Te same silniki, różne samochody – jak to możliwe?

Nawet podczas zwykłej przejażdżki do pobliskiego sklepu mijasz samochody różnych marek. Nieważne czy jest to Toyota, Ford czy Renault, z reguły w tego typu autach znajdują się najbardziej podstawowe jednostki napędowe, które nie przyprawiają nikogo o skok ciśnienia. Niekiedy jednak któryś z tych samochodów brzmi zupełnie inaczej, i mimo, że wygląda tak samo jest w nim coś innego. Tak jakby jakiś model posiadał ogromną moc zamkniętą w pospolitej “budzie”. 

Audi S4 i Spyker C8

Audi A4 to chyba najbardziej pospolite auto w naszym kraju. Przebija go chyba tylko Volkswagen Passat. Nie ma się co dziwić, ponieważ Audi A4 to bardzo dobre auto, które przewiezie bez problemu z punktu A do punktu B. Szeroka gama silników oferowana użytkownikowi mogła zawrócić w głowie. Producent oferował aż 15 jednostek, które różniły się oczywiście mocą. Najciekawszym i najrzadszym jednocześnie silnikiem było mocarne 4.2 V8. Motor występował w najbardziej usportowionej wersji tego auta – S4. Jednostka ta generowała moc na poziomie 344 koni mechanicznych oraz 410 Nm momentu obrotowego. Z pozoru rodzinny samochód krył pod maską potwora, co czyniło (i czyni nadal) z niego niezłego sleepera. Nic dziwnego, że silnik ten znalazł zastosowanie w supersamochodzie jakim jest Spyker C8. W czasach produkcji, czyli w 2000 r, auto to uważane było za jedno z najszybszych. Silnik został lekko zmodyfikowany. Jego moc podniesiona została do 400 koni mechanicznych. Lekka waga, karoseria wykonana z aluminium i silnik 4.2 V8 rozpędzały Spykera C8 do prędkości 300 km/h. Pierwszą “setkę” osiągał on w niespełna 4,4 sekundy od startu. Ten sam silnik, choć o większej mocy, pojawił się również w późniejszych wersjach C8 takich jak Spyker C8 Laviolette czy Spyker C8 Spyder T. Wersja Spyker C8 Laviolette wyposażona została w jednostkę o mocy aż 450 koni mechanicznych. Model C8 Spyder T posiadał bardziej zmodyfikowany silnik, ponieważ producent dołożył tutaj dwie turbosprężarki. Dały one jednostce aż 480 koni mechanicznych mocy. Dzięki temu samochód rozpędzał się do prędkości 320 km/h, a setkę osiągał w 3,9 sekundy. W tamtych czasach były to liczby wręcz kosmiczne, a wszystko to wyciągane było z silnika znajdującego się w usportowionej wersji rodzinnego auta!

Reklama

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama