STIHL TIMBERSPORTS World Trophy 2026 w Budapeszcie zakończyło się zwycięstwem Jacka Jordana z Nowej Zelandii, ale polscy kibice również mieli powody do emocji. Michał Dubicki, pięciokrotny mistrz Polski i jeden z najbardziej utytułowanych polskich zawodników w historii timbersportu, zajął piąte miejsce w stawce najlepszych ekstremalnych drwali świata. Polak rozpoczął od ósmego czasu w kwalifikacjach, a w pierwszej rundzie pokonał Holendra Redmera Knola minimalną przewagą. W ćwierćfinale trafił jednak na późniejszego mistrza, Jacka Jordana, który w pojedynku z Dubickim pobił rekord świata World Trophy. W Budapeszcie startował też Mikołaj Groenwald w Rookie World Championship, a po raz pierwszy w historii rozegrano Mistrzostwa Świata Kobiet STIHL TIMBERSPORTS.

Jeszcze przed zawodami było jasne, że Michała Dubickiego czeka jeden z najtrudniejszych startów sezonu. World Trophy to format, który nie daje drugiej szansy. Zawodnicy rywalizują w systemie pucharowym, a każdy błąd może zakończyć udział w zawodach.
W Budapeszcie najlepsi ekstremalni drwale świata musieli wykonać cztery konkurencje jedna po drugiej, bez przerwy: Stock Saw, Underhand Chop, Single Buck i Standing Block Chop. To połączenie siły, techniki, wytrzymałości i odporności psychicznej. Nie wystarczy dobrze zacząć. Trzeba utrzymać tempo do ostatniego uderzenia siekierą.
STIHL TIMBERSPORTS World Trophy 2026 wygrał Jack Jordan z Nowej Zelandii. Michał Dubicki zakończył rywalizację na piątym miejscu, potwierdzając, że nadal należy do światowej czołówki tej dyscypliny.
Michał Dubicki pokonał Holendra w ostatniej konkurencji
Polski zawodnik rozpoczął od kwalifikacji, w których uzyskał ósmy czas w stawce 16 zawodników. To oznaczało wejście do głównej rywalizacji i bardzo wymagającą drabinkę.
W pierwszej rundzie Michał Dubicki zmierzył się z Holendrem Redmerem Knolem. Pojedynek był bardzo wyrównany i rozstrzygnął się dopiero w ostatniej konkurencji, czyli Standing Block Chop. To właśnie tam Polak wypracował minimalną przewagę i awansował do ćwierćfinału.
Takie zwycięstwo dobrze pokazuje charakter formatu Trophy. Różnice są minimalne, a o przejściu dalej decydują detale: rytm pracy, precyzja, brak zawahania i zachowanie sił na finałową część biegu.
Ćwierćfinał z mistrzem świata i rekordem World Trophy
W ćwierćfinale Michał Dubicki trafił na Jacka Jordana z Nowej Zelandii, aktualnego mistrza świata i jednego z najmocniejszych zawodników całych zawodów. Bieg od początku stał na bardzo wysokim poziomie i pozostawał wyrównany niemal do końca.
O wyniku przesądziły detale oraz fenomenalna forma Jordana. Nowozelandczyk w pojedynku z Polakiem pobił rekord świata World Trophy, a później jeszcze bardziej wyśrubował ten wynik w wielkim finale.
Porażka w takich okolicznościach nie odbiera Dubickiemu klasy. Wręcz przeciwnie — pokazuje, że Polak rywalizował z zawodnikiem, który był tego dnia poza zasięgiem większości stawki i ostatecznie sięgnął po złoto.

Piąte miejsce Dubickiego potwierdza miejsce w światowej czołówce
Dla Michała Dubickiego start w Budapeszcie był kolejną okazją do zmierzenia się z najlepszymi zawodnikami świata. Choć tym razem nie udało się wejść do strefy medalowej, piąte miejsce w STIHL TIMBERSPORTS World Trophy 2026 jest wynikiem, który potwierdza jego wysoką pozycję.
Dubicki to pięciokrotny mistrz Polski i jeden z najbardziej utytułowanych polskich zawodników w historii timbersportu. Pochodzi z miejscowości Konary w Wielkopolsce, gdzie na co dzień prowadzi własny tartak.
To ważne, bo jego sportowa historia nie jest oderwana od pracy z drewnem. Timbersport w jego przypadku łączy codzienne doświadczenie, technikę i lata rywalizacji na najwyższym poziomie.
Jack Jordan mistrzem World Trophy 2026
W półfinałach Jack Jordan pokonał Emila Hanssona ze Szwecji, a Matt Cogar z USA wygrał z Kodym Steersem z Australii. W walce o trzecie miejsce Steers okazał się lepszy od Hanssona i zdobył brązowy medal.
W finale Matt Cogar postawił Jordanowi trudne warunki, ale Nowozelandczyk był w Budapeszcie w znakomitej formie. Po rekordzie świata ustanowionym w ćwierćfinale w starciu z Dubickim, w finale jeszcze poprawił swój wynik i sięgnął po tytuł mistrza STIHL TIMBERSPORTS World Trophy 2026.
To był pokaz absolutnej dominacji. Jordan nie tylko wygrał zawody, ale zrobił to w stylu, który zapisze się w historii tej formuły.

Mikołaj Groenwald zdobywa doświadczenie w Rookie World Championship
Dzień wcześniej, 5 czerwca, w Budapeszcie odbyły się zawody Rookie World Championship, czyli mistrzostwa świata młodych zawodników STIHL TIMBERSPORTS. Polskę reprezentował Mikołaj Groenwald.
Polak odpadł w pierwszej rundzie, ale sam start w takiej stawce był ważnym doświadczeniem. Rookie World Championship to miejsce, gdzie młodzi zawodnicy mogą sprawdzić się na tle najzdolniejszych przedstawicieli nowego pokolenia timbersportu.
Najlepsi okazali się reprezentanci Antypodów. Zwyciężył Mathew Gower z Nowej Zelandii, drugie miejsce zajął Awatea Moore Barrett z Australii, a trzeci był Kamiel Van Raemdonck z Belgii.

Historyczne Mistrzostwa Świata Kobiet
Budapeszt zapisał się w historii także z innego powodu. Po raz pierwszy rozegrano tam Mistrzostwa Świata Kobiet STIHL TIMBERSPORTS.
Zwyciężyła Andrea Hand z Kanady, druga była Karolina Urbanová z Czech, a trzecie miejsce zajęła Lauren Bergman z USA. To ważny moment dla całej dyscypliny, bo pokazuje jej rozwój i otwarcie nowego rozdziału rywalizacji na najwyższym poziomie.
Dzięki temu weekend w Budapeszcie był nie tylko kolejnym przystankiem sezonu, ale też wydarzeniem przełomowym dla całego timbersportu.

Co dalej dla polskich kibiców?
Na kolejne emocje związane z timbersportem polscy kibice poczekają do weekendu 12–13 września. W Barzkowicach w województwie zachodniopomorskim odbędą się zawody European Trophy oraz Mistrzostwa Polski.
To będzie bardzo ważny etap sezonu, bo najlepsi polscy zawodnicy będą później reprezentować kraj na Mistrzostwach Świata w Stuttgarcie, zaplanowanych na październik.
Po występie Michała Dubickiego w Budapeszcie widać, że polski timbersport nadal ma zawodników zdolnych rywalizować z absolutną światową czołówką.
Michał Dubicki wraca z Budapesztu bez medalu, ale z mocnym wynikiem
Piąte miejsce w STIHL TIMBERSPORTS World Trophy 2026 może zostawiać niedosyt, szczególnie po wcześniejszych sukcesach Michała Dubickiego. Ale kontekst jest tu kluczowy. Polak odpadł po pojedynku z późniejszym mistrzem, który właśnie w tym starciu ustanowił rekord świata.
To pokazuje, jak wysoki był poziom rywalizacji. Dubicki wygrał pierwszy pojedynek, wszedł do ćwierćfinału i przegrał dopiero z zawodnikiem, który w Budapeszcie przesunął granice tej konkurencji.
Dla polskich kibiców to jasny sygnał: Michał Dubicki nadal jest w grze z najlepszymi. A sezon jeszcze się nie skończył.
Przy okazji zobacz nasz artykuł na temat pilarki Stihl MS 500i.