1487
Views

Jaki wideorejestrator wybrać? Modele do 900 złotych

Zaczyna się robić bardzo poważnie. W końcu są to kamery samochodowe do 900 złotych, więc raczej będziemy mieli spore wymogi płacąc tak dużo pieniędzy za taki sprzęt. Oczekiwania są duże, ale czy zostaną zaspokojone? Zobaczmy. 

Lamax S9

  • Wyświetlacz: IPS, 9,66-cali, dotykowy
  • Sensor: brak danych
  • Maksymalna rozdzielczość nagrania: 1920 x 1080 pikseli / 30 klatek na sekundę – przód i tył
  • Kąt widzenia: 150 stopni przód, 130 stopni tył 
  • Format zapisu materiałów wideo: MOV (H.264)
  • Pamięć: zewnętrzna, karta pamięci do 64 GB
  • Zasilanie: wbudowany akumulator, DC 5V/1A
  • Funkcje: tryb parkingowy, rejestracja w pętli, wbudowany mikrofon i głośnik, Wi-Fi, GPS, kontrola głosowa, system ADAS
  • Sposób mocowania: montaż na lusterku 

Lamax S9 w praktyce

Lamax S9 to przede wszystkim duży ekran. A raczej ogromny wyświetlacz, jak na standardy wideorejestratorów. Matryca IPS o przekątnej 9,66-cali robi wrażenie. Dotyk działa wzorowo, a oprogramowanie jest łatwe w obsłudze. 

Czas na zawartość opakowania, gdyż wygląda bardzo obiecująco. Faktycznie, otrzymujemy ładowarkę samochodową, zewnętrzny moduł GPS, tylną kamerę, gumowe mocowania, zaciski pozwalające na ukrycie przewodu, ściereczkę z mikrofibry, instrukcję obsługi oraz wskazówki dotyczące poleceń głosowych i adapter pozwalający na podpięcie karty microSD do komputera. 

Technicznie nie mam kamerze Lamax S9 nic do zarzucenia. Działa bardzo dobrze, obsługa oprogramowania, co już wcześniej wspominałem jest wręcz wzorowa. Dodajmy do tego wysoką jakość wykonania i faktycznie możemy dojść do wniosku, że jest to model godny zainteresowania. Obiektyw umieszczony z lewej strony kamery możemy ustawiać według własnych preferencji, aczkolwiek wymaga to użycia siły, gdyż obraca się on z dużym oporem. Jedyny przycisk znajdziemy na dolnej części obudowy – odpowiada on za uruchomienie kamery. Na górze umieszczono port mini USB, AV do zewnętrznej kamery, gniazdo microSD i port, którym podpinamy moduł GPS. 

Dodam na koniec, że Lamax S9, tak jak model T10 posiada aktualizowaną bazę fotoradarów w Europie (zawiera dane z 37 krajów) oraz ostrzeganie przed radarami. Mowa o tych stacjonarnych, odcinkowych pomiarach prędkości, jak i o kamerach wbudowanych w sygnalizatory na skrzyżowaniach. Bardzo duży plus!

Lamax S9 – próbne nagranie w dzień

Lamax S9 – próbne nagranie w nocy

zalety
Wyświetlacz IPS
Moduł GPS
Moduł Wi-Fi
Kontrola głosowa
System bezpieczeństwa ADAS (LDWS i FCWS)
Ostrzeganie przed fotoradarami (z bazą 37 krajów EU)
Tylna kamera Full HD w zestawie
wady
Brak danych o sensorze
produkt w porównywarce

Mio MiVue 818

  • Wyświetlacz: LCD 2,7-cali
  • Sensor: sensor 5M
  • Maksymalna rozdzielczość nagrania: 2560 x 1440 pikseli / 30 klatek na sekundę lub 1920 x 1080 pikseli / 60 klatek na sekundę
  • Kąt widzenia: 140 stopni 
  • Format zapisu materiałów wideo: MP4 (H.264)
  • Pamięć: zewnętrzna, karta pamięci do 128 GB
  • Zasilanie: wbudowany akumulator, DC 5V/1A
  • Funkcje: tryb parkingowy, rejestracja w pętli, wbudowany mikrofon i głośnik, Wi-Fi, GPS, ostrzeżenie przed radarami, opuszczenie pasa ruchu – LDWS, ostrzeżenie przed kolizją – FCWS, alert zmęczenia, znajdowanie zaparkowanego samochodu
  • Sposób mocowania: uchwyt z naklejką

Mio MiVue 818 w praktyce

Jeśli chodzi o rozwiązania technologiczne, wydaje mi się, że jest to jeden z topowych modeli w tym zestawieniu kamer samochodowych. Oczywiście, nie możemy tego dosłownie porównywać, ale wydaje mi się, że model ten posiada większość systemów bezpieczeństwa, które znamy z najnowszych samochodów.  

Zawartość opakowania nie zachwyca. Otrzymujemy zestaw instrukcji obsługi i kart gwarancyjnych, ładowarkę samochodową wpinaną w gniazdo zapalniczki i uchwyt. Na tym koniec. Najwidoczniej producent uznał, że gadżety są zbędne, a szkoda, bo przecież nawet znacznie tańsze modele oferują wiele ciekawych dodatków. 

Jak już wcześniej wspominałem, Mio MiVue 818 jest bardzo zaawansowaną kamerą pod kątem oferowanych rozwiązań. Oczywiście, są to jedynie „pomocnicy” – mam na myśli asystenta pasa czy ostrzeżenie przed kolizją. Tak czy inaczej, warto je aktywować. Oprogramowanie, jak na produkty Mio przystało, jest bardzo proste w obsłudze. Możemy oczywiście dzięki Wi-Fi sterować nim za pomocą naszego smartfona. Szybko sprawdzimy nagrania, skopiujemy je na nośnik w telefonie.

Jakość wykonania jest poprawna, chociaż za tą cenę oczekiwałbym lepszych materiałów. Oczywiście, nie mam nic do zarzucenia producentowi, gdyż poszczególne elementy są dobrze spasowane, jednak na przykład przyciski sprawiają wrażenie… tanich. Ruszają się podczas dotyku, są dość płasko ulokowane, aczkolwiek klik jest odczuwalny. Pozostając przy temacie „klikania”. Tuż obok sporego ekranu producent umieścił cztery przyciski do obsługi oprogramowania. Na lewym boku znajdziemy port mini USB do komunikacji wideorejestratora oraz oczywiście do ładowania baterii. Z kolei na dole umieszczono port na kartę microSD. Ogólnie, całokształt może się podobać. Wideorejestrator pod względem wizualnym tworzy jedną całość – obiektyw nie wystaje poza obudowę, na froncie widzimy głównie ekran, który wyświetla informacje dotyczące systemów bezpieczeństwa itp., o których wspominałem.

Mio MiVue 818 – próbne nagranie w dzień

Mio MiVue 818 – próbne nagranie w nocy

zalety
Wysoka rozdzielczość nagrań
Solidna jakość wykonania
Ostrzeżenie przed radarami
Wiele systemów bezpieczeństwa
Moduł GPS
Moduł Wi-Fi
Funkcja znajdź pojazd
Ostrzeżenie przed odcinkowym pomiarem prędkości
Funkcja ewidencji przebiegu
wady
Uchwyt z naklejką
Dość wąski jak na tą cenę kąt widzenia
produkt w porównywarce

MIKAVI PQ5 DUAL 

  • Wyświetlacz: IPS, 9,66-cali HD
  • Sensor: Sony Starvis IMX335 z przodu, IMX307 z tyłu
  • Maksymalna rozdzielczość nagrania: 2560 x 1440 pikseli / 30 klatek na sekundę lub 1920 x 1080 / 60 klatek na sekundę z przodu, 1920 x 1080 pikseli / 30 klatek na sekundę z tyłu
  • Kąt widzenia: 170 stopni 
  • Format zapisu materiałów wideo: MP4 (H.265)
  • Pamięć: zewnętrzna, karta pamięci do 128 GB
  • Zasilanie: kondensator zastępujący baterię, DC 5V/2,5A
  • Funkcje: tryb parkingowy, rejestracja w pętli, wbudowany mikrofon i głośnik, Wi-Fi, GPS, 
  • Sposób mocowania: uchwyt wykorzystujący lusterko

MIKAVI PQ5 DUAL w praktyce

Największą, przynajmniej dla mnie, ciekawostką w przypadku tego modelu jest zastosowanie procesora HiSilicon, który jest produktem marki Huawei. Domyślam się, że nie muszę przedsiębiorstwa przedstawiać – w końcu to jeden z największych producentów solidnych smartfonów, a od pewnego czasu także notebooków i smartwatchy. Wracając do ostatniej już kamery samochodowej w formie lusterka, mamy do dyspozycji model z dwoma obiektywami. Jaką jakość nagrania oferuje? O tym za chwilę. Sprawdźmy najpierw zawartość opakowania.

W zestawie otrzymujemy oczywiście MIKAVI PQ5 DUAL, ładowarkę samochodową, kamerę tylną wraz z przewodem, który podpinamy do biegu wstecznego, gumy mocujące (cztery sztuki – dwie zapasowe) oraz specjalne uchwyty, dzięki którym schowamy przewód wewnątrz auta. W pudełku znalazła się także instrukcja obsługi i karta gwarancyjna. Co ciekawe, jest to model, który został pozbawiony wewnętrznego akumulatora na rzecz kondensatora. Kondensatory są znacznie trwalsze od baterii. Są odporne na czynniki zewnętrzne, np. upał, mróz, a tym samym bardziej bezpieczne niż baterie li-ion. Kamerę użytkujemy dokładnie tak samo jak model z baterią, czyli sprzęt musi być podpięty pod ładowarkę samochodową.

Mamy również adapter ACC, który warto uznać za bonus, gdyż w wielu przypadkach musimy za niego dopłacić. Ten dodatek służy do wykorzystywania podczas aktywacji trybu parkingowego. Warto zauważyć, że tylko droższe modele kamer mają tzw. aktywny tryb parkingowy. Działa on tak, że aktywacja/dezaktywacja następuje wraz z zapłonem. Rejestrator samoczynnie wykrywa, kiedy pojazd jest zaparkowany i automatycznie przełącza się do trybu parkingowego. Tutaj mamy tzw. rozbudowany tryb parkingowy. Oferuje dwa pod-tryby parkingowe: Tryb time-lapse oraz G-sensor (wbudowana detekcja wstrząsów).

Tanie rejestratory oferują tzw. pasywny tryb parkingowy i nawet jeśli marketingowo nazywają go “ochrona 24h” to tak naprawdę kamera uruchamia się tylko w momencie wstrząsów (g-sensor) lub w momencie wykrycia ruchów przed maską pojazdu (motion detection). Nie dość, że taki tryb jest zawodny bo nie nagrywa 24h to kamera nie ma tak naprawdę żadnego zasilania podczas postoju. W PQ5 mamy do dyspozycji aktywny tryb parkingowy (prawdziwe nagrywanie 24h), dlatego w zestawie znajdziemy dedykowany adapter, który należy wpiąć do instalacji elektrycznej.

Jego instalacja może być trudna dla laików, dlatego sugeruję, aby skorzystać z pomocy kogoś doświadczonego. Nawet pomimo tego, że mamy instrukcję obsługi. Adapter zabezpiecza akumulator przed rozładowaniem. Jest metodą stałego zasilania rejestratora głównie podczas postoju i przy wyłączonym silniku, np. w celu wykorzystania trybu parkingowego. Dodatkowy przewód ACC zastosowany w adapterze pozwala na aktywację/dezaktywację trybu parkingowego w kamerze wraz z zapłonem samochodu. Jest to kluczowe, ponieważ użytkownik nie musi za każdym razem ingerować w ustawienia kamery. Gasi silnik, a kamera sama przełącza się do trybu parkingowego.

Oprogramowanie działa płynnie, regulacja obiektywu, jak w jednym z poprzednio prezentowanych modeli jest dość oporna. Warto jeszcze dodać, że model ten wyposażony jest zarówno w moduł GPS, jak i Wi-Fi, co oczywiście pozwala użytkownikowi na obsługę menu za pomocą smartfona. Podoba mi się jakość obrazu wyświetlanego na tym prawie 10-calowym ekranie. W końcu mamy do dyspozycji rozdzielczość HD. Pod kątem wizualnym jest OK. Na dole przycisk do uruchomienia kamery, na górze port mini USB, AV do podpięcia zewnętrznego obiektywu, microSD dla kart pamięci i GPS. Wideorejestrator jest dość ciężki i „gruby”. Cóż, żadna kamera chyba pod względem smukłości nie przebije modelu marki Navitel. Pamiętajmy jednak, że nie o design chodzi, a o jakość nagrań. Te, standardowo prezentuję poniżej. 

Mikavi PQ5 Dual – próbne nagranie w dzień

Mikavi PQ5 Dual – próbne nagranie wykonane w nocy

zalety
Duży ekran IPS
Sensor Sony
Moduł GPS
Moduł Wi-Fi
Bogata zawartość zestawu
Kamera cofania
Najbardziej rozbudowany wśród prezentowanych kamer tryb parkingowy
wady
Niezbyt smukła obudowa
produkt w porównywarce

MIKAVI PQ4 DUAL

  • Wyświetlacz: LCD, 2-cale 
  • Sensor: Sony Starvis IMX327 z przodu, IMX291 z tyłu
  • Maksymalna rozdzielczość nagrania: 1920 x 1080 pikseli / 30 klatek na sekundę z przodu, 1920 x 1080 pikseli / 30 klatek na sekundę z tyłu
  • Kąt widzenia: 170 stopni 
  • Format zapisu materiałów wideo: MOV (H.265)
  • Pamięć: zewnętrzna, karta pamięci do 128 GB
  • Zasilanie: kondensator zastępujący baterię, DC 5V/2,5A
  • Funkcje: tryb parkingowy, rejestracja w pętli, wbudowany mikrofon i głośnik, Wi-Fi, GPS, LDW – aystent pasa ruchu, FCW – asystent ostrzegania przed kolizją
  • Sposób mocowania: uchwyt z naklejką

MIKAVI PQ4 DUAL w praktyce

Drugi model marki MIKAVI, również z kondensatorem zamiast baterii. Nie jest to oczywiście problem, bowiem możemy wykorzystać ładowarkę i zasilanie z gniazda zapalniczki. W przypadku PQ5 opisałem jak to działa. Warto dla przypomnienia cofnąć się do opisu tamtej kamery.

Obiektyw początkowo może wydawać się ogromny, a w praktyce jest taki, jak w innych wideorejestratorach. Ogólnie, wydaje mi się, że producent w przypadku modelu PQ4 DUAL chciał podejść do tematu w stylu amerykańskim, czyli „wszystko duże jest dobre”. Czy faktycznie przełożyło się to na wysoką jakość nagrań? Okaże się to za chwilę. My jednak sprawdźmy zawartość opakowania. 

W zestawie znajdziemy kamerę wraz z drugim obiektywem, ładowarkę samochodową, zasilacz do kondensatora, uchwyt na szybę z naklejką 3M, przewód USB i instrukcję obsługi. Zawartość jest naprawdę ciekawa, bowiem w przypadku wielu innych modeli, jeśli chcemy posiadać adapter zabezpieczający akumulator podczas trybu parkingowego, musimy za niego dopłacić. Tutaj unikamy dodatkowych kosztów, gdyż wszystko jest w zestawie.

Wygląd, jak już wspomniałem jest nietypowy. Ogólnie duża, masywna i solidna obudowa jest wykonana bardzo dobrze. Materiały użyte do jej produkcji są raczej typowe – niczym szczególnym się nie wyróżniają. Nie ma tu ani metalu, ani miłego – gumowego materiału. Oczywiście, jest to tylko mój komentarz odnośnie wyglądu i nie jest to priorytet podczas wyboru wideorejestratora. Przynajmniej dla mnie. 

Montaż za pomocą naklejki jest łatwy, ale uniemożliwia nam szybkie przenoszenie zestawu pomiędzy autami. Na szczęście w tym przypadku producent pomyślał o tych, którzy faktycznie chcą korzystać z jednej kamery w kilku pojazdach. W zestawie są dwa uchwyty by właśnie łatwo można było przenosić kamerę. Mamy do dyspozycji również dodatkowe naklejki. Montujemy uchwyt z naklejką na stałe, natomiast samą kamerę możemy przenosić bez problemu. 

Kamera na lewym boku ma przycisk zasilający, reset, miejsce na wpięcie przewodu z zasilacza, a także port, w który wpinamy wtyczkę z ładowarki wpinanej do gniazda zapalniczki. Na górze umieszczono slot na kartę microSD. Pod 2-calowym ekranem znajdziemy pięć przycisków do obsługi oprogramowania. Działa sprawnie, aczkolwiek wygodniejsza jest obsługa za pomocą aplikacji dostępnej na smartfony. Warto jeszcze wspomnieć o rozbudowanym trybie parkingowym niż PQ5. W tym przypadku mamy do dyspozycji aż trzy pod-tryby parkingowe: Tryb low bitrate, Tryb time-lapse, Tryb detekcji ruchu (Auto Event Detection). 

Wiemy już co mamy w zestawie, jak wygląda sprzęt i to, że jest solidnie wykonany. Czas na próbne nagrania, które prezentuję poniżej. 

