O tym jak łatwo rysuje się taki materiał nawet nie wspominam. 

Testowane BMW 220i Gran Coupe wyposażono w szereg “smart dodatków”. Mam na myśli między innymi bezprzewodowe połączenie Apple CarPlay, co mnie niezmiernie ucieszyło. Jest również ładowarka indukcyjna umieszczona w świetnym miejscu, które dodatkowo podtrzymuje smartfon za pomocą gumowego elementu, aby nie przemieszczał się podczas pokonywania zakrętów. 

Nie można zapomnieć o pięknej, skórzanej kierownicy (wchodzącej w skład pakietu M), efektownych wstawkach umieszczonych przy wlotach nawiewów, na boczkach drzwi i pod ekranem centralnym. Ciekawy wzór był w przypadku boczków drzwi podświetlany jednym z kolorów z palety ambiente. Wracając do “M”, napis umieszczono choćby na listwach progowych, dywanikach, a nawet w tym miejscu, w którym opieramy prawą stopę. 

Połączenie kremowej skóry i ciemnych elementów kokpitu jest trudny do utrzymania w idealnej czystości, aczkolwiek ja bym się na taką konfigurację zdecydował. Ogólnie, osoba, która konfigurowała testowane BMW 220i Gran Coupe ma gust, grzech zaprzeczyć. 

BMW 220i Gran Coupe na co dzień

Od razu zaznaczę, że nie będzie tu wrażeń ze sportowej jazdy, pomimo tego, że mamy przecież pakiet M. To auto do takiej raczej się nie nadaje, chociaż nie ukrywam, trzyma się drogi wzorowo, a układ kierowniczy świetnie “współpracuje” z kierowcą. W przypadku testowanego BMW 220i Gran Coupe podszedłem do “tematu” nieco inaczej. Skoro Kamil testował już odmianę M235i, tam odsyłam fanów szybkiej jazdy. Ja sprawdziłem 220i podczas jazdy na co dzień. Większość to miasto, czasami trasa. 

Auto spisywało się wzorowo. Co prawda, zawieszenie nawet w trybie komfortowym było trochę twarde ale przecież mamy pakiet M i duże felgi – trzeba się z tym liczyć! Wyciszenie nawet pomimo braku ramek wokół szyb wypada bardzo dobrze. Nawet przy prędkościach autostradowych! Fotele są wygodne, oferują szeroką regulację ustawień. Bardzo łatwo dostosować idealną pozycję za kierownicą. Fajnym dodatkiem, który doceni kierowca w chłodne dni jest oczywiście podgrzewanie wieńca kierownicy. Oczywiście nie mógłbym zapomnieć o świetnym audio Harman/Kardon, które grało wzorowo. Gadżetem i tylko gadżetem są dla mnie gesty do obsługi multimediów. Tak, to te, które znamy np. z BMW Serii 7. Przesuwacie kciukiem w prawo, zmieniacie utwór na kolejny. Machacie palcem wskazującym kolistymi ruchami – regulujecie głośność. I tak dalej. Niby fajne, ale przecież można to zrobić szybciej za pomocą przycisków. A dodatkowo, czasami machając rękami przypadkowo możecie sobie przełączyć piosenkę.

Podróże w BMW 220i Gran Coupe

Co ciekawe, BMW serii 2 jest raczej niewielkim autem, jednak na tylnej kanapie dwie osoby będą podróżować w komfortowych warunkach. Co prawda są trzy pasy, jednak serio, sugeruję, aby na tylnej kanapie podróżowały dwie osoby. Jest nawiew, ale nie ma opcji regulacji temperatury – możemy tylko zmieniać “moc”, z jaką wydobywa się powietrze. Ale za to są dwa porty USB typu C i dwa gniazda ISO Fix. 

Bagażnik ma 430 litrów pojemności. Nie jest to jakaś wybitna pojemność, aczkolwiek jest on bardzo “ustawny”, a dodatkowo możemy odchylić “półkę” aby uzyskać jeszcze kilka centymetrów, gdy na przykład walizka okaże się być za duża. W bagażniku umieszczono gniazdo 12V, uchwyty, siatki i dwa cięgna, którymi szybko złożymy kanapę. 

Dużym atutem jest również spalanie. Przypominam, BMW 220i Gran Coupe wyposażone było w 2-litrowy silnik benzynowy generujący 178 KM i 280 Nm momentu obrotowego. W mieście motor ten spalał około 8 – 10 litrów. Wiadomo, wszystko zależy od natężenia ruchu. W trasie z kolei uzyskałem spalanie na poziomie 6 – 7 litrów. Według mnie aż nadto akceptowalny wynik.

Podsumowanie
Urzekło mnie BMW 220i Gran Coupe. Czym? Dosłownie wszystkim. Świetnym wyglądem, bardzo dobrym prowadzeniem i najważniejsze - rewelacyjnym stosunkiem ceny do jakości. Cena auta z tym konkretnym silnikiem startuje od 151 200 zł. Z pakietem M Sport, auto zyskuje na wyglądzie, ale to nie wszystko. Mamy sportowy układ jezdny i kierowniczy oraz pakiet aerodynamiczny. Pojawia się również inna podsufitka, zawieszenie, czujniki parkowania, duże felgi, sportowe fotele i tak dalej i tak dalej. W tym przypadku cena “podskakuje” do 168 700 zł. Dorzucając sześć tysięcy zł macie napęd xDrive i nie ukrywam, zastanowiłbym się nad nim.

To zaskakujące, że jedno z tańszych BMW tak mocno przypadło mi do gustu. Tak mocno, że zastanowiłbym się nad jakimś leasingiem lub wynajmem długoterminowym bo nie ukrywam, jazda BMW 220i Gran Coupe sprawiałaby mi ogromną przyjemność. OK, koniec tych zachwytów bo uznacie, że to tekst sponsorowany, a BMW Polska już skonfigurowało model dla mnie. Nic z tych rzeczy. Tak czy inaczej, udajcie się do salonu aby przejechać się tym samochodem. Polecam.
Zalety
Świetny wygląd
Komfortowe wnętrze
Ergonomiczny kokpit
Potężny dźwięk za sprawą Harman/Kardon
Bardzo dobre osiągi i niskie spalanie
Idealne auto na co dzień
Świetny stosunek ceny do jakości
Rozbudowane multimedia (gesty, które znamy między innymi z BMW Serii 7)
Wady
Nieco ograniczone możliwości wirtualnego kokpitu
Skomplikowana konfiguracja wyłączenia head-up display
9.5
Wynik