kryzys na granicy
James Hill dla The New York Times

Kryzys na granicy został spotęgowany przez Facebooka!

Kryzys na granicy polsko-białoruskiej nie jest ciekawa. Zastępy wojska pilnuje granic naszego kraju przed uchodźcami, którzy chcą nielegalnie dostać się do Polski. Jak donosi New York Times, dużą winę w całej tej sytuacji ponosi Facebook.

W dużej mierze serwis odpowiedzialny jest za kryzys na granicy

Według informacji przekazanych przez New York Times Facebook miał ogromny wpływ na kryzys na granicy polsko-białoruskiej. Serwis miał powielać fałszywe wiadomości dotyczące otwarcia granic do Polski oraz przymykać oko na podejrzane i nieprawdziwe wpisy „influencerów”.

Przeczytaj także: Facebook ujawnił osobę odpowiedzialną z wielki wyciek danych!

To jednak nie wszystko, bo według informacji Facebook był platformą, na której przemytnicy w prosty sposób kontaktowali się z imigrantami. O ile całemu zamieszaniu winna jest strona białoruska, ponieważ rząd tego kraju akceptował i przyznawał wizy imigrantom, wysyłając ich później na granice z naszym krajem, to media społecznościowe odegrały tutaj również bardzo kluczową rolę.

Facebook nawet nie zareagował

Facebook jest ogromnym serwisem, na którym swoje konto może mieć dosłownie każdy. Serwis Marka Zuckerberga jakiś czas temu zapewniał, że będzie walczył z nieprawdziwymi informacjami i będą one natychmiastowo lokalizowane i usuwane. W przypadku fałszywych informacji na temat otwarcia granic do Polski nie zareagował. Dezinformacje szerzyły się na potęgę, udostępniane były również przez samych przemytników, którzy udostępniali dane do kontaktu.

Według Moniki Richter, CEO firmy wywiadowczej Semantic Vision, która monitoruje sprawę związaną z kryzysem na granicy w mediach społecznościowych, Facebook mocno przyczynił się do trudnej sytuacji i zaostrzył kryzys humanitarny. W serwisie rzekomo pojawiały się informacje na temat tras przerzutowych, a sam FB stał się niemałym rynkiem do przemytu.

Źródło: New York Times/ Fot. James Hill/New York Times