Mikavi PQ4 Dual – próbne nagranie w dzień

MIKAVI PQ4 DUAL – próbne nagranie w nocy

zalety
Sensor Sony
Moduł GPS
Moduł Wi-Fi
Szeroki kąt widzenia
Bardzo zaawansowany tryb parkingowy
wady
Mały ekran
Uchwyt z naklejką
produkt w porównywarce

Mio MiVue 866

  • Wyświetlacz: LCD, 2,7-cali 
  • Sensor: Mio Sensor Ultra
  • Maksymalna rozdzielczość nagrania: 1920 x 1080 pikseli / 60 klatek na sekundę 
  • Kąt widzenia: 150 stopni 
  • Format zapisu materiałów wideo: MP4 (H.264)
  • Pamięć: zewnętrzna, karta pamięci do 256 GB
  • Zasilanie: wbudowana bateria (240 mAh), DC 5V/2,5A
  • Funkcje: tryb parkingowy, rejestracja w pętli, wbudowany mikrofon i głośnik, Wi-Fi, GPS, LDWS – aystent pasa ruchu, FCWS – asystent ostrzegania przed kolizją, ostrzeżenie przed odcinkowym pomiarem prędkości
  • Sposób mocowania: uchwyt z naklejką

Mio MiVue 866 w praktyce

Powoli docieramy do końca rankingu wideorejestratorów 2021. Przedostatni, a więc prawie najdroższy model w zestawieniu – Mio MiVue 866. Czym nas zachwyci? Na pewno nie zawartością opakowania. Naklejki, uchwyt, ładowarka do gniazdka zapalniczki i wideorejestrator. To wszystko. Całkiem zaskakujące, szczególnie patrząc na cenę wynoszącą ponad 800 zł, a nawet bliską 900 zł. Mam nadzieję, że model ten nadrobi jakością nagrań, aczkolwiek o tym dowiemy się za chwilę. 

Jakość wykonania stoi na wysokim poziomie. Sam design również. Mi osobiście prezentowany wideorejestrator przypomina aparat cyfrowy. Z lewej strony znajdziemy port USB, z prawej slot na kartę pamięci. Pod 2,7-calowym ekranem umieszczono cztery przyciski do obsługi oprogramowania, z czego jeden z nich wyróżniono innym kolorem, aby łatwiej było wybrać ten do zabezpieczenia nagrania. Nie ukrywam, w przypadku MiVue 866 widać solidne wykonanie, aczkolwiek nie wyróżnia się ono na tle konkurencji. 

Oprócz wielu funkcji wspierających nasze bezpieczeństwo, producent postawił na dodatek w postaci informowania o odcinkowych pomiarach prędkości. Podczas zbliżania się do takiego miejsca wideorejestrator informuje nas o aktualnej prędkości, następnie podczas pomiaru sprawdza naszą średnią prędkość. Wygląda to naprawdę dobrze i w praktyce sprawdza się rewelacyjnie. 

Co do jakości nagrań, sami zobaczcie. Mi osobiście odpowiada Full HD z 60 klatkami bardziej iż 2K czy nawet 4K z 30 klatkami, aczkolwiek to kwestia wyboru. W przypadku każdego wideorejestratora wybierałem najwyższą możliwą jakość, aczkolwiek prezentowałem również nagranie z mniejszą rozdzielczością, ale większą liczbą klatek. Finalnie musicie sami ocenić, który materiał wypada lepiej. Oczywiście, jak na jeden z topowych produktów przystało, mamy do dyspozycji obsługę za pomocą smartfona czy GPS. Wszystko to działa sprawnie.  

Mio MiVue 866 – próbne nagrania w dzień

Mio MiVue 866 – próbne nagranie w nocy

zalety
Moduł Wi-Fi
Moduł GPS
Wiele systemów bezpieczeństwa
Ostrzeżenie przed odcinkowymi pomiarami prędkości
wady
Niewielki ekran
produkt w porównywarce

1 2 3 4 5 6 7 8 9

Kategoria artykułu
Motoryzacja · Nowe technologie
Daniel Laskowski

Jestem pomysłodawcą magazynu, który właśnie przeglądasz. Miałem okazję pisać treści dla wielu portali internetowych, a także gazet. Interesuję się nowymi technologiami, motoryzacją (przede wszystkim samochodami, chociaż coraz mocniej patrzę w kierunku motocykli typu bobber) oraz muzyką. Nie skupiam się jednak na jednym gatunku. Słucham zarówno jazzu, jak i muzyki elektronicznej. Na łamach MenWorld.pl zajmuję się zarówno tworzeniem treści, jak i zarządzaniem całym portalem.