Renault Trafic – test minibusa

Kiedy masz dużą rodzinę, bądź planujesz rozpocząć biznes przewozowy zastanawiasz się nad zakupem busa. Mam dla Ciebie auto, które bardzo dokładnie przetestowałem, zabierając komplet pasażerów i ogrom bagaży na wycieczkę w Bieszczady. Oto test minibusa Renault Trafic w wersji osobowej.

Renault Trafic w codziennym użytkowaniu

Renault Trafic wyposażony jest w silnik diesla o pojemności 1.6 litra. Generuje 145 KM i 340 Nm momentu obrotowego. Motor współpracuje z sześciobiegowym manualem. Jak na dwutonowe auto wydaje się, że to słabe rozwiązanie. Nic bardziej mylnego! Trafic chętnie przyspiesza, a przy okazji spala niewielkie wręcz ilości paliwa. Kiedy jechałem sam, na trasie Warszawa – Lublin – Rzeszów samochód palił 7,7 litra na setkę. Wliczam w to nie tylko drogi krajowe, ale także półgodzinny korek, kiedy wyjeżdżałem ze stolicy. Szok! Kiedy ruszyliśmy z Rzeszowa w okolice Polańczyka, bus zapakowany w osiem osób i ogrom bagaży spalał 9 – 10 litrów przy dość dynamicznej jeździe. Nadal świetny wynik, przynajmniej tak mi się wydaje. Średnio przez cały test uzyskałem spalanie na poziomie ośmiu litrów na setkę.

Nie ukrywam, Renault Trafic to spore auto. Dlatego w przypadku parkowania pomocne będą zarówno czujniki parkowania, jak i kamera cofania. Jej jakość może nie jest rewelacyjna, ale swoje zadanie wykonuje bardzo dobrze. Co z zawieszeniem? Jak to we francuskim aucie. Miękkie do bólu, bujające na każdej nierówności. Jadąc Trafic’em czujemy się jak na łodzi. Dlatego też nie jest to auto dla osób, które lubią ostrą jazdę. Dla takich, którzy chcą pływać po drodze – jak najbardziej.

Reklama

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama