Site icon MenWorld.pl

Zamówił iPhone 15 Pro Max u Apple. Dostał podróbkę

Test Apple iPhone 15 Pro Max. Flagowy smartfon marki z Cupertino.

Test Apple iPhone 15 Pro Max. Flagowy smartfon marki z Cupertino.

Zagrywka stara, jak świat – myślisz, że kupujesz oryginalny telefon z wysokiej półki, a dostajesz podróbkę z odpowiednią nakładką systemową i wizualnie przypominający urządzenie, które zamówiłeś. Tak dzieje się w serwisach ogłoszeniowych, nie u producenta. Pewien mężczyzna zamówił iPhone 15 Pro Max u Apple, a otrzymał imitację z Androidem.

iPhone na Androidzie? Znam to z autopsji

Historię ze wstępu mogę osobiście potwierdzić. Kiedyś na bardzo popularnym serwisie e-commerce w Polsce zamówiłem iPhone 5, za którego zapłaciłem dużą kwotę. Nawet nie wiecie, jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że jest to telefon pracujący na systemie Android, a z iPhone łączył go tylko fakt, że też był smartfonem. Groźba zawiadomienia policji i tłumaczenie “jo nie wiedzioł, ja się nie znam” ze strony sprzedającego sprawiły, że pieniądze zostały mi zwrócone, a telefon przez lata był obiektem do żartów.

Przeczytaj także: iOS dorówna Androidowi? Apple w końcu dodaje tę opcję!

Test Apple iPhone 15 Pro Max. Flagowy smartfon marki z Cupertino.; Zamówił iPhone 15 Pro Max u Apple. Dostał podróbkę
Sam padłem ofiarą oszusta, jednak wszystko skończyło się dobrze. Na zdjęciu iPhone 15 Pro Max i PRAWDZIWY iPhone 5.

Każdy słyszał o takich akcjach, ponieważ kiedyś działy się one na porządku dziennym. Nikt jednak nie spodziewałby się, że tego typu “przekręt” zdarzy się, kiedy ktoś zamówi smartfona bezpośrednio od producenta! Pewien mężczyzna zamówił iPhone 15 Pro Max, dostał wszelkie informacje dotyczące przesyłki i urządzenia od Apple, a po odebraniu przesyłki i uruchomieniu smartfona okazało się, że jest z nim coś nie tak – pracował na Androidzie.

Zamówił iPhone 15 Pro Max od Apple, dostał podróbkę

Mężczyzna z Wielkiej Brytanii, jak przekonuje, zamówił iPhone 15 Pro Max od producenta, otrzymał wszelką dokumentację dotyczącą zamówienia, potwierdzenie dokonania transakcji od Apple oraz numer do śledzenia przesyłki od firmy kurierskiej, która miała dostarczyć zakup. Co mogło pójść nie tak, skoro telefon miał pochodzić z oficjalnego źródła? Jak się okazuje, wszystko!

Kiedy kupiec otworzył pudełko ze swoim nowym, jak myślał, iPhone 15 Pro Max, przywitał go bardzo niecodzienny widok. Urządzenie miało naklejone szkło ochronne, co w przypadku smartfonów do giganta z Cupertino, jest czymś nie do pomyślenia. Następnie po uruchomieniu telefonu nowy właściciel zauważył sposób podświetlania, co wyraźnie zdradziło brak wyświetlacza OLED, a dolna ramka była dużej grubości, co tylko utwierdziło go w przekonaniu, że zamówił iPhone 15 Pro Max, a dostał podróbkę.

Okazało się, że telefon pracuje na Androidzie i posiada nakładkę imitującą iOS. Kupujący potwierdził nawet, że pojawiło się kilka “androidowych” komunikatów podczas analizowania zakupu. Apple zainteresowało się sprawą i zapewniło, że zostanie ona rozwiązana.

Źródło i zdjęcia: WCCFTech

Exit mobile version